12/09/2026
Bardzo lubię ten moment, kiedy po analizie kolorystycznej moje klientki zaczynają zwracać uwagę na kolory zupełnie inaczej. 💛
Czasem wysyłają mi zdjęcie ubrania z przymierzalni, czasem pytają o kosmetyk, a czasem — tak jak tutaj — znajdują coś ciekawego i od razu chcą się tym ze mną podzielić. I właśnie takie wiadomości uwielbiam dostawać. 😊
Tym razem klientka znalazła w TK Maxx pomadki opisane jako dedykowane konkretnym typom kolorystycznym. Jako Ciepła Wiosna sięgnęła po tę oznaczoną właśnie dla swojego typu.
Otwiera opakowanie… a w środku chłodny, wiśniowy odcień. 🍒
I to jest świetny przykład na to, dlaczego analiza kolorystyczna to znacznie więcej niż zapamiętanie nazwy swojego typu.
Kiedy poznajesz swoje kolory, zaczynasz je również rozpoznawać. Widzisz temperaturę, walor i chromatyczność. Wiesz, co jest naprawdę ciepłe, co chłodne, co czyste, a co przygaszone.
Dlatego nie musisz już ślepo wierzyć napisowi „dla Wiosny”. 😉
Bo nawet jeśli producent przypisał produkt do konkretnego typu, Ty możesz spojrzeć na kolor i powiedzieć:
„Nie. To zdecydowanie nie jest mój kolor.” 😄
I właśnie wtedy wiem, że analiza kolorystyczna naprawdę została z Tobą. ❤️