13/08/2026
🇵🇱59 lat od narodzin legend – 56. I 62 Kompania Specjalna Commando 🪂
Rok 1967 zajmuje szczególne miejsce w historii polskich jednostek specjalnych. To właśnie wtedy sformowano dwie formacje, których żołnierze przez kolejne dziesięciolecia budowali doświadczenie polskiego rozpoznania specjalnego – 56. Kompanię Specjalną JW 1379 oraz 62. Kompanię Specjalną JW 2457.
W 2026 roku mija 59 lat od ich powstania.
Obie wywodziły się z 1. Batalionu Szturmowego z Dziwnowa – jednostki, która stała się jednym z najważniejszych źródeł kadr i doświadczeń powojennych polskich formacji specjalnych. 56. KS utworzono dla Pomorskiego Okręgu Wojskowego, natomiast 62. KS podporządkowana była Śląskiemu Okręgowi Wojskowemu.
62. Kompania Specjalna została sformowana na podstawie rozkazu Szefa Inspektoratu Szkolenia nr 0041 I/MON z 10 listopada 1967 roku. Jej trzon stanowili żołnierze wydzieleni z 1. Batalionu Szturmowego w Dziwnowie, którzy pod koniec listopada trafili do Bolesławca. Pierwszym dowódcą jednostki był ppor. Stanisław Trela.
Historia 56. Kompanii Specjalnej rozpoczęła się w Bydgoszczy. Utworzono ją na bazie 5. kompanii rozpoznawczej 1. Batalionu Szturmowego, a 20 grudnia 1967 roku po raz pierwszy pojawiła się nazwa 56. Kompania Rozpoznania Specjalnego. Później jednostka stała się doskonale znaną 56. KS. Początkowo stacjonowała w Bydgoszczy, a od 1980 roku jej historia związała się ze Szczecinem.
Nie były to wielkie liczebnie jednostki. Ich siłą byli ludzie, wyszkolenie i zadania, do których ich przygotowywano.
Żołnierze mieli działać daleko za liniami przeciwnika – prowadzić rozpoznanie, zdobywać informacje o stanowiskach dowodzenia, systemach łączności, lotniskach, magazynach i rozmieszczeniu wojsk. Szkolili się w dywersji, minerstwie, łączności, skokach spadochronowych, działaniach płetwonurkowych, walce wręcz, strzelaniu, wspinaczce i narciarstwie. Musieli znać organizację, wyposażenie i uzbrojenie potencjalnego przeciwnika niemal na pamięć.
To była zimna wojna. Świat podzielony na dwa bloki, groźba konfliktu NATO–Układ Warszawski i realne założenie, że grupy specjalne zostaną przerzucone setki kilometrów w głąb ugrupowania przeciwnika.
Nie było GPS-u, dronów ani cyfrowych map. Były papierowa mapa, kompas, radiostacja, spadochron, broń, kilogramy wyposażenia – i człowiek, który musiał wykonać zadanie.
W 62. KS przez 27 lat istnienia służyło ponad 500 żołnierzy zawodowych, którzy wyszkolili ponad 2000 komandosów. Żołnierze jednostki uczestniczyli również w misjach zagranicznych m.in. w Wietnamie, Egipcie, Syrii, Libanie, Namibii, Kambodży, Iraku oraz na Bałkanach.
W 1993 roku 62. Kompania Specjalna przejęła dziedzictwo tradycji 1. Samodzielnej Kompanii Commando z okresu II wojny światowej i przyjęła wyróżniającą nazwę „COMMANDO”. Rok później historia obu jednostek dobiegła końca.
W sierpniu 1994 roku 56. i 62. Kompania Specjalna zostały rozformowane. Z Wojska Polskiego zniknęły wtedy także inne pododdziały specjalne szczebla armijnego i dywizyjnego.
Zniknęły numery jednostek. Nie zniknęli jednak ludzie, doświadczenie, sposób myślenia i standardy szkolenia. Dlatego historii współczesnych polskich Wojsk Specjalnych nie sposób opowiadać bez wspomnienia Dziwnowa, Bydgoszczy, Szczecina i Bolesławca oraz ludzi, którzy służyli w 56. i 62. Kompanii Specjalnej.
59 lat później warto przypomnieć ich właśnie z nazwą i numerem.
🪂 56. KOMPANIA SPECJALNA – JW 1379
🪂 62. KOMPANIA SPECJALNA „COMMANDO” – JW 2457
Tym, którzy tworzyli te jednostki.
Tym, którzy w nich służyli.
Instruktorom, dowódcom, żołnierzom służby zasadniczej i zawodowym komandosom.
Szacunek. Pamięć. Braterstwo.