11/05/2026
Elbląg. Piękny, majowy późny wieczór 2026 roku... Stoimy na zwodzonym Moście Wysokim (niem. Hohebrücke) nad rzeką Elbląg, która w tym miejscu ma około 60-70 metrów szerokości. Tak, to co widzicie przed sobą to nie kanał, a rzeka.
To właśnie nad rzeką, w miejscu obecnego Muzeum Archeologiczno-Historycznego (okolice ul. Wapiennej i Mostowej; miejsce niewidoczne na fotografii; znajduje się niedaleko stąd, z tyłu kadru, po prawej stronie) Krzyżacy zbudowali potężny, murowany zamek. Nie była to ich pierwsza warownia. Krzyżacy przenieśli się tutaj z wyspy na rzece Elbląg (znajdującej się blisko jej ujścia do Zalewu Wiślanego), po zniszczeniu przez Pogezanów (w trakcie powstania skierowanego przeciw nim) istniejącego od 1237 roku drewniano-ziemnego grodu. Warto zaznaczyć, że Elbląg, założony w tymże roku przez Hermanna von Balka (zm. 1239 w Würzburgu we Frankonii w Niemczech), był jednym z ważniejszych miast państwa krzyżackiego.
Pełna nazwa tychże zakonników brzmi: Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie (łac. Ordo domus Sanctae Mariae Theutonicorum, niem. Orden der Brüder vom Deutschen Haus Sankt Mariens in Jerusalem). Na Zachodzie Europy nie są znani jako Krzyżacy, a określani mianem zakonu niemieckiego (niem. Deutscher Orden) – jednego z trzech największych, obok joannitów i templariuszy, katolickich zakonów rycerskich, które powstały na fali krucjat w XI i XII wieku.
Do czasu przeniesienia stolicy z Wenecji do Malborka w 1309 roku, Elbląg był siedzibą mistrza krajowego, a potem wielkiego szpitalnika zakonu. Jednak nawet po tej dacie w Elblągu urzędowali wysocy rangą zakonnicy, a samo miasto pozostawało dla Krzyżaków niezwykle ważne, ze względu na położenie (między wschodem i zachodem) i dostęp do morza.
Sama rzeka była wówczas prawdziwym oknem na świat, a połączenie z Morzem Bałtyckim było (z przyczyn naturalnych) znacznie lepsze i bardziej dostępne niż w czasach obecnych. Rzeka stanowiła wówczas odpowiednik dzisiejszej autostrady lub lotniska. Jej znaczenie było w owych czasach olbrzymie i wynikało z tego, że znaczącą część towarów transportowano drogą nie tylko morską, ale i śródlądową.
Dziś już nie ma Krzyżaków w Elblągu. Nie ma także wybudowanego przez nich wielkiego zamku, który 12 lutego 1454 roku został zdobyty przez mieszkańców miasta, którzy natychmiast przystąpili do jego rozbiórki, aby zapobiec ponownemu zajęciu go przez nich. Elblążanie mieli dosyć Krzyżaków, przede wszystkim z powodu gospodarczego i politycznego ucisku (podatki, bardzo wysokie podatki), który dławił ich przedsiębiorczość, a także brutalnych metod sprawowania władzy przez Zakon. Dążąc do wolności i korzystniejszych warunków handlowych, aktywnie włączyli się w działalność Związku Pruskiego, który stanowił młot na Krzyżaków. Była to konfederacja szlachty oraz wielkich miast pruskich (m.in. Gdańska, Torunia, Elbląga), stworzoną w celu obrony praw i interesów stanowych przed uciskiem fiskalnym i politycznym Zakonu Krzyżackiego. Organizacja ta ostatecznie wypowiedziała posłuszeństwo wielkiemu mistrzowi w 1454 roku i zainicjowała włączenie Prus do Polski, co zapoczątkowało wojnę trzynastoletnią.
Przed Wami nie tylko rzeka, ale i figurka Piekarczyka z wędką, zaprojektowana przez Szymona Zachariasza. Stoi tutaj od listopada 2022 roku. Nawiązuje do legendarnej postaci czeladnika, obrońcy miasta, który w 1521 roku, podczas najazdu Krzyżaków, uratował Elbląg przed zdobyciem, przecinając łopatą liny podtrzymujące bronę w Bramie Targowej. Spadająca krata zablokowała wrogom dostęp do miasta, zmuszając ich do odwrotu. Wydarzenie miało miejsce podczas wojny polsko-krzyżackiej (1519-1521), gdy wojska zakonne próbowały zająć Elbląg.
Marcin Mongiallo