28/03/2026
Zawsze mam coś na weekend. Nie ważne na etacie czy . Zawsze.
Zastanawiające jest to czy to ja robię czy TA praca. Ten zawód, ta specjalizacja... A może brak granic.
Różnica jest tylko taka, że nauczyłam się nie robić nawet jak muszę a czasem robić jak nie mam siły.
Od niedawna żyje w rytmie 2 tygodnie dziecko w domu dwa: dom bez dzieci. To doświadczenie jest tak mocne, że czuję się jakbym uczyła się na nowo chodzić, mówić, oddychać. Nie wiem jeszcze jak ale warto o tym mówić bo to jest dorosłości zupełnie bezlitosnej. Świadectwo sił jakie mamy w sobie, a o tym NIE WIEMY.
W to co wierzysz matko Polko jest niedostępne.
Masz to co zostało.
Na nowo widać świat, słychać szelest materii. Przyzwyczajasz się. Ten etap życia daje mi tyle siły a jeszcze więcej mi bezpowrotnie zabiera. Nie można sklasyfikować.
Ale, wstajesz rano i widzisz interakcje swojej lepszej wersji z tym co zrobiłaś.
🤭 Padłam. Kreatywność 100%. Być jak Leon.
🧡 StreetArt. Ty byłem. Zostawiam świadectwo.
Uwielbiam.
Specjalizacja mojego syna trwa odkąd stanął na nogi. Potrafił być w pokoju na tzw oku a jednak coś przyozdobić. Zostawić i to zwykle nie na widoku... co mnie rozbawiało jak trafiłam na fresk.
Kreska coraz lepsza....
Miłej soboty.
Kahna & weekend radościmarketera | sobota | po mału | praca nie zając...