15/02/2026
Dziękuję twórcom i organizatorom Muzeum Kameralnego w podziemiach Hali Targowej za możliwość zaprezentowania zdjęć „Zatrzymanych w czasie”, Henryka Grot oraz możliwość przybliżenia historii fotografii analogowej.
Dziękujemy, że przy okazji jubileuszu 100 - lecia Gdyni możemy zaprezentować fotografie, które są historią sprzed prawie pół wieku.
Zamiłowanie do fotografii towarzyszy mojemu ojcu od kiedy zakupił swój pierwszy aparat. Jako dziecko świetnie pamiętam czasy okupacji kuchni, zaadoptowanej na ciemnię fotograficzną i te godziny pozowania do zdjęć na strychu kamienicy, w której mieszkaliśmy na ul. W. Radtkego (ówczesnej ul. Migały).
Tatę na tyle zafascynowała fotografia, że postanowił zgłębić jej tajniki kończąc kurs u wybitnego fotografa Witolda Węgrzyna, członka m.in. Związku Polskich Artystów Fotografików.
To zamiłowanie do fotografii udzieliło się także mi. Pierwsze lekcje fotografii udzielił mi tata. Robiłam też zdjęcia jego aparatem na lekcjach fotografii w Liceum Plastycznym w Orłowie. Kontynuując naukę na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku miałam zaszczyt zrobić specjalizację z fotografii u prof. Witolda Węgrzyna, który prowadził Zakład Fotografii na Wydziale Malarstwa i Grafiki.
Profesor zwykł mówić: w natłoku codziennych spraw, trudno znaleźć czas na artystyczne zamiłowania, ale „fotografię można popełnić zawsze”.
Teraz każdy może robić zdjęcia, ponieważ skomplikowana lustrzanka została zamknięta w naszych telefonach komórkowych.
Niezmiennie ważne jest dla nas by uwiecznić chwile, zatrzymując czas.
Henryk Grot również zatrzymał czas w 1981 r. - stworzył reportaż dnia codziennego, zwykłego mieszkańca Gdyni.
Świat wówczas był jak błona fotograficzna... szary...
Człowiek stał w nieskończonych kolejkach do sklepu w celu zakupienia, tylko na kartki, podstawowych artykułów spożywczych.
Mieszkaliśmy na 4 piętrze w kamienicy, gdzie codziennym widokiem z naszych okien były dachy Hali Targowej. W dzień targowy hala zaludniała się będąc „ratunkiem” w codziennych sprawunkach. Marynarze „ubarwiali” nam zakupy towarami z zachodu. Gospodarze z rejonu Kaszub wspierali nas sprzedając produkty rolne: warzywa, owoce, jaja, śmietanę, drób.
Codzienna gazeta Trybuna Ludu była nie tylko nośnikiem informacji i propagandy, ale też jak widać na zdjęciach świetnym papierem pakunkowym.
Zapraszamy do podziemi Hali nie tylko na wystawę, ale także do Muzeum Kameralnego, które dzięki zebranym eksponatom i ogromnej wiedzy pani Kustosz pozwala cofnąć się w czasie do okresu PRL.