Marcin Ogrodnik

Marcin Ogrodnik 💡Zbuduje dla Ciebie Strategie Social Media
📲 Content / zarządzanie profilami Jestem specjalistką ds.

marketingu z pasją do tworzenia strategii, które nie tylko wyglądają świetnie na papierze, ale przede wszystkim działają w praktyce.

💡 Pracuję z markami, by pomóc im wyróżnić się w gąszczu komunikacyjnego szumu – kreatywnie, skutecznie i zgodnie z założonymi celami.

🤔 W czym mogę Ci pomóc? Moja praca to coś więcej niż posty na Instagramie czy mailingi – to budowanie pełnych doświadczeń wokół Tw

ojej marki. W SoMeLab realizujemy projekty obejmujące:
▪️ Strategie Social Media▪️ Tworzenie contentu ▪️ Zarządzanie profilami ▪️ Video marketing ▪️ Konsultacje▪️ Wizytówki Google ▪️ Newslettery i automatyzacje mailowe.

🌟 Co mnie wyróżnia? Jestem osobą, która wierzy, że każdy projekt zasługuje na indywidualne podejście. Uwielbiam kreatywne, nieszablonowe rozwiązania, które mają sens strategiczny. Jednocześnie stawiam na skuteczność i mierzalne efekty – Twój sukces to moja motywacja.

🚀 Jestem otwarta na współpracę z markami, które szukają nie tylko kreatywnego partnera, ale też kogoś, kto pomoże im przełożyć pomysły na konkretne działania i wyniki. Jeśli chcesz, by Twoja marka była widoczna, angażująca i skuteczna – napisz, chętnie porozmawiam! ✉️

W moim poprzednim wpisie, na liście 3 Filarów Biznesowych, które mają uzasadniać targową inwestycję, na pierwszym miejsc...
06/11/2025

W moim poprzednim wpisie, na liście 3 Filarów Biznesowych, które mają uzasadniać targową inwestycję, na pierwszym miejscu znalazło się zasilanie góry lejka (Lead Generation). Uzasadniłem to prostym faktem: jest to czysta, mierzalna baza – lista kontaktów (projektantów, producentów), z którą w kolejnym kroku można podjąć działania konwersyjne.

To piękna, biznesowa teoria. W praktyce, po tegorocznych targach Warsaw Home, mam głęboką refleksję, która podważa sensowność tego filaru w tradycyjnym ujęciu.

Marki - choć już w mniejszym stopniu niż kiedyś - wciąż stosują te same, sprawdzone od lat metody: kieliszek wina, darmowy gadżet itd.. Wszystko po to, byś podzielił się z marką swoim adresem mailowym.
Jednak potencjalny klient stał się świadomy i ostrożny.
Projektanci i producenci doskonale wiedzą, że ich adres e-mail to cenna waluta. Wiedzą, że podając go na stoisku, dają jednocześnie zielone światło na serię e-maili sprzedażowych. Przecież marki nie inwestują w stoisko tylko po to, by "być".

W rezultacie, walka o wartościowe leady na targach staje się coraz trudniejsza. Coraz mniej chętnie dzielimy się swoimi danymi. Jesteśmy przesyceni informacjami i wizualnym chaosem.
Pojawia się również fundamentalne pytanie o jakość pozyskanych leadów. Bo przecież nie każdy uczestnik targów to projektant czy producent, a w natłoku zwiedzających (i w pośpiechu) często zbieramy kontakty "turystów", a nie realnych decydentów.

I tu dochodzimy do sedna mojej refleksji. Lead Generation ma być tym najbardziej mierzalnym filarem, tym, który ma bezpośrednio generować zwrot z inwestycji.

Dlatego po tegorocznych targach bardzo mocno rozważam poddanie w wątpliwość Lead Generation jako jednego z 3 filarów opłacalności Targów.
Skoro inwestujemy duże pieniądze w stoisko, w obsługę i we wszystko, co ma zachęcać do pozostawienia danych, a ostatecznie zyskujemy małą i - co najważniejsze - często niekonwertującą bazę... to czy nie warto poszukać innych, nierzadko tańszych niż stoisko - możliwości budowania lejka? 🤔

Przez ostatnie lata, pracując w branży wnętrzarskiej, a szczególnie blisko z projektantami, wiem, jak wygląda ich często...
31/10/2025

Przez ostatnie lata, pracując w branży wnętrzarskiej, a szczególnie blisko z projektantami, wiem, jak wygląda ich często niełatwa rzeczywistość. Ich praca jest piękna, ale jest w niej pewien cichy zabójca energii: chaos w briefowaniu klienta.

To ciągłe:
▪️Zgadywanie intencji.
▪️Czytanie między wierszami.
▪️Nieustanne edukowanie klienta, by wybierał mądrze, a nie tak, jak sąsiadka mówiła.

Dlatego bardzo się cieszę, że w ubiegły czwartek - w ramach Archiday podczas targów Warsaw Home - mogłem poprowadzić premierę niezwykłego narzędzia od KIS List - aplikacji do tworzenia list zakupowych i organizacji projektów wnętrz.

Poznajcie KISjusza! 🤖

KISjusz to inteligentny asystent, który rozmawia z Twoim klientem, przeprowadzając za Ciebie cały wywiad. Ściąga on z barków projektanta frustrujący ciężar edukacji i dopytywania o szczegóły.

Zamiast Ciebie, KISjusz pomaga klientom, przeprowadzając ich przez wybory (np. blaty kamienne, lodówki french door) i zbierając twarde, oparte na danych preferencje. KISjusz eliminuje zgadywanie, edukując klienta i pomagając mu podejmować decyzje w oparciu o wiedzę.

Miałem okazję porozmawiać z KISjuszem i powiem Wam jedno: to jest innowacja, która realnie odmieni proces pracy projektantów wnętrz. Właśnie takich rozwiązań potrzebuje nasza branża!

Gratulacje dla całego zespołu KIS ListKIS List! Trzymam za Was kciuki i z wielką dumą obserwuję początek kolejnej rewolucji.

“Marcin, co myślisz o targach wnętrzarskich? Czy powinniśmy pojechać? Ma to sens?”To pytanie słyszę co roku od klientów....
29/10/2025

“Marcin, co myślisz o targach wnętrzarskich? Czy powinniśmy pojechać? Ma to sens?”

To pytanie słyszę co roku od klientów. I tak szczerze: nigdy nie mam prostej odpowiedzi.

Wróciłem z 2 dni intensywnych obserwacji na Warsaw Home (ps. dzień wcześniej miałem przyjemność prowadzić premierę narzędzia od KIS List!). W natłoku pięknego designu, szukałem odpowiedzi na to pytanie.

Targi to inwestycja. Wymaga dużego zaangażowania finansowego i czasowego. Dlatego - jak to jest w biznesie - powinna się zwrócić. Czy to możliwe? Teoretycznie tak.

Według mnie, inwestycja w targi powinna być ukierunkowana na realizację 3 głównych celów:

1. Zasilanie lejka: pozyskanie mierzalnej bazy kontaktów do dalszej konwersji.

2. Pozycjonowanie marki: generowanie "szumu" i stworzenie doświadczenia, które wprowadza lub utrwala markę na rynku.

3. Nawiązanie współpracybBiznesowych: znalezienie partnerów do nowych kanałów dystrybucji lub wspólnego rozwoju produktu.

Teoria jest idealna. Jednak w praktyce... już nie jest tak kolorowo.

Dlatego na fali emocji po Targach, zapraszam Cię do serii 5 wpisów, w których przeanalizuję, dlaczego osiągnięcie tych 3 celów jest tak cholernie trudne!

A według Ciebie jakie cele są absolutnym priorytetem na targach?

Jutro startują największe targi wnętrzarskie w Polsce - Warsaw Home! Dla wielu to inspiracja, dla mnie... to pole bitwy ...
21/10/2025

Jutro startują największe targi wnętrzarskie w Polsce - Warsaw Home! Dla wielu to inspiracja, dla mnie... to pole bitwy (w pozytywnym sensie! 😉) o solidne fundamenty marketingu dla marek wnętrzarskich. Nie jadę tam tylko oglądać - jadę tam budować.

Czwartek to dzień intensywnej pracy z moim klientem, marką KIS List. Będę wspierać ich w strategicznych działaniach, m.in. prowadząc premierę nowego rewolucyjnego narzędzia dla projektantów wnętrz. To wspaniałe wydarzenie, które z całą pewnością ponownie dokona rewolucji we wnętrzarskim świecie.

Piątek rezerwuję na strategiczny networking. To czas, kiedy z analityczną precyzją poszukuję marek z potencjałem, które potrzebują solidnych marketingowych podstaw. Będę obserwować, analizować ich komunikację i szukać luk, które z sukcesem mogę wypełnić. Jeśli Twoja marka ma świetny produkt, ale brakuje jej widoczności - to właśnie wtedy szukam Ciebie!

Mam wolne sloty na 15-20 minutowe "Mini-Audyty marketingowe" w piątek. Jeśli masz wrażenie, że Twój marketing jest "ładny, ale nie działa" - napisz do mnie w DM i zarezerwuj ten czas. Porozmawiajmy o tym, jak zbudować marketing, który będzie pracował dla Ciebie.

Nie mogę się doczekać tych dwóch dni pełnych inspiracji, analiz i strategicznych rozmów. Do zobaczenia na targowym szlaku! 💪

Ostatnie lata to zmiana paradygmatu. Po erze "idealnych kreacji" i nierealistycznych wizji, rynek konsumentów schodzi na...
16/10/2025

Ostatnie lata to zmiana paradygmatu. Po erze "idealnych kreacji" i nierealistycznych wizji, rynek konsumentów schodzi na ziemię. Dziś szukamy tego, co prawdziwe i namacalne. I to jest ten moment, w którym autentyczność staje się najcenniejszą walutą biznesową.

Puste hasła marketingowe - "najlepszy", "unikatowy", "dobrej jakości" - straciły moc.

Dlaczego? Bo każdy tak mówi! Działają tylko wtedy, gdy znajdują potwierdzenie w dowodach społecznych: recenzjach, opiniach i szczerych rekomendacjach. Pamiętasz mój post o mojej pierwszej reklamie?

Dlatego moja wiara w autentyczny marketing jest niezachwiana. Dlaczego?

Bo…
1. Prawda zawsze wyjdzie na jaw
W dobie błyskawicznego obiegu informacji, każda nieuczciwość zostanie prędzej czy później zdemaskowana. Możesz ukrywać negatywne komentarze, ale blokowanie opinii jest dziś odbierane jako “mam coś do ukrycia”. Szczerość chroni markę przed kryzysem. Bądź szczery! Nie obiecuj tego, czego nie możesz dowieść.

2. Jest to kopalnia wiedzy
Rozpoczynając współpracę, zawsze sprawdzam opinie o marce. To kopalnia wiedzy! Autentyczne głosy klientów nie tylko pomagają mi tworzyć skuteczne kreacje (bo wiem, co klienci cenią), ale są też bezcenną informacją zwrotną dla firmy do ulepszania produktów i usług. Dla mnie to fundament działań marketingowych.

3. Spójność z korzeniami
Marka musi rezonować z korzeniami. Ewolucja marki jest naturalna, ale nie może być oderwana od zamysłu jej twórcy - od tego, co było przyczyną jej powstania. Gonienie za trendami, kopiowanie konkurencji to krótkowzroczne działania. Trendy mijają, a autentyczność zostaje.

Dlatego w każdym projekcie dążę do poznania pierwotnej tożsamości marki, jej DNA. Bo tylko wtedy komunikacja będzie spójna, efektywna i trwała.

Teraz czas na Ciebie. Pomyśl, czy Twój aktualny plan komunikacji to faktyczna ewolucja, przemyślane DNA czy próba naśladowania kogoś innego?



Masz pytanie? Pisz śmiało 😊
Pomagam markom wnętrzarskim budować fundamenty marketingu.

W branży wnętrzarskiej i e-commerce często słyszę tę odpowiedź: "Nasz klient? Każdy! Detaliści, projektanci, hotele, biu...
14/10/2025

W branży wnętrzarskiej i e-commerce często słyszę tę odpowiedź: "Nasz klient? Każdy! Detaliści, projektanci, hotele, biura!"

Teoretycznie to prawda - mebel jest dla każdego. Ale z punktu widzenia strategii i budżetu marketingowego, jest to bardzo kosztowny błąd. Jeśli mówisz do wszystkich, tak naprawdę nie mówisz do nikogo.

Większość marek wnętrzarskich nie ma określonego, głównego klienta, który przynosi najwięcej zysku (lub przyniesie w przyszłości). A jego określenie to fundament i podstawa wszystkich działań i decyzji marketingowych. Dlaczego?

1. Różne potrzeby i komunikacja:
Spójrz na te przykłady:
Klient detaliczny chce poczucia bezpieczeństwa, inspiracji i widzi produkt jako gotowe rozwiązanie.
Projektant wnętrz widzi Twój produkt jako narzędzie pracy, potrzebuje katalogów technicznych i szybkiej współpracy B2B.
Biuro projektowe potrzebuje logistyki, cen hurtowych i gwarancji powtarzalności.

Wniosek: Każda z tych grup wymaga innego tonu, innej oferty i innych mechanizmów działania. Mieszanie komunikatów generuje szum.

2. Efektywność budżetu:
Jeśli określisz, że projektant wnętrz jest Twoim najważniejszym klientem (bo jest ambasadorem marki), łatwo podejmiesz decyzję: bardziej wartościowa będzie współpraca z influencerem, który jest projektantem, niż z lifestyle'owym.
Dzięki temu reklama i działania są precyzyjne i taniej konwertują.

3. Jasność dla marki:
Określenie głównego klienta jest jak główna ścieżka - wokół niej krążą inne, ale ona jest fundamentem. Tworząc kampanię najpierw myślisz o głównym kliencie a pozostałe kroki dobierasz w oparciu o główną linię. Jeśli nie wiemy, kto jest najważniejszy, tworzymy dla "nikogo".

Teraz Twoja kolej.
Czy wiesz, kto jest Twoim najważniejszym klientem i dlaczego?



Pomagam markom wnętrzarskim budować fundamenty marketingu. Masz pytanie? Pisz śmiało!

Co stało za sukcesem tej reklamy? Oto moje 3 kluczowe wnioski!��1. Autentyczność historii (prawdziwy problem).�To nie by...
08/10/2025

Co stało za sukcesem tej reklamy? Oto moje 3 kluczowe wnioski!��

1. Autentyczność historii (prawdziwy problem).�
To nie była reklama zachwalająca produkt. To była historia oparta na realnym bólu użytkowników, na ich frustracji oraz niespełnionych wyobrażeniach. Nasz produkt był dla nich rozwiązaniem i powrotem do wizji pracy z czasów studiów/kursów. �Nie sprzedawałem aplikacji, dawałem ulgę, rozwiązanie i nadzieję.

2. Pokazanie prawdy (social proof)
Treść tej reklamy w 100% pokrywała się z opiniami, testimoniami i sygnałami od klientów. W 100% pokrywała się z tym jak wyglądała ich praca zanim zaczęli korzystać z naszego rozwiązania. Nie była to historia wyssana z palca. Za kreacją stał mocny social proof. To, że produkt faktycznie rozwiązuje ten problem, tylko potwierdziło wiarygodność (a niestety w wielu reklamach brakuje tego elementu).�Zawsze szukaj prawdy w tym, co mówią Twoi klienci i na tym buduj swój ton of voice!

3. Odwaga do bycia nieidealnym
Reklama nie miała CTA i trwała ponad minutę. Była "domową robotą". Ale mieliśmy odwagę ją wypuścić! I to jest klucz. Czasem dobra, autentyczna historia, która ma potwierdzenie w kolejnych krokach, jest lepsza niż miesiące pracy nad idealnym, ale chłodnym spotem. �Testuj to, co czujesz, że jest prawdziwe, nie bój się ryzyka i po prostu… bądź sobą.

Podsumowując: Dobrze napisana historia oparta na tym, "co ludzie mówią i czego realnie potrzebują", to najlepszy klucz do stworzenia reklam, które konwertują.

A Ciebie jakie reklamy najbardziej przekonują?

Każdy z nas ma jakiś ukochany mebel, który tworzysz mu w życiu. 😍 Ja pamiętam półkę na książki, która towarzyszyła mi od...
06/10/2025

Każdy z nas ma jakiś ukochany mebel, który tworzysz mu w życiu. 😍 Ja pamiętam półkę na książki, która towarzyszyła mi od studiów a rozstanie z nią było dla mnie ciężkie.

Bo mebel, to coś więcej niż produkt. To świadek naszego życia, rodzinnych obiadów w przypadku stołu czy towarzysz wieczornego odpoczynku jak ukochana sofa.

A jednak tak wiele marek wnętrzarskich wciąż komunikuje się tak, jakby sprzedawało tylko drewno, metal i tkaninę. 🫣

Dlatego poniżej dzielę się z Tobą 3 najczęściej popełnianymi błędami w komunikacji marketingowej, jakie powstrzymują marki wnętrzarskie przed zbudowaniem prawdziwej więzi z klientami:

1️⃣ Twój feed to tablica ogłoszeń. �
Mebel nie jest tylko produktem na białym tle. Staje się częścią domów i życia tych, którzy go kupują.
Pokaż, jak Twoje meble zachowują się we wnętrzu, jakie role mogą pełnić i jak odnajdują się w różnych kontekstach. Daj klientowi do zrozumienia, że Twój produkt może stać się prawdziwym partnerem jego wnętrza.

2️⃣ Mówisz ogólnikowo, bez emocji.
Każdy pisze, że jego mebel jest "funkcjonalny" i ma "niezwykły design". Ale mało kto mówi, że stolik kawowy to towarzysz rozmów z przyjaciółmi, a lampa to narzędzie do stworzenia wyjątkowej atmosfery. Mebel to nie tylko parametry i kolor. To emocje i wspomnienia, które dopiero powstaną.

3️⃣ Brak Ci regularności i planu.
Jeden post na miesiąc i przypadkowe zdjęcia? Brak regularności sprawia, że klienci nie widzą Twojej aktywności, a algorytmy o Tobie zapominają. Pokaż, że Twoja marka żyje, tworzy i nieustannie szuka nowych dróg, by dać klientowi nowe doświadczenia i pola wyboru.

A jaka jest Twoja opinia? Który z tych błędów widzisz w branży najczęściej? Porozmawiajmy w komentarzach! 👇

➡️ Jeśli czujesz, że chcesz opowiadać o swojej marce w bardziej przemyślany i autentyczny sposób – napisz do mnie. Chętnie pomogę.

Adres

Katowice

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Marcin Ogrodnik umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij