26/03/2026
„Pomiędzy bodźcem a reakcją istnieje przestrzeń. W tej przestrzeni tkwi nasza moc wyboru odpowiedzi. W naszej odpowiedzi leży nasz rozwój i nasza wolność.”
Ten cytat przypisywany Viktorowi Franklowi (w rzeczywistości jest parafrazą i syntezą jego myśli, a nie dosłownym cytatem) wraca do mnie często w pracy gabinetowej. Jest również mi szczególnie bliski, gdy w swoim rozhamowaniu palnę coś głupiego lub zachowam się, powiedzmy to delikatnie, „szczególnie niegodnie” 🤔.
Wyobrażam sobie, że bodziec jest iskrą, a reakcja bombą 💣 - pomiędzy tym jest jednak lont; im krótszy, tym szybciej bomba odpala. Staram się więc z moimi klientami (i sama ze sobą) ten lont jak najmocniej wydłużać.
Prawda niestety jest uwierająca: większość naszych reakcji nie jest wyborem - jest nawykiem, schematem, doświadczeniem.
1. Z perspektywy psychologii to, co nazywamy „reakcją”, może być
uruchomieniem automatycznych schematów poznawczych (wyuczonych wzorców interpretowania rzeczywistości) lub:
2. odpowiedzią na kluczowe przekonania (np. „muszę być perfekcyjny”, „świat jest niebezpieczny”, „inni mnie oceniają”)
3. efektem warunkowania (czyli tego, czego nauczyliśmy się poprzez wcześniejsze nagrody i kary)
4. aktywacją pamięci emocjonalnej („to już kiedyś było — reaguję tak samo”)
5. reakcją układu nerwowego (walcz / uciekaj / zamroź się), zanim w ogóle pojawi się świadoma myśl
Dlatego:
To, co wydaje się „tu i teraz”, często jest tak naprawdę „tam i wtedy”.
I choć nie zawsze przemawia do mnie to co Frankl napisał (m.in to, że powołuje się na słowa Nitszschego "co mnie nie zabija, czyni mnie silniejszym")
to akurat ta myśl wydaje mi się ważna:
„Pomiędzy bodźcem a reakcją istnieje przestrzeń…”
Bo ta przestrzeń to moment, w którym możesz zauważyć swój schemat, zamiast go odtworzyć. A to już nie jest automatyczna reakcja.
To jest wybór.
💣 Zobacz, co pomaga wydłużać mój lont. 💣