27/08/2026
W tym roku wyjazd wydarzył się trochę przypadkiem.
Decyzja zapadła w dniu wyjazdu, więc nie było czasu na szukanie nowych rzeczy, planowanie stylizacji ani zastanawianie się, co właściwie będę nosić.
Spakowałam to, co było.
I dopiero na miejscu pomyślałam, że może właśnie tak powinno być częściej.
Bo mam wrażenie, że trochę za bardzo przyzwyczailiśmy się do tego, że każda okazja potrzebuje nowych ubrań.
A przecież ubrania, które mamy w szafie, nie tracą ważności tylko dlatego, że już je nosiliśmy.
Można założyć tę samą sukienkę kolejny raz.
Można spakować tę samą torbę.
Można połączyć rzeczy, które znamy od dawna, w sposób, na który wcześniej nie wpadliśmy.
A jak jest u Was?
_