31/07/2026
2 sierpnia zaczynają obowiązywać kolejne przepisy AI Act. Brzmi poważnie? Trochę tak. Ale spokojnie, nie oznacza to wielkiego zakazu korzystania ze sztucznej inteligencji. 🫡
To raczej moment, w którym firmy powinny umieć odpowiedzieć na trzy proste pytania:
👉 Gdzie korzystamy z AI?
👉 Kto odpowiada za jej działanie?
👉 Czy użytkownik wie, że ma z nią do czynienia?
Najpierw uporządkujmy daty, bo AI Act nie pojawił się nagle.
→ 1 sierpnia 2024 r. wszedł w życie.
→ 2 lutego 2025 r. zaczęły obowiązywać zakazy wybranych praktyk oraz przepisy dotyczące kompetencji osób korzystających z AI.
→ 2 sierpnia 2025 r. zaczęto stosować m.in. regulacje dotyczące modeli AI ogólnego przeznaczenia.
→ 2 sierpnia 2026 r. zaczynają obowiązywać kolejne przepisy, w tym ważne dla biznesu zasady dotyczące przejrzystości.
💡 Co to oznacza w praktyce?
Jeżeli klient rozmawia z chatbotem lub voicebotem, powinien wiedzieć, że prowadzi rozmowę z AI, chyba że jest to oczywiste z kontekstu. Systemy generujące teksty, obrazy, nagrania lub wideo mają też oznaczać swoje materiały w taki sposób, aby można było technicznie rozpoznać, że powstały z użyciem AI. Firma, która publikuje realistycznie wygenerowany lub zmieniony obraz, głos albo materiał wideo, powinna poinformować o tym odbiorców. Podobna zasada dotyczy tekstów o sprawach publicznych, jeżeli powstały przy użyciu AI i nie przeszły ludzkiej kontroli redakcyjnej. Użytkownik powinien również zostać poinformowany, jeśli system analizuje jego emocje albo kategoryzuje go na podstawie danych biometrycznych.
🔎 Czy to znaczy, że każdy post napisany z pomocą ChatGPT trzeba oznaczyć?
Nie, AI Act nie wprowadza wymogu umieszczania plakietki „stworzone przez AI” dla każdej treści, przy której powstawaniu użyto sztucznej inteligencji. Znaczenie ma to, do czego wykorzystano AI, jaki materiał powstał i czy został sprawdzony przez człowieka.
📌 Co warto teraz zrobić w firmie?
🔸 Spisać narzędzia AI używane przez pracowników.
🔸 Sprawdzić, gdzie AI kontaktuje się bezpośrednio z klientami.
🔸 Ustalić, za co odpowiada dostawca narzędzia, a za co firma.
🔸 Określić, jakie dane można przekazywać modelom.
🔸 Uporządkować zasady sprawdzania i oznaczania treści.
🔸 Przeszkolić osoby korzystające z AI w pracy.
Jest też jeden wyjątek dotyczący terminów. Systemy wprowadzone na rynek przed 2 sierpnia 2026 r. mają czas do 2 grudnia na dostosowanie technicznego oznaczania treści. Nie oznacza to jednak przesunięcia wszystkich obowiązków. Za część naruszeń kary mogą sięgać 15 mln euro lub 3 proc. globalnego rocznego obrotu firmy.
Ale AI Act warto potraktować nie tylko jak kolejne ryzyko prawne. To dobry moment, żeby przestać wdrażać AI przy okazji i zacząć świadomie nią zarządzać. Bo o cyfrowej dojrzałości nie świadczy liczba używanych narzędzi, a zasady, według których firma z nich korzysta.