04/08/2026
Dałem barowi Za Rogiem drugą szansę.
Nie wykorzystał. ⛷️🍋
Zaczynamy od basenu, bo czasem trzeba dać dziecku godzinę 1:1 z tatą. To akurat wyszło.
Potem drugie podejście do baru Za Rogiem, tym razem z całą ekipą. Żurek, rosół, pierogi z bryndzą. Zjedliśmy. Było w miarę. I tyle mam do powiedzenia. Nie jedźcie tam specjalnie.
Za to kolejka grawitacyjna? Najlepiej wydana kasa całego wyjazdu. Dwóch synów, jeden tata, zero marudzenia. Cytat dnia: “z tAtOm lepiej, bo tata szyPko jeździ”.
Na koniec pijalnia wód, bo Krynica to uzdrowisko i nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował. Poprosiłem Panią o tę najgorszą. Oj dała. Zapach zgniłego jaja, smak metalu. Wypiłem to dla was, żebyście wy już nie musieli. Butelki wziąłem na wynos, zapraszam na drinka.
Podsumowując: jedzenie przeciętne, woda obrzydliwa, dzieciaki zadowolone. Chyba o to chodziło.
Cały odcinek na kanale. 👇
____________
Krynica Zdrój, Książulo, żurek, pierogi z bryndzą, placek po zbójnicku, pijalnia wód mineralnych, Beskid, narty z dzieckiem, ferie zimowe, podróże z dziećmi, gastro bez filtra, food vlog, foodie