AD/AM Agency

AD/AM Agency fresh AD /
AM ready

AD/AM is an independent creative agency from Warsaw,
focused on fast brand strategy and effective advertising. To jest jednak cos więcej.

Clear thinking, sharp ideas, integrated campaigns. Ready before your morning coffee. "W „Miłość jest, ale źle zrobiona, bo w różu” fabuła ma marginalne znaczenie. Zdeb skupia się raczej na przedstawieniu stanów emocjonalnych bohatera związanych z rozstaniem, zagubieniem i poczuciem osamotnienia. Początkujący prozaik dokonuje więc swoistej wiwisekcji na bohaterze – i jest to zarówno zdumiewająco ku

nsztowne literacko, jak i przekonujące pod względem psychologicznym. Co istotne, czytelnik nie zostaje wtajemniczony w rozmaite szczegóły – sama historia związku oraz rozstania jest opowiedziana dość pobieżnie. Być może byłby to nawet mankament tej prozy, gdyby nie fakt, że Zdeb po prostu skupia się na przedstawieniu samych mechanizmów wraz z towarzyszącymi im stanami psychicznymi czy uczuciami jednostki (dlatego choć w gruncie rzeczy niewiele wiadomo o samym narratorze, jest on po prostu autentyczny). Podważa przy tym samą ideę miłości, której wizja przedstawiana w tytułowym różu (na przykład w filmach czy książkach) nie sprawdza się w rzeczywistości – nie jest szczęściem a trudnym docieraniem się zupełnie odrębnych osób. Tę plątaninę emocji (od miłości, przez tęsknotę, aż po rozpacz i nienawiść) świetnie podkreśla również forma oraz zastosowane zabiegi literackie. Proza jest tu przetykana poezją (albo na naprawdę wysokim poziomie albo świadomie tandetną). Zdeb ponadto udowadnia, że potrafi bawić się językiem z niemniejszą maestrią niż Kuczok, Witkowski czy Shuty. Dużym atutem jest też narrator – nie tylko autentyczny w swoim cierpieniu, ale również błyskotliwy, ironiczny, czasem pozwalający sobie na gorzki humor. Zdeb pisze o sprawach uniwersalnych – i właściwie w tej powieści kwestia homoseksualizmu głównego bohatera mogłaby wcale nie mieć znaczenia. W „Miłość jest, ale źle zrobiona, bo w różu” brak motywów, które można spotkać zazwyczaj w polskiej literaturze LGBTQ – dojrzewania do swojej homoseksualności i jej akceptacji, spektakularnego coming outu, wszechobecnej homofobii (matka bohatera nie ma żadnych zastrzeżeń do jego orientacji, podobnie zresztą całe otoczenie) i nie świadczy to wcale o niskim poziomie tej prozy, a raczej o jej wyróżnianiu się.
„Miłość jest, ale źle zrobiona, bo w różu” nie wnosi zbyt wiele do współczesnej polskiej twórczości LGBTQ. Nie wnosi, bo po prostu homoseksualizm głównego bohatera jest tu pozbawiony większego znaczenia, a poruszana problematyka uniwersalna. Paradoksalnie to chyba właśnie ów brak ukierunkowania na kwestie zazwyczaj sygnalizowane we współczesnej rodzimej literaturze mniejszości seksualnych – z jednoczesną dbałością o czysto literacką stronę utworu – stanowi o sile i wyjątkowości tej powieści." M.P.Urbaniak
Czytaj więcej: http://artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=144&artykul=3095

"W zasadzie przyzwyczailiśmy się w literaturze już do wszystkiego. Po postmodernistycznym walcu, który przejechał się dobrych kilka razy po wszystkim, zdziwienie przestało istnieć. Tym bardziej cieszy, przynajmniej mnie cieszy, bo dziwić się lubię często, kiedy ma się do czynienia z czymś świeżym, przewrotnym, świadomym i mocnym. Cieszy tym bardziej, gdy jest to literacki debiut. Autor bawi się słowem z wyjątkową zręcznością, nie dając zasnąć czujności czytającego. Miłość jest, ale źle zrobiona, bo w różu" to trochę buntu, szczypta zrezygnowania, garść zaprzeczenia i duża dawka odrzucenia. Odrzucenie to nie jest jednak destrukcyjne. Pozwala bowiem skończyć raz na zawsze z przeszłością i skupić się na przyszłości." M.Golebiewski
Czytaj więcej: http://merlin.pl/review/reviewer/29238078.html;jsessionid=3E02D9443B85F5BEB250A193694B20CD.LB7

"Książka, mimo że skromna w rozmiarach, nie jest jakimś tam biuletynem o emocjach. W zabawie słowem, w grze koncepcją beletrystyki i wiersza pobrzmiewa rozpacz, gorycz, absmak wobec współczesnej rzeczywistości. Mógłby ktoś powiedzieć – zwykły protestbook. Adam Mikołaj Zdeb rzuca na kolana fundamenty współczesnej konsumpcji, rzuca na glebę podstawę funkcjonowania i myślenia wielu ludzi. Wszystkie przekleństwa, cała pasja jaką emanuje, nie noszą znamion elegancji. Niemniej autor gra takimi kartami, jak rzeczywistość, w której mu przyszło żyć. Swoją książką zadaje cios wielce niedoskonałej ludzkiej naturze, sceptycznie zapatrując się na nasze rzekome boskie podobieństwo. Nie jest to książka wprost, nie jest łatwa w odbiorze. Co prawda emocje, o których mówi, doświadcza większość z nas, ale mało kto w taki sposób je przeżywa, a jeszcze mniej potrafi je przelać na papier. Nie ma co popadać w egzaltację, gdyż pierwsza książka jaskółki zapowiadającej wiosny nie czyni, nawet jeśli jest udana. Ale jednocześnie nie można przegapić takiego debiutu i istotnego wydarzenia dla orwellowskiego pokolenia `84. Bo młoda generacja wreszcie dochodzi do głosu i to głosu nie byle jakiego. Na szczęście." R.Weichert
Czytaj więcej: http://stacjakultura.pl/1,1,20322,Inaczej_o_innym_rozem_pisane,artykul.html

"A.M.Zdeb nie kopiuje literatury, z której wyrósł. Czerpie z niej, analizuje i wyciąga wnioski. Tworzy własną jakość, swój niepowtarzalny, niepodlegający żadnej dyskusji styl. Pod względem formy „Miłość…” jest kompilacją wszystkich literackich doświadczeń autora. Trudno jednoznacznie sklasyfikować ją jako powieść, poezję czy dziennik. To po prostu kawał dobrej literatury idealnie oddającej charakter młodego pokolenia. Bez przeszkód odnajdziemy w niej elementy mówiące o fascynacji Gombrowiczem, czy wspomnianą już noblistką Jelinek. Język jest prosty, czasem chamski, a zawsze dosadny. Autor posługuje się słowem jak najlepszy chirurg swym skalpelem. Jednym wprawnym cięciem wyciąga na jaw najciemniejsze zakamarki naszych osobowości. Traktuje siebie i czytelnika jak tworzywo do psychologicznych eksperymentów. Osobisty dramat rozstania popchnął go do rozważań natury egzystencjalnej. Wszystko rozgrywa się na naszych oczach – na kartach książki. Mimowolnie stajemy się świadkami gry A.M. Zdeba z własną podświadomością. Psychiczny stan głównego bohatera (nomen omen Adama) znajduje odbicie w formie językowej i graficznej. Jest ona połamana i szorstka – tak jak Adam. Dzięki temu zabiegowi cała historia staje się bardziej autentyczna. Emocje bohatera przeżywamy nie tylko przez słowa, ale przez każdy element książki." M.Kowalski

fresh ADvertising/ AM ready✨ new website ✨ check AD out!
08/02/2026

fresh ADvertising/ AM ready
✨ new website ✨ check AD out!

fresh AD/AM ready creative direction all campaigns effective ads

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy AD/AM Agency umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij