21/06/2025
Masywna obniżka cen sprzedawanych domów w UK. Czy pęka bańka na rynku nieruchomości w Wielkiej Brytanii?
Najświeższe dane pokazują, że ceny nieruchomości zaczynają lekko spadać. Halifax raportuje, że w maju średnia cena domu zmalała o ok. 0,4% – do około £296 648 . Portal Rightmove podobnie odnotował spadek – w czerwcu ceny ofertowe były o ~0,3% niższe niż w maju . Jednocześnie roczne tempo wzrostu znacznie wyhamowało: dane urzędowe pokazują +3,5% (kwiecień) vs +7,0% w marcu . Czy to oznacza początek „pękania bańki”? Sprawdźmy szczegóły i możliwe scenariusze.
• Statystyki: Halifax podaje, że w maju średnia cena domu spadła o ~0,4% (do ok. £296 648) . Rightmove również widzi korektę – w czerwcu ceny ofertowe były o ~0,3% niższe niż w maju . Urzędowe dane potwierdzają, że roczne tempo wzrostu cen obniżyło się do +3,5% (kwiecień) z +7,0% miesiąc wcześniej .
• Podaż i popyt: na rynku jest bardzo dużo ofert – w czerwcu nowych ofert było o ok. 11% więcej niż rok temu . Po marcowym skoku sprzedaży (przy wygaśnięciu ulg podatkowych) wielu kupujących się wstrzymało. Efekt? Kupujący mają większy wybór, a sprzedający konkurują ceną. To wymusza obniżki, bo osoby wystawiające domy muszą przyciągnąć uwagę.
• Kupujący: są w lepszej sytuacji niż wcześniej. Większy wybór i spadające/ustabilizowane ceny to okazja do znalezienia dobrej oferty. Do tego płace rosną obecnie szybciej niż ceny nieruchomości, a banki łagodzą kryteria (więcej osób może dostać kredyt) . Trzeba jednak pamiętać o wysokich stopach procentowych – kredyty wciąż są droższe niż kilka lat temu. Warto dobrze policzyć swoje możliwości i przymierzyć się do zakupu, jeśli stać nas na ratę.
• Sprzedający: mają pod górkę. Ze względu na duży wybór domów sprzedający często muszą obniżać ceny, by znaleźć klienta. Rightmove zauważa, że wiele osób ustala teraz bardziej „realistyczne” (niższe) ceny, żeby przyciągnąć uwagę kupujących . Jeśli planujesz sprzedać, bądź przygotowany na elastyczność – lepiej obniżyć cenę o kilka procent niż utknąć bez kupca.
• Scenariusze: przyszłość zależy od polityki pieniężnej i działań rządu. Bank Anglii zapowiada możliwe stopniowe obniżki stóp (co pobudziłoby kupujących), ale jeśli inflacja utrzyma się wyżej, ceny mogą nadal spadać, a banki jeszcze bardziej zaostrzyć warunki kredytowe (np. wyższy wkład własny). Jednocześnie rząd wprowadza programy wsparcia – m.in. uruchomiono nowy Narodowy Bank Mieszkaniowy z £16 mld na budowę 500 tys. domów . Większa podaż nowych mieszkań w dłuższej perspektywie może powoli obniżać presję na ceny.
Podsumowując: na razie wygląda to na delikatną korektę rynku po latach silnych wzrostów, a nie gwałtowny krach. Dla kupujących to względnie dobra okazja – jest więcej opcji i ceny są umiarkowanie niższe, ale decyzję trzeba podejmować ostrożnie (uwzględniając wysokość raty). Sprzedający muszą liczyć się z wolniejszą sprzedażą i koniecznością negocjacji cen. Warto śledzić dalsze decyzje Banku Anglii i rządu – one będą kluczowe dla stabilizacji rynku.
Źródła: dane Halifax , Rightmove  , ONS  i inne analizy rynkowe  .