Hyxa Connect

Directions Website Contact the business

Hyxa Connect HYXA CONNECT | Ludzie • Marki • Pomysły

Widzimy potencjał tam, gdzie inni widzą tylko pomysł. Budujemy możliwości.

Pomagamy startupom i firmom budować marki, które ludzie zauważają, rozumieją i zapamiętują.

Łączymy kropki.

CZŁOWIEK CZĘSTO NIE REAGUJE NA TO, CO POWIEDZIAŁEŚ. REAGUJE NA TO, CO USŁYSZAŁ.I to są czasami dwie zupełnie różne rzecz...
20/09/2026

CZŁOWIEK CZĘSTO NIE REAGUJE NA TO, CO POWIEDZIAŁEŚ. REAGUJE NA TO, CO USŁYSZAŁ.

I to są czasami dwie zupełnie różne rzeczy.

Mówisz pracownikowi:

„Musimy poprawić ten projekt.”

Ty masz na myśli:

„Projekt wymaga kilku zmian.”

On może usłyszeć:

„Znowu zrobiłem coś źle.”

Mówisz partnerowi:

„Ostatnio mamy mało czasu dla siebie.”

Ty masz na myśli:

„Brakuje mi Ciebie.”

Druga osoba słyszy:

„Znowu masz do mnie pretensje.”

Mówisz komuś:

„Dlaczego zrobiłeś to w ten sposób?”

Ty naprawdę pytasz.

A on już szykuje obronę, bo słyszy:

„Co za id**ta tak robi?” 😂

I tu zaczyna się ciekawa część psychologii komunikacji.

Nie odbieramy słów w próżni.

Przepuszczamy je przez własne doświadczenia, emocje, poczucie własnej wartości, relację z rozmówcą i to, co wydarzyło się pięć minut wcześniej.

Dlatego dokładnie to samo zdanie wypowiedziane przez dwie różne osoby może zostać odebrane kompletnie inaczej.

😇🤭🫣🤔

Jest jeszcze jeden mechanizm, który bardzo mi się tutaj podoba:

błąd atrybucji.

Kiedy MY popełniamy błąd, bardzo łatwo znajdujemy kontekst:

„Byłem zmęczony.”

„Miałem za dużo na głowie.”

„Nie dostałem wszystkich informacji.”

Ale kiedy błąd popełnia ktoś inny?

Nagle kontekst znika.

„Jest nieodpowiedzialny.”

„Nie myśli.”

„Jemu po prostu nie zależy.”

Czyli swoje zachowanie tłumaczymy sytuacją.

A cudze bardzo często charakterem.

I to potrafi rozwalić niejedną relację.

🤨🙄😒

Ktoś nie odpisał na wiadomość.

Możesz pomyśleć:

„Olał mnie.”

Albo:

„Nie wiem jeszcze, dlaczego nie odpisał.”

Fakt jest dokładnie ten sam.

Ale historia, którą dopisałeś w swojej głowie, jest już zupełnie inna.

I właśnie dlatego jedna rzecz jest dla mnie coraz ważniejsza:

oddzielać FAKT od INTERPRETACJI!

Fakt:

„Nie dostałem odpowiedzi od dwóch dni.”

Interpretacja:

„Ma mnie gdzieś.”

Fakt:

„Pracownik popełnił błąd.”

Interpretacja:

„Jest słabym pracownikiem.”

Fakt:

„Ktoś nie zgodził się z moim pomysłem.”

Interpretacja:

„Jest przeciwko mnie.”

Niby oczywiste.

A jednak robimy to wszyscy.

😇🤭😮‍💨😬

Zanim więc następnym razem zdenerwujesz się na czyjeś zachowanie, warto zadać sobie jedno krótkie pytanie:

„Co tutaj naprawdę wiem, a co tylko sobie dopowiedziałem?”

Czasami ta jedna sekunda wystarczy, żeby zamiast konfliktu zaczęła się rozmowa.

Bo największe nieporozumienia często nie powstają przez to, co ktoś zrobił.

Powstają przez historię, którą stworzyliśmy sobie na temat tego, dlaczego to zrobił.

IM BARDZIEJ NACISKASZ, TYM BARDZIEJ CZŁOWIEK CHCE ZROBIĆ ODWROTNIE.I nie zawsze dlatego, że jest uparty.To ma nawet swoj...
19/09/2026

IM BARDZIEJ NACISKASZ, TYM BARDZIEJ CZŁOWIEK CHCE ZROBIĆ ODWROTNIE.

I nie zawsze dlatego, że jest uparty.

To ma nawet swoją nazwę w psychologii:

reaktancja psychologiczna.

Kiedy człowiek czuje, że ktoś ogranicza jego wybór, narzuca mu decyzję albo próbuje nim sterować, pojawia się naturalna potrzeba odzyskania kontroli.

Czyli klasyczne:

„Nie mów mi, co mam robić.”

I zaczyna się robić ciekawie.

Szef mówi:

„Masz zrobić to dokładnie w ten sposób.”

Pracownik być może zrobi.

Ale niekoniecznie dlatego, że został przekonany.

Po prostu wykona polecenie.

Klient słyszy:

„Ta oferta jest dla Pana zdecydowanie najlepsza.”

I zamiast kupować, zaczyna szukać haczyka.

Rodzic mówi:

„Odłóż ten telefon NATYCHMIAST.”

I nagle telefon, który jeszcze minutę temu był średnio interesujący, staje się najważniejszym przedmiotem na świecie. 😂

🤭

Najciekawsze jest jednak coś innego.

Im mocniej próbujesz odebrać człowiekowi poczucie wyboru, tym mocniej może zacząć bronić nawet decyzji, do której wcześniej nie był szczególnie przywiązany.

Bo przestaje chodzić o samą decyzję.

Zaczyna chodzić o:

„To JA decyduję o sobie.”

Dlatego czasami jedna mała zmiana w rozmowie daje zupełnie inny efekt.

Zamiast:

„Musisz zrobić X.”

spróbuj:

„Mamy X albo Y. Jak Ty to widzisz?”

Zamiast:

„Powinieneś…”

zapytaj:

„Co według Ciebie będzie najlepszym rozwiązaniem?”

Nie chodzi o manipulacyjne sztuczki.

I nie chodzi o udawanie wyboru, kiedy decyzja już dawno została podjęta.

Ludzie też to wyczuwają.

Chodzi o coś znacznie prostszego:

potrzebujemy czuć, że mamy wpływ na własne decyzje.

I tutaj psychologia świetnie spotyka się z tym, o czym pisał Carnegie.

Najskuteczniejsze przekonywanie często nie wygląda jak przekonywanie.

Dajesz argumenty.

Zadajesz pytania.

Pokazujesz perspektywę.

Ale zostawiasz drugiemu człowiekowi przestrzeń, żeby sam doszedł do decyzji.

Bo człowiek będzie bronił Twojego pomysłu przez chwilę.

Swojego potrafi bronić bardzo długo.

I dlatego czasami, kiedy ktoś mówi Ci „nie”…

zanim przygotujesz jeszcze mocniejszy argument, warto zadać sobie jedno pytanie:

Czy on naprawdę odrzuca mój pomysł… czy właśnie broni swojej wolności wyboru?

NAJSZYBSZY SPOSÓB, ŻEBY KTOŚ PRZESTAŁ CIĘ SŁUCHAĆ?Powiedz mu:„Nie masz racji.”Najlepiej jeszcze przy innych. 😏I właściwi...
18/09/2026

NAJSZYBSZY SPOSÓB, ŻEBY KTOŚ PRZESTAŁ CIĘ SŁUCHAĆ?

Powiedz mu:

„Nie masz racji.”

Najlepiej jeszcze przy innych. 😏

I właściwie możesz już zakończyć rozmowę.

Bo od tego momentu większość ludzi nie zastanawia się:

„Hmm… może rzeczywiście się mylę?”

Tylko:

„Zaraz Ci pokażę, że to TY się mylisz.”

I zaczyna się mecz.

Argument.
Kontrargument.
Jeszcze jeden argument.
Głos trochę wyżej.

I po 15 minutach już nawet nie pamiętacie, od czego zaczęła się rozmowa. 😂

W pracy widziałem to wiele razy.

Ktoś przedstawia pomysł.

Druga osoba od razu:

„To nie zadziała.”

I co robi autor?

Broni pomysłu.

Nawet jeśli pięć minut później sam zaczyna widzieć w nim dziury.

Bo teraz nie broni już rozwiązania.

Broni siebie.

Carnegie zwracał uwagę na bardzo prostą rzecz:

szanuj opinię drugiego człowieka i nie zaczynaj rozmowy od udowadniania mu, że się myli.

To nie oznacza, że mamy wszystkim przytakiwać.

Możemy się kompletnie nie zgadzać.

Tylko zamiast:

„Nie masz racji.”

spróbuj:

„Możliwe, że czegoś tutaj nie widzę. Pokaż mi, jak do tego doszedłeś.”

I nagle zamiast dwóch ludzi walczących o zwycięstwo…

masz dwóch ludzi próbujących rozwiązać ten sam problem.

Czasami okaże się, że miałeś rację.

Czasami — że rację miał ktoś drugi.

A czasami znajdziecie trzecią opcję, której żaden z Was wcześniej nie widział.

I chyba właśnie dlatego z czasem coraz mniej interesuje mnie:

„Kto wygrał dyskusję?”

Bardziej:

„Czy po tej dyskusji jesteśmy bliżej dobrej decyzji?”

Bo możesz wygrać każdy argument przy stole…

i sprawić, że następnym razem nikt przy tym stole nie będzie chciał powiedzieć Ci, co naprawdę myśli.

A to jest cholernie droga wygrana.

Nie musisz udowodnić, że ktoś się myli, żeby dojść do prawdy.

Czasami wystarczy dobrze zapytać.

 #24 NAJLEPSZY POMYSŁ? TEN, KTÓRY DRUGA OSOBA UZNA ZA SWÓJ.Kiedy masz dobry pomysł, naturalny odruch jest prosty:przekon...
17/09/2026

#24 NAJLEPSZY POMYSŁ? TEN, KTÓRY DRUGA OSOBA UZNA ZA SWÓJ.

Kiedy masz dobry pomysł, naturalny odruch jest prosty:
przekonać innych, że masz rację.
- Tłumaczysz.
- Argumentujesz.
- Pokazujesz liczby.
- Dokładasz kolejne argumenty.
I czasami im bardziej próbujesz przekonać…
tym bardziej druga strona się okopuje.

Znasz to? 😉

Wyobraź sobie spotkanie.
Masz pomysł na zmianę sposobu pracy zespołu.

Możesz wejść i powiedzieć:
„Od przyszłego miesiąca robimy to inaczej.”
Pewnie zrobią.
Bo muszą.

Ale możesz też zapytać:
„Co najbardziej przeszkadza nam dzisiaj w tym procesie?”

Ktoś rzuci jeden problem.
Ktoś drugi następny.

Po chwili pytasz:
„OK. To jak moglibyśmy to zrobić lepiej?”

I nagle dzieje się ciekawa rzecz.
Zespół zaczyna dochodzić…
do rozwiązania bardzo podobnego do tego, które miałeś w głowie od początku.

Tylko jest jedna ogromna różnica.

To już nie jest: TWÓJ pomysł, który oni mają wykonać.
To jest: NASZ pomysł, który chcemy zrealizować.

Carnegie pisał o tym dziesiątki lat temu.
I moim zdaniem ta zasada nadal jest piekielnie aktualna.

Ludzie dużo chętniej angażują się w coś, w czego powstaniu uczestniczyli.
Dotyczy pracowników.
Klientów.
Partnerów biznesowych.
A nawet życia w domu.

Spróbuj powiedzieć komuś:
„Zrobimy tak.”
A potem innym razem: „Jak Ty byś to zrobił?”

Czasami efekt końcowy będzie dokładnie ten sam.
Tylko droga do niego będzie zupełnie inna.

Dobry lider nie musi być człowiekiem, który zawsze przynosi gotową odpowiedź.
Czasami jego największą umiejętnością jest zadanie takiego pytania, po którym odpowiedź znajduje ktoś inny.

I wtedy dzieje się coś jeszcze.
Nie musisz już ludzi ciągnąć za sobą.
Zaczynają iść sami.

 #23 NIKOGO NIE OBCHODZI, CZEGO TY CHCESZ. 😏Brzmi brutalnie?Ale pomyśl.Sprzedawca mówi:„Chciałbym przedstawić Panu naszą...
16/09/2026

#23 NIKOGO NIE OBCHODZI, CZEGO TY CHCESZ. 😏

Brzmi brutalnie?

Ale pomyśl.

Sprzedawca mówi:

„Chciałbym przedstawić Panu naszą ofertę.”

Szef:

„Chcę, żebyście poprawili wyniki.”

Rodzic:

„Chcę, żebyś w końcu zaczął się uczyć.”

Partner:

„Chcę, żebyś miał dla mnie więcej czasu.”

Wszędzie jedno słowo:

JA.

A człowiek po drugiej stronie, zupełnie naturalnie, myśli:

„OK… a co z tego będę miał ja?”

I tu zaczyna się cała zabawa.

🤭

Carnegie zwracał uwagę na prostą rzecz:

Jeśli chcesz kogoś do czegoś przekonać, najpierw spróbuj zobaczyć jego interes.

Nie:

„Kup ten produkt.”

Tylko:

„Co chciałby Pan dzięki temu zmienić?”

Nie:

„Macie robić więcej.”

Tylko:

„Co najbardziej przeszkadza Wam dzisiaj osiągać lepszy wynik?”

Niby kosmetyka.

A zmienia rozmowę kompletnie.

😇

Najprostszy przykład?

Chcesz namówić dziecko na spacer.

Możesz powiedzieć:

„Idziemy, bo cały dzień siedzisz w domu.”

Powodzenia. 😂

Albo:

„Chodź, pokażę Ci miejsce, gdzie możemy zrobić coś fajnego.”

Cel ten sam.

Ale tym razem pojawił się powód ważny dla drugiej osoby.

🥰

I właśnie dlatego przekonywanie ludzi nie polega na tym, żeby mówić więcej.

Czasami trzeba na chwilę przestać myśleć:

„Jak przekonam go do swojego pomysłu?”

i zacząć:

„Dlaczego ten pomysł miałby być dobry DLA NIEGO?”

Jeżeli nie potrafisz odpowiedzieć…

to być może problemem wcale nie jest człowiek, którego próbujesz przekonać. 😉

Ludzie rzadko robią coś dlatego, że Ty tego chcesz.
Robią to, kiedy sami zobaczą w tym sens.

I to już nie jest tylko sprzedaż.

To jest po prostu rozumienie ludzi.

Poznaj Hyxa ConnectMASZ W SOBIE LUB SWOIM BIZNESIE WIĘCEJ, NIŻ MYŚLISZ. Po to właśnie jest Hyxa Connect. 💎W każdym bizne...
16/09/2026

Poznaj Hyxa Connect

MASZ W SOBIE LUB SWOIM BIZNESIE WIĘCEJ, NIŻ MYŚLISZ. Po to właśnie jest Hyxa Connect. 💎

W każdym biznesie jest jakiś diament.
Czasem jest już całkiem nieźle oszlifowany.
Czasem dopiero trzeba go znaleźć.
A czasem właściciel nosi go w kieszeni od kilku lat i nawet nie zdaje sobie sprawy, co właściwie ma. 😉

I chyba właśnie to od zawsze najbardziej fascynowało nas w biznesie. To my: Sylwia i Łukasz.

Przez lata zajmowaliśmy się budowaniem marek, brandingiem, rozwojem firm, marketingiem, szkoleniami i pracą z ludźmi. Widzieliśmy świetne pomysły, które potrzebowały tylko właściwego kierunku. Małe biznesy, które mogły stać się znacznie większe. I ludzi, którzy mieli ogromny potencjał, ale czasami potrzebowali kogoś, kto pierwszy im go pokaże.

Bo rozwój firmy rzadko zaczyna się od nowego logo, reklamy czy kolejnej promocji.

Często zaczyna się od INNEGO SPOJRZENIA.

Od pytania:
„A co, jeśli można zrobić to zupełnie inaczej?”

I właśnie o tym jest HYXA Connect.

Nie chcemy tutaj tworzyć katalogu naszych usług.
Chcemy dzielić się tym, czego nauczyliśmy się przez lata — i tym, czego uczymy się właśnie teraz.
Bo sami cały czas obserwujemy, czytamy, testujemy, rozmawiamy, popełniamy błędy i zmieniamy zdanie, kiedy znajdujemy lepsze rozwiązanie.

Będziemy zaglądać za kulisy największych marek świata.

Rozkładać na części pierwsze małe biznesy z genialnymi pomysłami.

Rozmawiać o marketingu, sprzedaży, psychologii, budowaniu marki, obsłudze klienta, komunikacji i rozwoju ludzi.

Czasami będzie konkretna wiedza.
Czasami historia.
Czasami coś, co możesz następnego dnia wykorzystać we własnej firmie.

A czasami po prostu dobra PRZEKMINA. 😉

Chcemy, żeby HYXA była miejscem, z którego wychodzisz z jednym nowym pomysłem.
Jednym pytaniem.
Jedną rzeczą, którą możesz zrobić trochę lepiej.

Bo uwielbiamy obserwować, jak z małego biznesu powstaje coś dużego.

Jak zwykły pomysł zamienia się w markę.
Jak ktoś zaczyna wierzyć we własny projekt.
Jak oszlifowany diament zaczyna w końcu błyszczeć. 💎

A jeśli przy okazji któregoś dnia pomyślisz:
„Ciekawe, co oni zobaczyliby w moim biznesie?”
To też będzie nam bardzo miło. 😉

HYXA CONNECT
LUDZIE • MARKI • POMYSŁY
Dostrzegamy potencjał. Łączymy kropki. Dzielimy się tym, czego się uczymy.

A reszta?
Zobaczymy, dokąd nas to zaprowadzi. 🚀
..
Materiały dotyczące innych firm i marek stanowią nasze niezależne analizy, komentarze i treści edukacyjne. Nazwy oraz znaki towarowe służą identyfikacji omawianych przykładów. HYXA Connect nie jest powiązana z opisywanymi markami ani przez nie sponsorowana, chyba że wyraźnie zaznaczymy inaczej.

🎬 Przekminka dnia...Dlaczego Disney sprawia, że dorośli znowu czują się dziećmi?Mechanizm: Projektowanie emocji.Disney n...
16/09/2026

🎬 Przekminka dnia...

Dlaczego Disney sprawia, że dorośli znowu czują się dziećmi?

Mechanizm: Projektowanie emocji.

Disney nie sprzedaje biletów.
Sprzedaje wspomnienia.
Kolory.
Muzyka.
Zapach.
Obsługa.
Nawet kolejka do atrakcji jest częścią doświadczenia.

Mechanizm HYXA
Najlepsze firmy nie sprzedają produktu.
Sprzedają emocje, które zostają z klientem na lata.

Pomyśl jakie masz wspomnienia z dzieciństwa związane z Disneyem?

 #22 MOŻESZ KOGOŚ POPRAWIĆ. ALBO MOŻESZ GO UPOKORZYĆ. TO NIE JEST TO SAMO.Każdy kiedyś coś zawalił.Źle policzył.Zapomnia...
15/09/2026

#22 MOŻESZ KOGOŚ POPRAWIĆ. ALBO MOŻESZ GO UPOKORZYĆ. TO NIE JEST TO SAMO.

Każdy kiedyś coś zawalił.

Źle policzył.

Zapomniał.

Podjął kiepską decyzję.

Powiedział coś, czego później żałował.

I wtedy pojawia się druga osoba, która ma wybór.

Może powiedzieć:

„Mówiłem Ci, że tak będzie.”

Może zrobić mały pokaz przed całym zespołem:

„No to może wytłumacz wszystkim, dlaczego tego nie zrobiłeś?”

Może też poprawić człowieka tak, żeby przez następne pół godziny wyglądał jak uczeń wezwany do tablicy. 😉

Tylko po co?

🙃

Jedna z zasad Dale’a Carnegiego brzmi:

pozwól drugiemu człowiekowi zachować twarz.

I to jest coś, czego wielu ludzi na stanowiskach kompletnie nie rozumie.

Bo można wymagać bez poniżania.

Można powiedzieć:

„To było źle zrobione. Musimy to poprawić.”

bez:

„Jak można było zrobić coś tak głupiego?”

Efekt biznesowy może być ten sam.

Efekt dla człowieka — zupełnie inny.

😉

Kiedyś miałem sytuację, w której ktoś popełnił błąd podczas naszego spotkania.

Mogłem go poprawić przy wszystkich.

Zamiast tego powiedziałem tylko:

„Wrócimy do tego później.”

Po spotkaniu porozmawialiśmy w cztery oczy.

Błąd został naprawiony.

Bez teatru.

Bez publicznego „ustawiania”.

Bez niszczenia komuś pewności siebie.

I właśnie takie drobiazgi dużo mówią o człowieku.

❤️‍🔥

Bo jeśli masz przewagę — stanowisko, doświadczenie, wiedzę albo po prostu rację…

nie musisz używać jej do pokazania komuś, gdzie jest jego miejsce.

Dobry lider potrafi skorygować błąd.

Bardzo dobry potrafi zrobić to tak, żeby człowiek po rozmowie chciał być lepszy, a nie mniejszy.

I ta zasada działa nie tylko w firmie.

W związku.

W rodzinie.

Wśród znajomych.

Nawet podczas zwykłej kłótni.

Czasami możesz powiedzieć jedno zdanie, które definitywnie „wygra” rozmowę…

ale zostanie drugiej osobie w głowie na kilka lat.

Nie każda prawda musi boleć.
Czasami wystarczy wiedzieć, jak ją powiedzieć.

 #21 LUDZIE NIE POTRZEBUJĄ, ŻEBYŚ IM SŁODZIŁ. POTRZEBUJĄ, ŻEBYŚ ZAUWAŻYŁ.Kiedy ostatnio powiedziałeś komuś:„Dobra robota...
14/09/2026

#21 LUDZIE NIE POTRZEBUJĄ, ŻEBYŚ IM SŁODZIŁ. POTRZEBUJĄ, ŻEBYŚ ZAUWAŻYŁ.

Kiedy ostatnio powiedziałeś komuś:

„Dobra robota.”

Nie dlatego, że wypadało.

Nie dlatego, że chciałeś czegoś w zamian.

Tylko dlatego, że naprawdę tak pomyślałeś?

Niby drobiazg.

A zaskakująco często zostawiamy takie rzeczy… dla siebie.

😉

Ktoś przygotował świetny projekt.

Myślisz:

„Naprawdę dobrze to zrobił.”

I co mówisz?

„OK, dzięki.”

😂

Ktoś od miesięcy robi kawał dobrej roboty.

Zauważamy?

Oczywiście.

Ale pierwszy błąd?

O, ten potrafimy zauważyć w 14 sekund.

I tutaj jest coś, co zawsze uważałem za bardzo trafne u Carnegiego:

szczerze doceniaj ludzi.

Słowo klucz:

SZCZERZE.

Bo pochlebstwo ludzie wyczuwają.

„Jesteś najlepszy!”

„Genialne!”

„Fantastycznie!”

Jeśli mówisz tak wszystkim, po chwili nie znaczy to nic.

Ale:

„Świetnie poprowadziłeś tę rozmowę. Szczególnie moment, kiedy zamiast się bronić, zacząłeś pytać.”

To już coś innego.

Człowiek wie co zrobił dobrze.

I wie, że naprawdę to zauważyłeś.

🥰

To działa w firmie.

Ale jeszcze bardziej w życiu.

Czasami ktoś obok nas robi dla nas dziesiątki małych rzeczy każdego dnia.

I przyzwyczajamy się do nich tak bardzo, że przestajemy je widzieć.

A przecież jedno:

„Wiesz co? Doceniam to.”

kosztuje dokładnie zero złotych.

A potrafi zmienić komuś cały dzień.

😇

Dobry lider nie tylko widzi, co trzeba poprawić.

Widząc potencjał człowieka, potrafi też powiedzieć:

„To zrobiłeś naprawdę dobrze. Rób tego więcej.”

Bo ludzie rozwijają się nie tylko wtedy, kiedy pokazujemy im błędy.

Rozwijają się również wtedy, kiedy wiedzą, w czym są dobrzy.

I może właśnie dlatego warto czasem powiedzieć coś dobrego na głos.

Bo myśl, której nie wypowiedziałeś, nikogo jeszcze nie zmotywowała.

 #19 JEST JEDNO SŁOWO, KTÓRE PRAWIE KAŻDY LUBI SŁYSZEĆ. WŁASNE IMIĘ.Wchodzisz drugi raz do małej kawiarni.– Dzień dobry,...
13/09/2026

#19 JEST JEDNO SŁOWO, KTÓRE PRAWIE KAŻDY LUBI SŁYSZEĆ. WŁASNE IMIĘ.

Wchodzisz drugi raz do małej kawiarni.

– Dzień dobry, Łukasz. To samo co ostatnio?

Niby nic.

A jednak od razu czujesz:

zapamiętali mnie.

I właśnie takie drobiazgi często budują relacje lepiej niż najbardziej wymyślne techniki sprzedaży.

Dale Carnegie pisał, że imię człowieka jest dla niego jednym z najważniejszych dźwięków.

Po latach pracy z ludźmi trudno się z tym nie zgodzić.

Bo użycie imienia komunikuje coś więcej niż samo:

„Łukasz”.

Mówi:

„Wiem, kim jesteś.”
„Pamiętam Cię.”
„Nie jesteś kolejnym numerem.”

Pomyśl o dwóch wiadomościach:

„Dzień dobry, przesyłam ofertę.”

i:

„Panie Marku, wracam do naszej wczorajszej rozmowy…”

Treść może być prawie identyczna.

Odbiór już niekoniecznie.

Tylko uwaga.

Nie chodzi o wciskanie imienia co drugie zdanie jak sprzedawca garnków z lat 90. 😂

„Panie Marku, oczywiście Panie Marku, świetnie Panie Marku…”

Po trzecim razie Marek zaczyna szukać wyjścia ewakuacyjnego. 😉

Chodzi o coś prostszego:

Pamiętaj ludzi.

Ich imiona.
To, o czym rozmawialiście.
Co jest dla nich ważne.

Bo dobra komunikacja nie zaczyna się od tego, co chcesz komuś sprzedać.

Zaczyna się od tego, czy człowiek po drugiej stronie czuje, że w ogóle go zauważyłeś.

A czasem zaczyna się od jednego słowa.

Jego imienia.

Address

Southampton

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Hyxa Connect posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Business

Send a message to Hyxa Connect:

Shortcuts

Share