25/12/2020
Jak byście zareagowali, gdyby rok temu o tej samej porze, ktoś Wam powiedział, że życie nas wszystkich wkrótce się zmieni i już nic nie będzie takie samo?
Rok temu, siedząc z bliskimi i korzystając z błogości Świąt, brzmiałoby to jak żart, albo jak zły sen, w którym absurd goni absurd, bez ładu i składu. Sen, który co najwyżej opowiadaliśmy do tej pory przy śniadaniu: ``i śniło mi się, że jeden facet w Chinach, kupił na mokrym targu pangolina, czy innego nietoperza i zaraz po tym jak go zjadł, świat ogarnęła pandemia. Wszyscy chodzili w maskach, wszędzie były żele do dezynfekcji rąk, zamknęli granice, szkoły, bary, plaże i lasy, a jedzenie można było zamówić pod drzwi. Odgrodziliśmy się od siebie, baliśmy jeden drugiego. Dzieci się uczyły w domu na specjalnych platformach, a my na balkonach klaskaliśmy lekarzom i pielęgniarkom. I potem śniła mi się strasznie głupia rzecz, wyobraź sobie, że w tym moim szalonym śnie zamówiliśmy maseczki ochronne od takiego faceta, który jeździł na nartach. Ale to jeszcze nic, bo potem Polska zamówiła respiratory od handlarza bronią. A teraz, słuchaj, bo to strasznie zabawne, nasz prezydent powiedział, że on się nie szczepił do tej pory na grypę,``bo nie``.
Na całym świecie przywódcy państw ogłaszali w telewizji, że jesteśmy w stanie wojny z niewidzialnym wrogiem, że musimy chronić naszych dziadków, rodziców i przestać się z nimi spotykać, a na Stadionie Narodowym zamiast meczy będzie szpital. Istny cyrk.
A na koniec Królowa Elżbieta powiedziała, że ona spędzi Święta tylko z Filipem, za to Belgowie zaproszą jednego gościa, w Luksemburgu zaproszą dwóch, Norwegowie dziesięciu, Francja sześciu, Polska pięciu. Wyobraź sobie ten sen! ``.
Czy ktokolwiek z nas uwierzyłby wtedy, że to nie będzie sen? Przez ostatni rok przeszliśmy długą, krętą drogę, która dla wielu z nas (ale nie dla wszystkich), była lekcją pokory i cierpliwości.
Gdybyśmy rok temu się dowiedzieli, że wyjście do baru, przytulenie przyjaciela, imieniny u dziadków i pójście na urodziny znajomych staną się wkrótce luksusem, to czy smakowałyby nam lepiej i bardziej byśmy je docenili?