19/03/2022
Kiedy uczymy się raczkować i mówić, nie wiemy, że po latach możemy stać się sportowcami, aktorami czy przedsiębiorcami.
Mimo to każdy nowy dzień to poszerzanie naszej świadomości, nabywanie i szlifowanie coraz to nowych umiejętności, zdobywanie doświadczenia i wiedzy – rozwój.
Kiedy wchodziłam na ścieżkę zawodową, poruszałam się po rynku intuicyjnie – szukając takiej drogi, która da mi satysfakcję, spełnienie i pasję. Przez pierwsze kilka lat nie wiedziałam, że będę strategiem.
Mimo to każdego dnia zdobywałam cenne doświadczenie, z pasją pochłaniałam informacje, które mogły poszerzyć moją wiedzę, możliwości czy zwiększyć efektywność. Ze sportowym zacięciem trenowałam swoje umiejętności komunikacyjne, sprzedażowe, organizacyjne, analityczne i kreatywne.
Dzisiaj moja wiedza, umiejętności i doświadczenie – poparte relacjami i analizami tysięcy firm, problemów, organizacji i struktur – owocują intuicyjnością, a budowanie relacji z klientem w oparciu o realne potrzeby i zaufanie są dla mnie jak oddychanie świeżym powietrzem w biznesie.
Dlatego kiedy w tym tygodniu potrzebowałam sprawnie włączyć do zespołu kilku dodatkowych strategów, przeżyłam wielkie rozczarowanie.
Kilku topowych strategów z kraju spytałam o możliwość dołączenia do zespołu pracującego nad globalnymi strategiami mającymi na celu między innymi opanowanie chaosu migracyjnego w regionie, proponowali mi pomóc w opracowaniu głosu marki...
Ludzie...
Strategia to nie marketing.
Czy my mamy w kraju Strategów, którzy to rozumieją?!