04/11/2024
Atak na Chat GPT
Jakiś czas temu na platformie LinkedIN przeczytałam bardzo długi i wyczerpujący tekst na temat tego, że pisząca osoba nie zgadza się na posty generowane przez Chat GPT i inne modele językowe.
Wywód był poparty wieloma argumentami - słusznymi z punktu widzenia piszącego. I... i rozśmieszył mnie do łez :)
Przecież autor postu ma wiele sposobów na to, by uniknąć czytania takich tekstów. Może po prostu przestać obserwować osoby, które publikują z pomocą AI. Nie musi się z nimi o to kłócić.
Każdy na takich social platformach wybiera swój model promocji. Nic nam do tego.
🤔Mnie przekonuje tylko 1 malutki i argument w takich dyskusjach: Ekologia.
🔗 https://lnkd.in/dF9PPF_9
"Fizyk, absolwent prestiżowego MIT, Alex Wissner-Gross w swojej analizie w The Times Online alarmuje, że jedno kliknięcie w wyszukiwarce Google generuje 7g dwutlenku węgla. Dla porównania ok. 15g CO2 emituje czajnik do herbaty. Oznacza to, że wyszukanie czegoś dwa razy w Google'u wytwarza dokładnie tyle samo CO2, co zagotowanie wody w czajniku elektrycznym - podaje serwis TechCrunch."
ale:
"Google odpowiedziało na artykuł The Times, oświadczając, że jedno wyszukanie to ekwiwalent zaledwie 0.2 gramów CO2."
Ile by nie było generowanego CO2... to wciąż moja ciekawość świata, chęć zdobywania wiedzy i moja codzienna praca z AI, jest przyczynkiem do niszczenia planety, którą kocham.
💻 To jest mój wyrzut sumienia, każdego dnia, gdy pracuję w branży SEO i IT.
Jednak, również w powyższym artykule fajnie pokazuje się plusy korzystania komputera i Internetu:
🌟nie jadę do Biblioteki i nie zużywam paliwa,
🌟nie trzeba dla mnie produkować książki i prowadzić jej dystrybucji oraz sprzedaży...
czyli może wychodzimy na zero.
Co do generowania tekstów oraz grafik przez SI - to także produkcja CO2, ale!
ale okazuje się, że mniejsza niż wówczas, gdy wykonuje to człowiek!
Odsyłam do tego artykułu:
🔗 https://lnkd.in/dXdEvsmN
🤔 Czemu, ludzie boją się AI?
Czemu nie chcą akceptować faktu, że ten etap ewolucji już jest?
Moim zdaniem: Głównie z niewiedzy i troszkę z lenistwa.
Mamy wbudowany ewolucyjnie mechanizm, by bronić się przed nadmiernym wysiłkiem. Nie można energii pożytkować, jeżeli już mamy opracowaną strategię przetrwania, która do tej pora przynosiła jedzenie i bezpieczne schronienie.
Nowe technologie to dla nas wyzwanie i przymus ponownej nauki. Więc i pożytkowanie własnych zasobów energetycznych.
Jednak nie obawiajmy się tego, iż zaleje nas miałka treść (to już nastąpiło bardzo dawno!).
Uważam, że ostatecznie algorytmy wykoszą nieistotny content w wyszukiwarkach i pomogą nam znaleźć to, czego potrzebujemy.
Tylko my musimy także nauczyć się szukać. To w zasadzie nasz obowiązek funkcjonowania w aktualnej rzeczywistości.
Poza tym jeszcze 1 refleksja mi się przy tym nasuwa.
Generując i wdrażając teksty oparte na silniku AI zbieram konkrety i udostępniam jak najwięcej intencyjnych informacji w 1 miejscu.
Co w tym złego, że SI pomoże mi pamiętać o każdym aspekcie i fajnie ubierze to w słowa?
Co złego, że zaoszczędzi mój i Klienta czas?
Moim zdaniem:
Warto AI poznać, zgłębić i wykorzystać, a nie z nią walczyć. 💪