26/12/2019
𝐍𝐨𝐰𝐨𝐜𝐳𝐞𝐬𝐧𝐲 𝐦𝐚𝐫𝐤𝐞𝐭𝐢𝐧𝐠: 𝐆ł𝐨𝐬́𝐧𝐲, 𝐝𝐨𝐬𝐚𝐝𝐧𝐲, 𝐩𝐫𝐨𝐰𝐨𝐤𝐮𝐣𝐚̨𝐜𝐲. 𝐙𝐠𝐨𝐝𝐧𝐢𝐞 𝐳 𝐳𝐚𝐬𝐚𝐝𝐚̨: 𝐧𝐢𝐞𝐜𝐡 𝐦𝐨́𝐰𝐢𝐚̨ 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞 𝐜𝐳𝐲 𝐳́𝐥𝐞, 𝐛𝐲𝐥𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐲𝐥𝐢𝐥𝐢 𝐧𝐚𝐳𝐰𝐢𝐬𝐤𝐚.
Jaką taktykę obierają największe przedsiębiorstwa, żeby zamiast dziesiątek milionów dolarów wydawać miliony?
W najprostszych słowach: puszczają wodze fantazji podpierając się bujną wyobraźnia. Spójrzmy na kluczowy przykład, aby to zilustrować.
Nie ma miesięcy, w którym nie usłyszelibyśmy o kolejnych próbach potaniania biletów przez popularnego w Europie przewoźnika lotniczego Ryanair. Płatne toalety, miejsca stojące, dodatkowe opłaty za nadwagę…. To wszystko pomysły Ryanaira, które szokowały potencjalnych nabywców. Każdy z tych i podobnych do nich, lądował błyskawicznie w śmietniku z powodu radykalności czy innymi słowy skrajnej niepopularności wśród konsumentów. Prawda natomiast jest, że tak właśnie miało być od początku. Nikt rozsądny w przemyśle transportowym nie zacząłby naliczać klientów za nadmiar wagi ciała lub nie wprowadziłby opłaty za zaspokojenie potrzeb fizjologicznych. To samo w sobie brzmi jak strzał w usta (ot tak żeby mieć pewność śmierci). Natomiast te same osoby, które nie popełniłyby biznesowego samobójstwa rozumieją doskonale ze hałas przyciąga uwagę. Głupi pomysł momentalnie upada, ale milion ludzi właśnie dowiedziało się ze istniejesz. Pozostaje to odpowiednio zagospodarować.
Czy w swoim biznesie widzisz ewentualne korzyści agresywnego marketingu? Dowiedz się więcej poprzez komentarz pod postem, wiadomość prywatna lub odwiedziny naszej strony nieszablonowi.com.
Podziekowania za ten post dla tygodnika Polityka 07/2009
i demotywatory.pl