06/04/2023
Na każdą rzecz można patrzeć z dwóch stron. Jest prawda czasów, o których mówimy, i prawda życia, która mówi: „kolorowy koszyczek chroni w swych objęciach plebejskiego uciekiniera”. Zrobiliśmy przebitkę tego kitajca w akcji… Chcieliśmy go zamienić na Wielkanocną kaczkę, która jak zwykle się odkwakuje swoim prześladowcom z każdego dworu. Ale nie ona - ta kaczka - tu miauczy i gra pierwsze skrzypki…
Korzystając z okazji, bo w końcu Wielkanoc też jest jakąś okazją, by naszym pracownikom, Klientom, współpracownikom, i wszystkim ludziom dobrej roboty, bo są nimi przecież, zaprezentować, do czasu usunięcia tego okresu wolnego, artystyczny wykon zdjęciowy wraz ze swobodnym opisem.
Dzień dobry, cześć i czołem! Pytacie, skąd się wziąłem?! Jestem wesoły Ziomek! Mam w koszyczku domek, a w domku kuwetkę, święconą wodę, drogie światło i takiż gaz! Powtarzam zatem jeszcze raz: jestem wesoły Ziomek!
Maleńki kitajec, co różowe ma różki,
pilnuje pisanek w koszyczku z rzeżuszki.
Kiedy nikt nie widzi, ogonkiem se buja,
i beczy cichutko... Wesołego Alleluja…
Wszystkiego najlepszego! Dla wszystkich Ziomków 🪺🐥🍳🐣☀️
PS: inne, zapewne mniej qurturalne i cenzurowane rymy do buja są już tylko Waszą inicjatywą...