04/09/2026
Dobry wieczór
UWAGA - długi wpis!
Zanim zacznę opisywać moje obserwacje chciałabym pogratulować Panu Leszkowi Lindzie.
Szanowny Panie Leszku – serdecznie gratuluję wygranej z PUM w apelacji. Tak jak kilka razy pisałam – ten stek bzdur pod Pana adresem, wiadra pomyj wylane na Pana, poniżanie w oczach opinii publicznej, próby zdyskredytowania Pana dobrego imienia przez obecny układ towarzysko-rodzinno-biznesowy, który rozlał się po gubińskich stołkach niejednemu by złamał kręgosłup moralny. Cieszy mnie bardzo, że Pan nie odpuścił. Od początku obserwowałam Pana walkę z tym układem wierząc, że da Pan radę – nie zawiodłam się. Kilka osób w Gubinie dalej uważa, że „sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie..” Jeszcze do teraz gubińska Trybuna Ludu dofinansowana ze środków publicznych ( z kieszeni mieszkańców Gubina ) drukuje paszkwile na Pana, kompletnie nie będąc zainteresowana PRAWDĄ.
Wielkie tytuły na pierwszej stronie….sugerujące, że Linda to był przekręt, słowa radnych, że „za Lindy w PUM było kolesiostwo”….sugestie, żeby „Lindę wezwać na posiedzenie Rady Miejskiej niech się tłumaczy” ….jakie to było małe, jakie to było przerażające!
Wykopano Pana z PUM w sztucznie rozdmuchanej atmosferze „przekrętów”, „łamania prawa”, „bezprawnych premii”…..i co? I NIC!!!!
Wygrana przed Sądem pewnie mało kogo teraz już interesuje po tych wszystkich pomyjach w mediach. Mnie interesuje i to bardzo! Czy doczekamy się słowa PRZEPRASZAMY? Nie, na 100% nie…dlaczego? Bo w założeniach systemu zmiany władzy z podgatunku T.K.M. nie ma takiego słowa. To system, który nie zakłada przegranej, wycofania się – idą taranem niczym „dzik w żołędzie”….bez oglądania się za siebie, bez względu na koszty...
A propos kosztów – za chwilę rozwinę temat...Oby więcej takich, którzy się jednak nie dają złamać!
Jak już jestem przy PUM…tam się dopiero dzieje!
Jakiś czas temu otrzymałam od pewnej osoby maila z bardzo ciekawymi załącznikami w postaci sprawozdań finansowych PUM za lata 2024 i 2025 i ich objaśnień (jeszcze raz dziękuję – zmieniły trochę moją perspektywę). Dla mnie te sprawozdania są….delikatnie pisząc SZOKUJĄCE. Dlaczego? Bo dotychczasowe „opowieści dziwnej treści” władz PUM to bajki z mchu i paproci, zwłaszcza w kategorii odszkodowania dla wywalonej z PUM firmy remontującej i strat Działu Wspólnot Mieszkaniowych wraz z koniecznością wykopania pracowników tam pracujących do innego podmiotu gospodarczego…ciekawostką są również zarobki prezesa PUM.
Sprawozdanie za rok 2025 - objaśnienia (informuję, że materiały są oficjalnie dostępne w KRS lub na stronie https://rejestr.io )
https://online.flippingbook.com/view/628135734/ - dla lepszej przejrzystości dokumentu
Sprawozdanie za rok 2024
https://online.flippingbook.com/view/425088324/
Szczególnie sprawozdanie za rok 2025 zmienia wszystko, o czym mieszkańcy Gubina mieli się dowiedzieć m.in. z tyrad przewodniczącego Rady Nadzorczej PUM podczas – opisywanych przeze mnie – Rad Miejskich. Poniżej wrzuciłam w postaci zdjęć strony 5 i 8 z tego dokumentu…. Strona 5 to dla mnie szok.
PUM założył rezerwę w kwocie – UWAGA UWAGA!!! – 615 tysięcy złotych…słownie: sześćset piętnaście tysięcy złotych !!!!! jako "zobowiązania toczące się przed sądem w drodze mediacji”..PUM – to wy przegraliście jednak tę sprawę z firmą z Białegostoku????? (obecny prezes informował Radę Miejską, że nie było żadnego odszkodowania….)
Wy ścigaliście byłego Prezesa za jakieś niby tysiące złotych wypłaconych premii, a sami przez 2 lata wykazujecie straty w kwocie 615 tys. złotych tylko dlatego, że ktoś wpadł na idiotyczny pomysł zerwania umowy z firmą, która wygrała oficjalny przetarg???? Nie wypada mi tu pisać słów nienadających się do publikacji ale….wywalić w kosmos 615 tys. złotych publicznych pieniędzy…..to cytując klasyka „mają rozmach…..”.
Gdzie jeszcze PUM wydał pieniądze?
W latach 2024–2025 PUM realizowało wsparcie zewnętrzne w ramach bezpośrednich umów sponsorskich oraz darowizn na rzecz lokalnych stowarzyszeń i inicjatyw społecznych. Głównym beneficjentem sponsoringu był UWAGA UWAGA!!!!.... klub piłkarski „Carina Gubin” (EDIT z powodu obruszenia się "trenera"), który otrzymał łącznie 42 390 zł (18 000 zł w 2024 r. oraz 24 390 zł w 2025 r.) – wy w towarzystwie zmówiliście się na tę Carinę??? Ukryte dotacje (zakazane)???? Niedługo Carina spadnie do niższej ligi….i co dalej?.
W ramach wsparcia stowarzyszeń i inicjatyw spółka przekazała łącznie 20 900 zł (9 000 zł w 2024 r. oraz 11 900 zł w 2025 r.), z czego środki trafiły do: MLUKS „Dwójka” MOS Gubin – 5 600 zł (3 600 zł w 2024 r. i 2 000 zł w 2025 r.), Gubińskiego Klubu Szachowego – 2 200 zł w 2025 r., Fundacji WOŚP – 2 000 zł (po 1 000 zł w każdym roku), Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych Pro-Gubin – 1 500 zł w 2025 r., MLKS Volley – 1 300 zł (1 000 zł w 2024 r. i 300 zł w 2025 r.), Stowarzyszenia „Dwie Wieże” – 1 000 zł (po 500 zł rocznie), inicjatywy Biegam Bo Lubię – 1 000 zł w 2025 r., Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej – 1 000 zł w 2025 r., Stowarzyszenia Dark Side – 400 zł w 2025 r. oraz Gubińskiego Towarzystwa Kultury – 300 zł w 2024 r. Mają rozmach ..... !!!!
Do Radnych z Rady Miejskiej – którzy mają jeszcze odrobinę chęci spełniania się jako Radny, a nie marionetka: TA SPRAWA ODSZKODOWANIA WYMAGA WYJAŚNIENIA!! Poniżej trochę informacji z dziedziny prawa (zwłaszcza Kodeksu Spółek Handlowych, którym to – z uwielbieniem - dotychczas posługiwały się władze PUM):
Utrata 615 tys. zł przez jednoosobową spółkę komunalną – jeśli rzeczywiście jest skutkiem bezzasadnego zerwania umowy – to nie jest temat do wzruszenia ramionami. I odpowiedzialność nie kończy się na jednym nazwisku.
Prezes Zarządu PUM – jeżeli to on podjął decyzję, która wyrządziła spółce szkodę, może odpowiadać wobec spółki na podstawie art. 293 KSH. Tu nie działa zasada „trudno, pomyliliśmy się”. Zarząd ma obowiązek działać profesjonalnie i w interesie spółki. Jeżeli doszło do nadużycia uprawnień albo niedopełnienia obowiązków i powstała znaczna szkoda majątkowa, w grę może wejść również art. 296 KK. 615 tys. zł przekracza ustawowy próg „znacznej szkody”.
Rada Nadzorcza PUM – od niej jest NADZÓR. Art. 219 KSH mówi wprost o stałym nadzorze nad działalnością spółki. Jeżeli RADA NADZORCZA PUM wiedziała o ryzykownej decyzji, akceptowała ją albo później – mimo wiedzy o możliwej szkodzie – nie reagowała, odpowiedzialność jej członków także może być realnym tematem do zbadania. Nie z automatu, ale po ustaleniu kto, co wiedział, na co się zgodził i czego nie zrobił.
Burmistrz – w jednoosobowej spółce gminy wykonuje funkcję Zgromadzenia Wspólników (art. 12 ust. 4 ustawy o gospodarce komunalnej). To oznacza konkretne narzędzia właścicielskie: rozliczenie zarządu, absolutorium, decyzje personalne wobec organów spółki i reakcję, gdy majątek komunalny ponosi szkodę. Do tego burmistrz odpowiada za gospodarowanie mieniem komunalnym (art. 30 ust. 2 pkt 3 ustawy o samorządzie gminnym). Jeżeli więc jest szkoda – pytanie brzmi nie tylko „kto ją zrobił?”, ale również „co właściciel zrobił, żeby ją wyjaśnić i odzyskać pieniądze?”.
Rada Miejska – nie zarządza PUM i nie wydaje poleceń prezesowi. Ale ma kontrolować Burmistrza. Radni mogą pytać, żądać dokumentów, uruchomić Komisję Rewizyjną i sprawdzić, jak wykonywany jest nadzór właścicielski nad spółką. Jeżeli pojawiają się podstawy do podejrzenia naruszenia prawa, sprawa może również trafić do właściwych organów. Czyli: brak bezpośredniego zarządzania spółką nie oznacza braku odpowiedzialności za kontrolę tego, co dzieje się z publicznym majątkiem.
I żeby było jasne: sama rezerwa 615 tys. zł w sprawozdaniu nie przesądza jeszcze, kto ponosi odpowiedzialność i na jakiej podstawie. Ale przy takiej kwocie są już bardzo konkretne pytania, na które mieszkańcy mają prawo dostać konkretne odpowiedzi: kto podjął decyzję, na jakiej podstawie, kto ją nadzorował, jaki jest rzeczywisty koszt dla PUM i czy spółka dochodzi naprawienia ewentualnej szkody od osób za nią odpowiedzialnych.
Najgorzej, gdy te 4 elementy stanowią niejako jedno ciało....
Chcieliście przeczołgać Leszka Lindę na forum Rady Miejskiej – to tu nie wiem co powinniście zrobić – PLUTON EGZEKUCYJNY???. Następca obecnego włodarza będzie miał niezły „topór” w ręku. Myślę, a nawet jestem pewna, że mieszkańcy Gubina mają prawo wiedzieć – co to za pozycja w sprawozdaniu i czy to prawda, że PUM przegrał proces i musiał zapłacić odszkodowanie za zerwanie umowy.
Wizerunkowo będzie głupio wyglądać taki reportaż za jakiś czas, ale z Gubinem w roli głównej, a tematem reportażu będzie strata 615 tysięcy publicznych pieniędzy wywalonych w błoto:
https://www.youtube.com/watch?v=FUNDQ6-indA
Czekam na jakiś ruch władz miasta – chyba, że chcecie zamieść pod dywan tę sprawę???
Nie ma się czego bać, przecież transparentność działań to wasza domena!!! 😊
Inna dziwna kwota ze sprawozdania – (poniżej zdjęcie ze strony 8 sprawozdania).
Dział Wspólnot Mieszkaniowych…..ten Dział w PUM, który przez Przewodniczącego Rady Nadzorczej podczas obrad Rady Miejskiej, o których pisałam wskazywany przez owego decydenta jako „brak profesjonalizmu i z roku na rok przynoszący coraz to większe straty”….w roku 2025 przyniósł PUMowi (de facto nam wszystkim – to tak a propos wypowiedzi Przewodniczącego RN PUM, że za straty w PUM zapłaciliśmy wszyscy to zyski też są dla NAS wszystkich)…o dziwo prawie 128 tys. złotych!!! w roku obrachunkowym.
Za to właśnie….ten Dział otrzymał nagrodę w postaci „transferu” do SIM….tu taka dygresja: za rok pewnie władze obtrąbią, że SIM od początku przynosi zyski i będą pierś wystawiać do orderów…
Podsumowując: kiedyś już opisywałam schemat wywalenia całego Działu Wspólnot do innego podmiotu gospodarczego (SIM) – IN HOUSE, który wielu mieszkańcom wyjdzie bokiem – serio! – pierwsze przejawy już widzę.
Słowa Przewodniczącego RN PUM nabierają nowego wydźwięku….
SHOW MUST GO ON.
Od dawna twierdzę i podrzucam dowody, że ten układ towarzysko-biznesowy toczący Gubin nie przyniesie nic dobrego mieszkańcom, a nastawiony jest TYLKO i WYŁĄCZNIE na zysk dla kilku osób.
Wyobraźmy sobie hipotetyczną rozmowę telefoniczną 2 osób: urzędnik miejski (UM) i przyjaciel urzędnika miejskiego (PUM – zbieżność skrótów całkiem przypadkowa!):
PUM: „no hej, słuchaj problem mam bo wiesz…nie podobał mi się odcień płytek co mi położyli w biurze, ogólnie miałem problem z tym remontem więc zerwałem umowę, pogoniłem firmę i teraz kolejny proces przegrałem i muszę ponad 500 tys. zł odszkodowania zapłacić…. Da się to jakoś załatwić?
UM: „no hej, ale z czym masz problem? Twoja kasa? Nie! Rób swoje, jak ci zabraknie to dosypię prosa do worka, macie umowę powierzenia, jakieś nasadzenia czy kwiatki zlecę i będzie ok”
PUM: „no tak ale wiesz….przegrałem kolejny proces…”
UM: „ok, może i Marek rzeczywiście słabą kancelarię narzucił….pomyślę co można z tym zrobić. Te trzy procesy co przegrałeś z Lechem trochę źle wyglądają ale jakoś się je wyciszy!”
PUM: „bo mam też propozycję: jako, że remont trzeba dokończyć, a ewentualna kolejna umowa z innym wykonawcą będzie widoczna w rocznym sprawozdaniu, chciałbym na etat wrzucić znajomego Dareczka, który wie coś tam coś tam kasy chłop potrzebuje, na spokojnie będzie sobie dziubał, przy okazji podrzucał mi info co się dzieje w firmie, wezmę go pod siebie, w sprawozdaniu nie będę musiał wykazywać jego kosztów, będzie takim okiem Saurona z „Władcy Pierścieni” – wiesz, im większa kontrola tym lepszy nadzór!! Pozwoliłeś mi zatrudnić audytora i tę babkę co ze mną pracowali w Czerwonej Górze więc chyba z Dareczkiem też kłopotu nie będzie? Rada i tak nie wie o co biega u mnie”
UM: „Ty to jesteś geniusz! A przy okazji etatów….potrzebuję znaleźć pracę dla dwóch lasek, jedna ode mnie, druga od twojego Cześka…”
PUM: „jakieś kumate?”
UM: „nie ważne – trzeba je zatrudnić”
PUM: „no jest jakaś opcja, wywaliłem ostatnio dwie myślące pracownice, jedna sama sobie winna bo nie nadzorowała swojego miejsca pracy, a druga strasznie pyskata – bezczelna twierdziła, że tablica informacyjna nad biurem cmentarza wygląda jak informacja z rodzaju "Gastro przy cmentarzu..”"
UM: „hehehe, poniekąd miała rację, ile razy do domu jadę i na to patrzę to mi się z jakąś kebabownią kojarzy! Jeszcze tam MENU przywieś!! Hehehe, poczucia piękna to ty nie masz!”
PUM: „zajmij się swoim rozpadającym się budynkiem! Ale wracając – przerzucę tam zamiast tych dwu jedną laskę ode mnie, a w jej miejsce wrzucę te od ciebie…za chwilę i tak Łysy to przejmie więc się rozejdzie po kościach, będzie GiT!”
UM: ”misiu kolorowy, jak ja się cieszę, że ty tam jesteś! Niczym się nie przejmuj, zadzwonię do Rafika żeby mi się nie odważył nic pisać w „Miesięcznej”, już i tak za dużo mu płacę ale przynajmniej spokój mam, jakby co to Czesiek od ciebie się uaktywni i przedstawi wszystko, że to niby dla dobra mieszkańców, zrobi kilka artykułów w „Miesięcznej” i będzie spokój, mój nadburmistrz!– koszty nie są ważne, i tak nikt nie bardzo wie co się dzieje, a jak mi ktoś podskoczy na radzie to mu zakręcę kurek na inwestycje i będzie mnie przepraszać. Przy okazji dzięki stary za umowę z klubem sportowym „Tęcza”, trzeba prezesowi dofinansowywać klub bo ostatnio trenera zwolnił, zatrudnił jakichś kopaczy, a odwróć tabele….Tęcza na czele, trochę będzie kwas na otwarciu stadionu jak mi Tęcza spadnie….ale z tym sobie też poradzę”
PUM: „nie no spoko, coś tam podsypię, prezes to jest gość. Czasem, aż oczy bolą patrzeć, Jak się przemęcza, dla naszego klubu, Prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!”
UM: „ i o to chodzi! Tego się trzymamy, ty tam sobie zatrudniaj, ja cię kryję jakby co, mediami się nie martw, panuję nad tym. Nasadź ile wlezie kwiatków żeby tłum wiwatował. Ten twój koleś Dareczek niech sobie tam skrobie boazerie czy co tam ma robić, z tymi dwoma laskami pogadam żeby miały oczy i uszy szeroko otwarte, a buźki zamknięte – będziesz miał spokój, pomyślę nad jakąś podwyżką dla ciebie, coś tam Cześkowi też dołożę, stratami się nie martwcie. Musimy się trzymać razem! Pomyśl nad wymianą tej informacji o kebabowni!”
PUM: „dzięki Zdzisiu, ty jesteś gość! Słyszałem, że kupiłeś nowe laptopy dla swoich….tam wszyscy obcykani z obsługą?”
UM: „Kogo to obchodzi? To tak jak z tym misiem. Wiesz co robią te laptopy? One odpowiadają żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To są laptopy na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tymi laptopami? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas kupione i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to są laptopy społeczne, w oparciu o sześć instytucji, które sobie poleżą, do jesieni w magazynie ...” I nie ważne, że kilku moich nie wie nawet jak je uruchomić!
PUM: " muszę się jeszcze wiele od ciebie nauczyć!"
UM: "ucz się ucz, wiedza to potęgi klucz, będziesz mieć dwa klucze to cię woźnym w CUW zrobię!"
ZDROWE TO???? Hipotetycznie bardzo możliwe!
Powyższa rozmowa jest dziełem fikcji. Imiona, postaci, miejsca i wydarzenia są wytworem wyobraźni autorki lub zostały użyte w sposób fikcyjny. Wszelkie podobieństwo do osób rzeczywistych, miejsc, organizacji czy autentycznych zdarzeń jest całkowicie przypadkowe i niezamierzone. Oczywiście.
W związku z tym, że dzisiejszy wpis zajął mi dość dużo miejsca (tak to jest jak się wakacje zrobi), temat – jakże rozdmuchanej propagandowo – komunikacji publicznej rodem z Nowego Jorku oraz pewnej dziwnej sprawy remontu jednej z ulic – mam nadzieję, że to okaże się wyłącznie czystym przypadkiem, chciałabym w to wierzyć!... To wszystko wrzucę na dniach…
Dobranoc!