Szydłowij

Szydłowij Po głebokie wynurzenia o szydełkowaniu zapraszam na bloga:
https://pannazosia1.wixsite.com/szydlowij
Tutaj tylko złote myśli, krótkie frazy, trafne uwagi.

Milczenie Szydłowija trwało tak długo, że już zapomniałam języka w gębie, a złotem powinnam być obsypana, obwieszona i o...
13/11/2021

Milczenie Szydłowija trwało tak długo, że już zapomniałam języka w gębie, a złotem powinnam być obsypana, obwieszona i obłożona. Ale wracam z informacją. Zbieram jeszcze świąteczne zamówienia na koszyki, torby, plecaki, tuby na mate do jogi i szaliki oraz Wasze indywidualne pomysły.
Czekam z niecierpliwością.

Ogólnie rzecz biorąc w Szydłowiju nie mamy nic do poniedziałków. Bo niby dlaczego poniedziałek należy lubić mniej niż śr...
12/04/2021

Ogólnie rzecz biorąc w Szydłowiju nie mamy nic do poniedziałków. Bo niby dlaczego poniedziałek należy lubić mniej niż środę, piątek lub sobotę? Początek tygodnia, nowa nadzieja i nowe 7 dni( w tym 5 roboczych), w których uczynimy nasze życie uporządkowanym, wprowadzimy ład do pracy zdalnej, zaczniemy jeść więcej warzyw i ćwiczyć. Piękny dzień jak każdy. Jednak ten poniedziałek należał do grupy tych, który raczej nie powinien mieć miejsca. Wydarzyło się dużo drobnych i mniej drobnych rzeczy, które złożyły się na dość paskudny obraz i dało wszystkim poniedziałkom awansem -10 do wszystkiego. Odpowiedzialność zbiorowa. Jeden poniedziałek zawinił, to wszystkie dostaną po dupie. Może to da do myślenia pozostałym.

W trakcie zastanawiania się co by tu jeszcze dodać stwierdziłam, że nie powinnam dodawać już nic, bo przestanie być jakkolwiek "lekko i o niczym", a do tego nie chcę dopuścić.

Dlatego chciałam już bardzo serdecznie zaprosić do siebie środę(bo wtorek wolałabym taktycznie pominąć).

Dodam jeszcze tylko jakiekolwiek zdjęcie czegoś co chociaż trochę odda zawartość mojej głowy.
O wizerunek tego miejsca zacznę dbać od jutra. Obiecuję.

Miłego poniedziałku(serio)

Ciekawostka nr #1Czy wiecie, że początkowo miało być tak, że kolejne wpisy( a przy okazji też polecajki nowych produktów...
17/03/2021

Ciekawostka nr #1

Czy wiecie, że początkowo miało być tak, że kolejne wpisy( a przy okazji też polecajki nowych produktów) miały pojawiać się 1x tygodniu i miało to być w poniedziałek?

Stąd właśnie pozdrowienie i życzenie Wam miłego poniedziałku. Z czasem wpisy zaczęły pojawiać się w inne dni tygodnia, a później ,to już wiadomo. Czarna dziura wchłonęła cotygodniowe wpisy.

Dzisiaj radio podało, że w najbliższy weekend zmiana czasu na letni.

Brrr. Czuję dreszcz podniecenia, bo to gwarantuję 2-tygodniowy jetlag w środku twardego lockdownu, czyli namiastka dalekich podróży nie ruszając się z kanapy.

Moim zdaniem, to pora na upublicznienie kolekcji wiosennej oraz jakieś przewietrzenie magazynów z tego co już jest i czeka, i by chciało do Was.

Ponieważ niekwestionowanymi Waszymi faworytkami są Janeczki, to chciałabym zrobić jakieś nowe i trochę szalone kolory.

Stasie raczej zostaną monochromatyczne, ale jeszcze szukam pomysłu na nową linie Teresek.

No i potrzebuję nazwy na torebko-plecak i saszetko-torbę.
Krystynka? Ludwiczka? Leokadka?

Miłego poniedziałku. W zasadzie już środy.

Miało być podniośle, bo to już 2 lata jak męczę Was swoim pięknem. Miało być z przytupem i odświętnie, ale zawsze tak je...
11/02/2021

Miało być podniośle, bo to już 2 lata jak męczę Was swoim pięknem.

Miało być z przytupem i odświętnie, ale zawsze tak jest, że im większe plany, tym mniejszy sukces. Z dużej chmury mały deszcz, w dużej klatce mały ptaszek, miało, miało i się zesrało.
Pomyślałam sobie, że przełożę te urodziny o kilka dni. Bo łatwiej przesuwa się rocznice niż tłusty czwartek. Tłusty czwartek w moim serduszku jest bardzo, bardzo wysoko i jest nieprzesuwalny. W hierarchii świąt przoduje zaliczając się do kategorii "łączącego wszystkich Polaków", bo jednak wobec nadzienia wieloowocowego jesteśmy wszyscy równi.

Dlatego dzisiaj zgłaszam nieprzygotowanie., ale niech paterka z załączenia usprawiedliwi moją wtopę, bo nie ogarnąć się na własną imprezę wstydem jest niemiłosiernym.

Nie tylko jestem nieumalowana, w kapciach i bez zakąsek w lodówce.
W bonusie mamy cały dom wywrócony do góry nogami, bo przenoszę część biura do własnego domu, przy okazji Małego Potwora próbujemy skompresować w namiastce jej pokoju, który jednocześnie będzie biurem i w tym wszystkim pomyślałam tez o Szydłowiju i wpadłam na najlepszy w tym wszystkim pomysł, że posegreguje sobie moteczki, bo niby dlaczego nie.
Nie powinnam byłam wpadać na ten pomysł. To nie była najlepsza myśl jaka mnie w życiu naszła.
Na zdjęciach podsumowanie dzisiejszego dnia w 3 dramatycznych aktach.

Do tego chciałabym Wam pokazać worko-plecak na okrągłym dnie, który może być jednocześnie workiem lub plecakiem. Wejdzie do niego minimum 10 pączków, a jakbyśmy zaczęli upychać, to aż strach pomyśleć jaki byłby rezultat. Pasuje zarówno do jeansów jak i zwiewnych , sukienek. Można w nim trzymać pączki, szminkę, chusteczki i codzienne zakupy.

Uważam, że fajny. Chcecie taki? :)

Miłego poniedziałku, w zasadzie już czwartku(tłuściutkiego) i sama sobie składam w tym dniu życzenia

P.S po P.S i po pożegnaniu i podsumowaniu. Jem 7mego pączka

Słoneczna, mroźna sobota. W moim kalendarzu taki dzień  powinien trwać 8 miesięcy w roku. Bez przerw. Przez pozostałe 4 ...
06/02/2021

Słoneczna, mroźna sobota. W moim kalendarzu taki dzień powinien trwać 8 miesięcy w roku. Bez przerw. Przez pozostałe 4 miesiace może być pochmurno. Temperatura już bardziej obojetna. I najlepiej żeby to był piątek. W planie miałam spacery, sanki(oj... A gdzie ten śnieg co był jeszcze 3 dni temu), łapanie słońca twarzą i inne atrakcje zimowo-mrozowe, ale nagle przypomniałam sobie, że Wielkie Święto nadchodzi nieubłaganie i trzeba robić, wykańczać, doszywać i zaplatać. Czyli sobota robocza. Na szczęście mam ludzi od trzymania udziergów.
Jest jeszcze jeden plus dzisiejszej aury. Jest to światło, dzięki któremu widać cokolwiek, nawet gdy profesjonalnym sprzętem fotograficznym jest deska do prasowania jaką ja dysponuje(ale mrozy jej nie straszne, za co wygrywa zaszczyt bycia moim telefonem)

Miłej soboty.
, , , , ,

Wielkimi krokami zbliża się Największe Święto Polaków oraz Szydłowijowy Dzień Dziecka. Z tej okazji szykuję dla Was dwie...
04/02/2021

Wielkimi krokami zbliża się Największe Święto Polaków oraz Szydłowijowy Dzień Dziecka. Z tej okazji szykuję dla Was dwie nowości. Ja już przebieram łapkami z niecierpliwości i zapracowania.
Kolory walentynkowe, ale tym razem nie o serce tu chodzi. Chociaż... zostajemy w tematyce organowej.
, , , , , , , , ,

Może Was zaskoczę, ale zrobiłam na szydełku. Sama. I byłam pewna, że to plecak. I juz się zastanawiałam jakie szeleczki ...
26/01/2021

Może Was zaskoczę, ale zrobiłam na szydełku. Sama. I byłam pewna, że to plecak. I juz się zastanawiałam jakie szeleczki zrobić. W to wszystko z buciorami wszedł Mój mąż i powiedział "o, całkiem fajna torba". Taka trochę listonoszka(to już moje nazewnictwo, bo jak na to, że MójMąż jest w kolory lepszi ode mnie, tak w typy toreb, to już bez przesady). No i teraz nie wiem i proszę Was o pomoc i radę.

Torba, czy plecak?

Do tego powiem Wam, że na dwulecie pisania szykuje kilka fajnych nowości. Już są prawie gotowe. A jak o tym powiedziałam, to już muszę skończyć i nie ma, że prokrastynacja(dziecko, praca lub obiad).

I z tej okazji kolejne pytanie.
Czy są wśród Was tacy, co wiedzą kiedy to dwulecie będzie obchodzone?
Przewiduje nagrody:-*

Miłego poniedziałku. W zasadzie już wtorku.

Chusta od razu została wystawiona na ciężką próbę w polowych warunkach sporego miasta. Sprawdziła się idealnie. Odgradza...
21/01/2021

Chusta od razu została wystawiona na ciężką próbę w polowych warunkach sporego miasta. Sprawdziła się idealnie. Odgradzała od ludzi, ale przyciągała spojrzenia. W tramwaju, na tle naszej Wisły wygląda jak celebrytka na plaży popijająca szampana. Takie jest moje zdanie. Do tego w Warszawie od razu wyszło słońce. To nie może być przypadek.

20/01/2021
Dlaczego Szydłowij nie jest jeszcze w top selller i innym liderem sprzedaży warzywno-detalicznej? Odpowiedz jest śmieszn...
20/01/2021

Dlaczego Szydłowij nie jest jeszcze w top selller i innym liderem sprzedaży warzywno-detalicznej? Odpowiedz jest śmiesznie prosta. Nie jestem w stanie się wstrzelić z produktami w pogodę. Znam ja już trochę życie i wiem, że sesje bożonarodzeniowe robi się we wrześniu, letnie filmy i radosne pląsanie w morzu kręci się w lutym, a tematy zimowe należy naszykować pod koniec sierpnia. Ale wiedza i marketing to jedno, a artystyczna dusza to zupełnie inna para kaloszy, dlatego w pierwszym dniu odwilży w tym roku chce Wam zaprezentować pewien powrót. Piękna, ciepła, wielka, i ultrastylowa kocochusta. Już jest! Kończę czapkę do kompletu. Będzie pewnie w marcu.

Życzę Wam dużo pysznego jedzenia. Bo jak jest dużo pysznego jedzenia, to reszta sama się ułoży.I zdrowia też, ale pyszne...
24/12/2020

Życzę Wam dużo pysznego jedzenia. Bo jak jest dużo pysznego jedzenia, to reszta sama się ułoży.
I zdrowia też, ale pysznego jedzenia bardziej.

Tfu, tfu, tfu
21/12/2020

Tfu, tfu, tfu

Milczenie jest złotem! Złoty kolor mocno kojarzy się ze świętami, więc wszystko na swoim miejscu.Jak zwykle dorabiam teo...
18/12/2020

Milczenie jest złotem!
Złoty kolor mocno kojarzy się ze świętami, więc wszystko na swoim miejscu.

Jak zwykle dorabiam teorie do pismackiego obiboctwa.
Prawda jest też taka, że sporo szydełkuje przed świętami, aby pod choinkami Waszych bliskich znalazły się dopieszczone rękodzieła.
Ostatnio wolicie kosze i koszyki niż plecaki i ja to szanuję, ale jakaś torbę też bym Wam chętnie machnęła.

Idę wplatacć zapach świąt do koszyków ( śledź wymieszany z makowczykiem i choinką).

Żartowałam...

Wcale nie...

No dobra, żartowałam.

A w zasadzie...

Jedyny w swoim rodzaju, ręcznie wykonany, personalizowany prezent na gwiazdkę= SZYDŁOWIJ!
25/11/2020

Jedyny w swoim rodzaju, ręcznie wykonany, personalizowany prezent na gwiazdkę= SZYDŁOWIJ!

Zwrot "nie mogę spać" nie występuje w moim słowniku, ale obudziłam się dzisiaj przed resztą Potworów i z nieukrywanym dr...
21/11/2020

Zwrot "nie mogę spać" nie występuje w moim słowniku, ale obudziłam się dzisiaj przed resztą Potworów i z nieukrywanym dreszczykiem podniecenia rozpoczęłam pisanie wpisu. Nie żeby sam wpis mnie tak rozentuzjazmował, chociaż przyznaję, że już prawie zapominam jak to się robi i każda notka, to okazja do wielkich emocji.
W każdym razie, moje emocje są spowodowane faktem, że wreszcie szerszej publiczności mogę pokazać moje najnowsze "dzieło".
Mną targają mieszane uczucia, bo wg mnie: jest piękne i obrzydliwe jednocześnie;
Niby łatwe, acz potwornie(nieprzypadkowe słowo) czasochłonne;
powstało z ogromnej sympatii do obdarowanego, ale i jednak trochę złośliwie.

To cudo wynaturzenia pokazuje, że Szydłowij jest nie tylko dziewczyński. Oczywiście nie twierdzę, że Paniom nie wypada wkładać takiej czapuni do garsonki( a, bo wiecie, ja czapkę wydziergałam i właśnie się tym publicznie chwalę i aż wielki post powstaje, bo na stronie o szydełkowaniu, wyszydełkowałam czapkę. No wow), ale moim zdaniem to pierwsza pozycja dedykowana Panom, a konkretniej chłopcom (niezależnie od gabarytów i doświadczenia życiowego).
Nie mniej ja się jaram, a że czapka już jest w rękach obdarowanego, to mogę się nią publicznie chwalić.
Jakby co to kolorystyka dowolna ;-)
Jak widzicie portfolio coraz bogatsze.

Miłego weekendu Robaczki. Ja idę jeszcze pospać, bo po wpisaniu emocje mi opadły i senność dopadła.
, , , , , , , , , , ,

Dzisiaj bez wpisu, dzisiaj tylko kolekcja motków.Z szydełkowym pozdrowieniem. #***** ***P.S.Dziękuje Piąty pokój, że kol...
28/10/2020

Dzisiaj bez wpisu, dzisiaj tylko kolekcja motków.

Z szydełkowym pozdrowieniem.
#***** ***

P.S.Dziękuje Piąty pokój, że kolekcja mi się powiększyła.i mogłam stworzyć tak piękną "instalację"

Czy jest coś wspanialszego niż droga do pracy we wtorkowy, deszczowy, zimny poranek?Myślę, że tak, ale przynajmniej fajn...
13/10/2020

Czy jest coś wspanialszego niż droga do pracy we wtorkowy, deszczowy, zimny poranek?
Myślę, że tak, ale przynajmniej fajna torba z tego będzie.

Swoją dziewiarską przygodę (ponad 20 lat temu) rozpoczynałam od drutów. Szydełko wydawało mi się nie do ogarnięcia, trze...
10/10/2020

Swoją dziewiarską przygodę (ponad 20 lat temu) rozpoczynałam od drutów. Szydełko wydawało mi się nie do ogarnięcia, trzeba było bardzo dużo machać ręką i wykonywać różne kółka przypominające modły/ gusła/ zaklinanie. Efektem końcowym było jedno dodatkowe oczko. Z drutami było inaczej. Druty były spoko. Dzięki temu powstały szaliczki dla misiów, poszewki na poduszki i inne turbo przydatne rzeczy. Potem weszłam w świat równań z dwoma niewiadomymi, Wertera i kwasów nasyconych i czasu na rękodzieło było mniej, a i koniunktura modowa nie sprzyjała. Minęło wiele lat, czas skurczył się jeszcze bardziej, ale zaintrygowało mnie szydełko w skali XXL. Efekty z grubsza znacie.
Aż nagle strumień świadomości, natchnienie lub ogólna ciekawość nakazała mi wrócić do drutów. I wróciłam. Ale tym razem przeskalowanych. Mogę to zrzucić na barki trendu panującego, ale w głębi duszy wiem, że wzrok już nie ten. Nie zraża mnie to i zamiast wziąć mocniejsze okulary, to postanowiłam łapać większe oczka. Rajstopy tym nie zrepasjuje( można tak?), ale komin na jesień będzie w sam raz.
Miłego poniedziałku. W zasadzie już soboty.

Adres

Kabaty

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Szydłowij umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij