16/09/2025
Praktycznie NIKT nie przejmuje się stronami firmowymi.
Czy to na LinkedIn, czy www.
Bo ludzie wolą obserwować ludzi (nie wielkie marki, czy korporacje).
Bo chętniej wchodzimy w interakcje z drugim człowiekiem.
Bo szybciej rodzi się
- więź,
- autentyczność,
- interakcja.
Bo biznes wolimy robić z drugim człowiekiem. Kupujemy chętniej od... ludzi.
Dlatego firmy, które dbają o employee advocacy – wygrywają.
Zasięgami, autentycznością, zaufaniem, nowymi perspektywami biznesowymi i umowami. Sama obserwuje wielu twórców, którzy działają w ramach jednej firmy.
I wiecie co? Mam wrażenie, że z firmą, którą prowadzą tak pozytywni i „prawdziwi” ludzie współpracowałoby mi się cudownie. Jedną taką współpracę będę mieć okazję przetestować w najbliższej przyszłości. I to wzieło się od tego jednego posta opublikowanego na LinkedIn z profilu prywatnego.
A Ty jakie masz uczucia związane z ambasadorami firm?