Wehikuły czasu - wynajem aut do filmu i reklamy

Wehikuły czasu - wynajem aut do filmu i reklamy Naszą pasją jest zabytkowa motoryzacja. Oferujemy naszą kolekcję na wynajem na potrzeby filmów, reklam.

Chcemy dzielić się ze światem urokiem klasycznych pojazdów, przywołujących uśmiech na twarzy lub łezkę rozrzewnienia w oku.

Mój brat, jako dziecko, uprawiał kolejno kilka sportów, jednak do żadnego nie zapałał miłością i pasją. Piłka nożna, pił...
03/06/2021

Mój brat, jako dziecko, uprawiał kolejno kilka sportów, jednak do żadnego nie zapałał miłością i pasją. Piłka nożna, piłka ręczna, tenis, żeglarstwo były tylko „zajawkami” na pewien czas.

Po kilku podejściach przyszedł czas na spróbowanie swoich sił w sportach motorowych. 12-letni wówczas Mikołaj, a był to rok 2008, zdawał się odnaleźć swoją pasję na kolejne lata i poczuł się jak ryba w wodzie. Od pomysłu zakupu gokarta skutecznie odwiódł go znajomy taty, a właściciel pięknego pomarańczowego VW Karmanna Ghia. „Kup sobie malucha” - przekonywał.

Pomysł ten musiał w głowie mojego brata dojrzeć. Maluch, czyli popularny Fiat 126p, był jeszcze wtedy autem często spotykanym na polskich drogach, widywanym przeważnie w złym stanie technicznym i blacharskim. Jednym słowem, nie zachęcał.

Po zgłębieniu tematu, zapoznaniu się z historia tego modelu, jego wersjami, okazało się, że owszem można spotkać modele z późnych lat produkcji, pozbawione wielu urokliwych elementów, które zdobiły starsze wersje, natomiast już w 2008 roku trudne do kupienia były egzemplarze prezentujące wartość kolekcjonerską i ukazujące nieoczywiste piękno PRL-owskiej motoryzacji.

Tak doszło do wzbogacenia rodzinnej kolekcji o model Fiata 126p z roku 1979. Mikołaj inwestował wszystkie oszczędności i kieszonkowe i doprowadzeniu go do stanu, który można określić tylko jednym słowem – cukierek.

Wszystkie części są oryginalne, oryginalny jest także lakier w jednym z oferowanych przez Fiata kolorów tak dalekich od szarej PRL-owskiej rzeczywistości – Adriatico Blue.

W przepastnych Internetach można znaleźć wpis z relacji wydarzenia Moto Show Kielce 2010:
Uwagę zwracał też czternastoletni Mikołaj Broniek, który slalom pokonał Fiatem 126p.
http://www.emeryk.wici.info/News,moto_show_kielce_2010_wojna_i_braterstwo_,12455.html

Na słowo „Maluch” pewnie każdemu z nas staje przed oczami charakterystyczny mały samochód, których pełno na polskich ulicach. Ale zdając sobie pytanie, kiedy ostatnio któregoś z nich widziałeś, zdamy sobie sprawę, że te lata bezpowrotnie minęły. A egzemplarza takiego, jak Adriatico Blue z Kielc można ze święcą szukać.

Jak nakręcić wiarygodny film, którego akcja toczy się w Polsce lat 80-tych, bez Fiata 126p?

Drugi nabytek jest moim zdaniem najbardziej uroczym elementem kolekcji. Mam nawet problem z używaniem wobec niego słów t...
03/06/2021

Drugi nabytek jest moim zdaniem najbardziej uroczym elementem kolekcji. Mam nawet problem z używaniem wobec niego słów takich jak element, rzecz, pojazd. Dla mnie to zanimizowany (ożywiony) członek rodziny, do którego zawsze w garażu zaglądam pod kocyk, głaszczę po masce i szepczę zapowiedzi czekających nas razem przygód. Kilka razy wywinął nam zresztą niezłe, na szczęście niegroźne numery, które żartobliwie określamy jego humorami (jak np. przywrócenie pełnej chęci do jazdy dopiero po wlaniu odrobiny denaturatu do baku).
Choć początek historii tego modelu wiąże się z czarnymi kartami historii powszechnej, obecnie Garbus wywołuje wyłącznie pozytywne skojarzenia i uśmiech na twarzy. Czy jest na świecie ktoś, kto nie zna kultowego VW Beetle?
W naszej rodzinie Garbus znalazł się w 2007 roku, tj. ok. 2 lata przed moimi 18-tymi urodzinami. Przeszedł długą drogę od zdewastowanej podpórki stodoły gdzieś w podkieleckiej wsi do ukochanego auta rodzinnego. Po odrestaurowaniu stał się najlepszym prezentem na wkroczenie w pełnoletność.
Od tego czasu Garbi jest dumnym uczestnikiem dziesięciu edycji Międzynarodowego Zlotu Garbusów „Garbojama”, dzięki czemu przekonaliśmy się, że ten niewielki pojazd umożliwia wyjazd czteroosobowej rodziny na kemping, pomieści namiot, materace, śpiwory, grill, krzesła, stolik…
Nasz egzemplarz z roku 1972 jest absolutnie wyjątkowym kabrioletem. Został przerobiony z wersji, którą dziś nazwalibyśmy pick-up. Modele ze skrzynią zamiast tylnej kanapy pełniły funkcje m. in. samochodów pocztowych, a nawet karetek pogotowia.
Garbus „robi” całą scenografię dla sesji zdjęciowych, reklam, model „grał” w wielu filmach. Można powiedzieć, że jest filmem – historią samą w sobie.

3 foto: materielsterrestres39-45.fr

Wszystko zaczęło się latem 2005 roku podczas rodzinnego wypadu w góry. W jednej z mniejszych tatrzańskich miejscowości u...
03/06/2021

Wszystko zaczęło się latem 2005 roku podczas rodzinnego wypadu w góry. W jednej z mniejszych tatrzańskich miejscowości udaliśmy się na plac ze wszechobecnymi straganami, aby kupić baranie skóry. Urodzona góralska handlarka prezentowała swoje towary w tak przekonujący sposób, że nie mogliśmy się zdecydować na jeden konkretny. W końcu zastosowała technikę działającą zapewne na każdego cepra pod tytułem „chodźcie do środka, tam mam odłożone najlepsze skóry”. Podczas przerzucania obiecanych skór „klasy premium” w garażo-piwnico-schowku, spod góry towaru, wyłoniła się kierownica. Tata, który od lat marzył o motocyklu, szybko stracił zainteresowanie puchatymi płatami, a zaczął zagadywać góralkę o „stelaż” podtrzymujący hałdy towaru. „Aaa, to męża kawalerski” usłyszeliśmy pomiędzy salwami pochwał dla baraniej urody.

I tak ten męża kawalerski okazał się wspaniałą Pannonią tlf 250 de Luxe z 1959 roku. Góralka po konsultacji z właścicielem tegoż oddała go bez wahania za równowartość kilku skór, pewnie ciesząc się, że zyska trochę niezbędnej do handlu przestrzeni.

W Pannoni działały tylko hamulce. I całe szczęście, bo do gaździny, u której się zatrzymaliśmy, było kilka kilometrów z górki. Pozwoliła nam przechować nowy nabytek dopóki nie zorganizujemy transportu w niższe partie gór, tj. do stolicy Gór Świętokrzyskich - Kielc.

Jako że był to pierwszy projekt taty, został odrestaurowany z dbałością o najmniejszy szczegół, każdą śrubkę. Zmieniona została wyłącznie kanapa, bowiem ze starej nie było co zbierać.

Ponad 60 letni węgierski motocykl robił wrażenie podczas regionalnych zlotów SHL, ogólnopolskich zlotów pojazdów zabytkowych, przez pewien czas zasilił także wystawę klasycznych jednośladów.

Wtedy pierwszy raz usłyszeliśmy kwestię, która przewija się z różnych ust przez cały okres trwania naszej przygody: „Kiedyś taki miałem”, na co zawsze odpowiadamy: „to gdzie on jest teraz?”.

Taka jest nasza filozofia nieco przypadkowo odkrytej rodzinnej pasji. Ratować to, co kiedyś było codziennością, chlebem powszednim i dawać mu drugie życie, pokazywać młodszym, a starszych przenosić wehikułem czasu w przeszłość.

foto: Pibwl, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Adres

Jasna 3a
Kielce
25-514

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wehikuły czasu - wynajem aut do filmu i reklamy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij