11/08/2026
Wakacje mają tę ciekawą właściwość, że kiedy głowa wreszcie trochę zwalnia, pomysły zaczynają przyspieszać.
Nadal jestem na wakacjach. Odpoczywam, zmieniam otoczenie, patrzę na trochę inne rzeczy niż na co dzień. I właśnie wtedy często pojawiają się najlepsze inspiracje.
Nie dlatego, że siadam do pracy. Wręcz przeciwnie. Czasem wystarczy rozmowa, miejsce, które mijam, dobrze opowiedziana historia albo rozwiązanie zauważone zupełnie przypadkiem.
Niektóre pomysły zapisuję od razu. Inne zostawiam sobie gdzieś z tyłu głowy i wracam do nich później.
Bo inspiracji nie da się wpisać w kalendarz między 9:00 a 17:00.
Czasem przychodzą właśnie wtedy, kiedy przestajemy ich szukać.
A mój notes… cóż. Na wakacje jeździ ze mną. 😉