19/04/2026
Wszyscy dziś głośno mówią o tym, jak wdrażają AI. O efektywności, automatyzacji, „game changerach”.
Powstają panele, dashboardy, całe procesy oparte na modelach. Claude Code robi furorę, choć Opus 4.7 potrafi przepalać tokeny jak szalony, a jego skuteczność bywa… różna.
Luszie ścigają się w paleniu tokenów. "Jak nie wydajesz 4k" na toole AI to podobno nie korzystasz z AI ...
I wszystko wygląda świetnie — do momentu, aż się przyzwyczaisz.
Bo prawda jest taka: im więcej korzystasz z najmocniejszych modeli, tym bardziej stajesz się od nich zależny. Jesteś userem, a user potocznie to ...
Próbowałeś open source. Może nawet kilka razy.
Ale uznałeś, że „to jeszcze nie to”. Za słaby towar, musisz wrócić do tego mocniejszego. Więc wracasz do mocniejszych.
A potem:
– dostawca podnosi ceny,
– zmienia zasady,
– coś przestaje działać.
I co robisz? Płacisz dalej. Bo już nie masz alternatywy.
Nie mówię, żeby przestać korzystać z AI. Sam jestem ogromnym fanem i entuzjastom.
Ale coraz częściej widzę jedną rzecz:
👉 AI to nie problem. Problemem jest brak planu B.
Dziś używam topowych modeli. Ale równolegle buduję sobie niezależność. Ty też możesz, naucz się korzystać z pierwszej alternatywy dla claude code, czyli z OpenCode. Tam możesz podpiąć Codex + subskrypcję OpenCode GO za 10 dolarów miesięcznie z modelami Kimi, Glm, Minimax. A za darmo przetestujsz też Nemotron.
Claude nie działa? → przełączam się na GPT.
Cloudflare pada? → mam lokalne modele.
Nemotron. Qwen 3.6. Gemma. Nie idealne, lokalnie nie są demonami prędkości na sprzęcie z którego korzystam — ale wystarczająco dobre, żeby praca szła dalej.
I co ważne: dane nie opuszczają mojego środowiska. To zmienia perspektywę.
Bo nagle przestajesz być „userem”,
a zaczynasz być operatorem własnego stacku.
—
Ciekawi Cię, jak to u mnie wygląda w praktyce?
Zostaw 👍 będę pisał dalej ( i tak będę )
I napisz w komentarzu:
czy gdyby Twój dostawca jutro zniknął — dalej umiałbyś pracować?