Paq Studio

Paq Studio SEO dla e-commerce. Polska agencja SEO www.paq-studio.com

Pomagamy sklepom internetowym rosnąć, optymalizując widoczność, treści i technikalia. Łączymy doświadczenie agencji z praktyką prowadzenia własnego sklepu online.

Zacznijmy od usystematyzowania jednej rzeczy: zgodnie z szeroko pojętymi standardami, zawsze było tak, że:👉 domena krajo...
01/03/2026

Zacznijmy od usystematyzowania jednej rzeczy: zgodnie z szeroko pojętymi standardami, zawsze było tak, że:

👉 domena krajowa .pl będzie mogła skalować swoje zasięgi tylko w polskim Google,
👉 domena krajowa .de będzie mogła skalować swoje zasięgi tylko w niemieckim Google.

To w miarę jasne i intuicyjne, prawda? Domeny krajowe od początku były sygnałem:

"Hej Google, ta strona jest dla tego kraju, tej lokalizacji, tego języka".

Przez lata to był właściwie dogmat, ale świat domen (szczególnie w ostatnich latach) trochę nam się skomplikował. Bo w pewnym momencie na scenę weszła cała grupa domen, które wyglądają na globalne, działają globalnie, są rejestrowane globalnie, a formalnie wcale nie są domenami globalnymi.

I tak na przykład: .co to domena krajowa… Kolumbii.

Weźmy przykłady, które wszyscy znamy i widzimy:

• .io (Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego),
• .ai (Anguilla),
• .fm (Mikronezja),
• .co (Kolumbia),
• .me (Czarnogóra).

Na papierze to są ccTLD, czyli domeny krajowe najwyższego rzędu.
Według starej logiki każde z nich powinno skalować się tylko w swoim kraju.

Czyli domena .fm nie powinna być w ekspozycji np. na rynku polskim (a jeśli już w ogóle, to tylko pojawiać się co najwyżej na zapytania brandowe, tj. zapytania o markę).

Jednak praktyka pokazuje, że Google już dawno przestał traktować te domeny tak, jak klasyczne ccTLD dużych gospodarek 😶

Dlaczego?

Bo te egzotyczne domeny po prostu stały się globalne w użyciu. Świat je zaadaptował, brandy je pokochały, użytkownicy je klikają, a Google widzi:

"To nie wygląda jak domena lokalna. Ludzie traktują to jak TLD ogólnego przeznaczenia".

Efekt?

Google traktuje część ccTLD jak gTLD - ale uważaj!

Czyli: .io, .ai, .fm, .me, .co działają swobodnie na każdym rynku, praktycznie jak .com.

A jednocześnie klasyczne (konserwatywne?), ccTLD dużych gospodarek (PL, DE, FR, UK) nadal mają silne ograniczenia geolokalizacyjne.

Mimo że Google coraz częściej traktuje nietypowe ccTLD jako domeny globalne, nie ma oficjalnej, jednoznacznej listy, która mówi: „to jest gTLD w praktyce, a to nie”.

Google sam przyznaje, że klasyfikacja opiera się w dużej mierze na:

• realnym zachowaniu użytkowników,
• globalnym wykorzystaniu danej końcówki,
• tym, czy domena faktycznie funkcjonuje jako neutralna,

a nie tylko na definicji geograficznej.

Innymi słowy: czasem domena wygląda „futurystycznie” i fajnie, ale wcale nie musi być traktowana jako globalna.

I wtedy można sobie - delikatnie mówiąc - zniszczyć biznes, bo wybrać świetnie wyglądającą końcówkę, po czym odkryć, że Google ogranicza jej zasięg tylko do kraju, którego nawet nie potrafisz wskazać na mapie.

Jeżeli ktoś celuje w globalny zasięg organiczny, chce stosować hreflangi, docierać do wielu rynków równolegle i nie ma ochoty później ratować projektu migracją, najbezpieczniejszą strategią nadal jest trzymanie się klasycznych, sprawdzonych gTLD.

Czyli końcówki takie jak m.in.: .com, .org, .net, .info, .biz.
To są domeny, które z definicji nie niosą żadnego sygnału geolokalizacyjnego; Google widzi je jako neutralne i globalne - niezależnie od rynku, języka czy branży.

Jeżeli natomiast planujesz pójść w coś mniej oczywistego, np. .ai, .io, .co, .fm, .me czy cokolwiek jeszcze bardziej niszowego, upewnij się najpierw, że ta końcówka faktycznie funkcjonuje globalnie.

W praktyce oznacza to:

• sprawdź, czy używają jej duże zagraniczne marki,
• zobacz, czy jest popularna poza swoim krajem (np. Ahrefsem),
• przeanalizuj, czy występuje w międzynarodowych wynikach organicznych.

To tylko chwila roboty, a może oszczędzić kilkanaście miesięcy pracy, migracji, przekierowań i zbierania ruchu.

Na koniec warto obalić jeszcze jeden często powtarzany mit: ten o magicznych, tematycznych TLD w stylu .music, .photography, .lawyer, .shop czy jakiekolwiek i innych keywordowych końcówkach.

To NIE działa w ten sposób, że jeśli pozycjonujesz producenta sprzętu muzycznego i kupisz domenę .music, to Google uzna Cię za bardziej muzycznie “relewantnego”.

Google patrzy na: treści, intencję użytkownika, jakość strony, sygnały behawioralne, autorytet, linki, dopasowanie językowe i rynkowe, a nie na to, czy domena kończy się słowem „music”, „shop”, „lawyer” czy „whatever” 👀

Tom Capper z Moz opublikował raport, którego wyniki mogą wielu zaskoczyć. Zamiast kolejnych historii o tym, jak „AI zabi...
18/02/2026

Tom Capper z Moz opublikował raport, którego wyniki mogą wielu zaskoczyć. Zamiast kolejnych historii o tym, jak „AI zabiera ruch”, mamy dane sugerujące coś odwrotnego: Google zaczęło ograniczać widoczność AI Overviews i to uwaga: zarówno pod względem częstotliwości, jak i pozycji, na której się pojawiają.

Co to znaczy w praktyce?

W pierwszej połowie 2025 AIO praktycznie zawsze pojawiały się na samej górze wyników; nad wszystkim: nad wynikami organicznymi, a nawet nad tzw. featured snippetami i image packami.

W drugiej połowie 2025 Tom Capper zauważył coś, co wcześniej było prawie niespotykane: AIO coraz częściej lądują na pozycji 2, 3, a nawet 4 i niżej.

Z danych STAT (40 tys. słów kluczowych, USA + UK):

👉 na desktopach aż 15% AIO pojawia się poniżej pozycji 1,
👉 na mobile aż 13% AIO pojawia się poniżej pozycji 1,

a w ok. 5% przypadków AIO siedzi gdzieś daleko, np. koło pozycji 6.
To duża zmiana.

1. AI Overviews znikają z zapytań brandowych.

Jeśli ktoś wpisuje: Castorama Warszawa, Biedronka promocje, Adidas sklep, Starbucks menu - Google wie, gdzie chce kliknąć użytkownik. Dlatego w tego rodzaju zapytaniach, Tom odnotowuje wyraźne ograniczenie wyników AIO.

Dla takich zapytań: AIO znika z pozycji 1, a w 26% przypadków pojawia się dopiero pod wynikiem brandu, bo użytkownik ma jasny cel → Google daje mu to od razu.

Czyli: im bardziej oczywiste, czego użytkownik chce, tym słabsza potrzeba wpychania do wyniku organicznego AIO.

2. AI Overviews znikają z części zapytań informacyjnych.

Jak pewnie wiesz, AIO najbardziej dominowało na zapytaniach informacyjnych: „co, jak, dlaczego, czym jest”.

Żeby dać Ci jakiś punkt odniesienia, spójrz na te liczby:

👉 styczeń 2025 → 23% zapytań informacyjnych miało AIO,
👉 lipiec 2025 (boom) → 43% zapytań informacyjnych miało AIO,
👉 październik 2025 → 37% zapytań informacyjnych miało AIO.

Czyli: pierwszy, realny spadek obecności AIO w historii 😶
To wciąż nie jest jest dramatyczny spadek, ale trend jest jasny.
Google wycofało część AIO z zapytań o intencji informacyjnej, czyli kategorii, którą wcześniej pompowało najmocniej.

Co z tego wynika?

AIO nadal jest bardzo popularne w wynikach, ale przestaje być „domyślnym pierwszym wynikiem”. Google bardziej ufa klasycznym wynikom, zwłaszcza gdy intencja jest jednoznaczna.

Spadek penetracji AIO w wynikach o intencji informacyjnej może oznaczać albo nasycenie rynku tego rodzaju “ficzerem” (AIO wciąż zwraca sporo błędnych odpowiedzi), albo korektę kursu po testach rynkowych.

Jednocześnie Tom pisze wprost, że rok 2026 będzie rokiem testów hybrydowych, tj. części AI, części klasycznego SERP-u, mieszanych formatów, web guides (czegoś pomiędzy klasycznym wynikiem, a wynikiem z AIO) oraz dynamicznego ustawiania AIO zależnie od intencji."

twojastrona.cba.pltwojastrona.prv.pltwojastrona.bluu.pltwojastrona.freenom.comtwojastrona.one.plJak myślisz? 👆 Gdybym za...
15/02/2026

twojastrona.cba.pl
twojastrona.prv.pl
twojastrona.bluu.pl
twojastrona.freenom.com
twojastrona.one.pl

Jak myślisz? 👆 Gdybym założył 10 stron internetowych na darmowych subdomenach jak powyżej, zaczął publikować na nich treści i linkować do swojej strony docelowej - czy to miałoby jakikolwiek sens?

W końcu link to link, prawda? 👀

To pytanie wraca regularnie, bo na pierwszy rzut oka brzmi logicznie.

Skoro Google bierze pod uwagę linki, to czemu nie skorzystać z darmowych miejsc do publikacji i zbudować zaplecze (dla celów pozycjonowania w Google) niskim kosztem?

Google nigdy nie oceniał linków w oderwaniu od kontekstu. W przypadku darmowych subdomen przebija się jedna wspólna cecha: są masowo wykorzystywane do generowania treści niskiej jakości.
Nie dlatego, że każdy, kto tam publikuje, robi coś złego.

Tylko dlatego, że: próg wejścia jest zerowy, projekty powstają „na próbę” i są porzucane, nikt realnie nie dba o jakość całego ekosystemu, spam i automaty są tam zjawiskiem strukturalnym, a nie incydentalnym.

Z perspektywy algorytmu wniosek jest prosty: to środowisko, w którym rzadko opłaca się inwestować uwagę crawlera (Google).

I tu pojawia się najczęstsze zderzenie z rzeczywistością. Bo Twoja strona może być poprawna technicznie, sensowna treściowo i uczciwie prowadzona.

Problem w tym, że nie jest oceniana w próżni. Jest oceniana w kontekście całej platformy, na której stoi.

To oznacza, że: indeksacja bywa wolniejsza, recrawl rzadszy,
potencjał wzrostu wyraźnie ograniczony.

To właśnie z tego powodu stron zbudowanych na darmowych subdomenach nie widuje się w TOP10 wyników w Google.

Pretekstem do napisania tego tekstu był komentarz Johna Muellera:

"Darmowa usługa hostingu subdomen przyciąga mnóstwo spamu i treści niskiej jakości. Utrzymanie wysokiego poziomu jakości strony wymaga dużo pracy, a trudno tego pilnować, gdy nikt nie otrzymuje za to wynagrodzenia".

Kilka lat temu sam pisałem o tym wprost, analizując zasięgi blogów stawianych na darmowych platformach (m.in. Blogspot).

Wniosek był powtarzalny: potencjał organiczny takich projektów był ułamkiem tego, co można było osiągnąć na własnej domenie, niezależnie od jakości treści czy poziomu podlinkowania.

Ten sam temat poruszałem też w materiale wideo o zapleczach na darmowych platformach, gdzie zwracałem uwagę m.in. na:
brak długoterminowej kontroli, ograniczoną indeksację, niską (bliską zeru) moc linków wychodzących z takich stron.

Jeśli SEO traktujesz długofalowo, a treści i linki jak inwestycję, to oszczędność na kilku domenach .pl szybko okazuje się pozorna - nawet jeśli darmowe subdomeny kuszą na starcie.

Adrian Pakulski: Trafiłem na ciekawe studium przypadku, z którego jasno wynika, że dana strukturalna typu VideoObject ma...
18/01/2026

Adrian Pakulski: Trafiłem na ciekawe studium przypadku, z którego jasno wynika, że dana strukturalna typu VideoObject ma wpływ na wyniki organiczne w Google, choć nieco inaczej, niż większość z nas sobie wyobrażała.

Nie będę omawiał całego case study akapit po akapicie; to nie ma sensu.

Najważniejsze, żebyś zapamiętał z niego dwie rzeczy:

1️⃣ 1. Po pierwsze:

Co do zasady musisz wiedzieć, że z punktu widzenia Google, dana strukturalna typu VideoObject pozwala spenetrować wyniki organiczne formatem wideo tylko wtedy, gdy jest osadzona na stronie, której dominującym formatem treści jest wideo.

Mówiąc prościej: jeśli wdrożysz VideoObject wewnątrz blogposta (wpisu blogowego), to realna wartość takiej implementacji jest zerowa. Wideo w takim artykule jest elementem pobocznym, a nie główną treścią, więc Google nie potraktuje tej podstrony jako strony wideo.

W praktyce oznacza to jedno: jeśli nie jesteś właścicielem serwisu pokroju Vimeo, YouTube czy TikToka, to VideoObject sam w sobie nie sprawi, że Twoje treści zaczną pojawiać się w wynikach wideo. Czy masz tę daną strukturalną, czy jej nie masz — w kontekście widoczności w wynikach wideo nic to nie zmienia.

2️⃣ 2. Po drugie:

W oryginalnym case study SearchPilota przeprowadzono dwa oddzielne eksperymenty, żeby sprawdzić, jak VideoObject wpływa na widoczność organiczną stron. Najpierw zbadano, czy naprawienie błędnego VideoObject coś zmieni, a później: co się stanie, jeśli usunie się go całkowicie.

🔹 Etap pierwszy: naprawienie VideoObject

Na części stron uzupełniono brakujące pola (uploadDate, thumbnailURL), tak aby VideoObject było w pełni poprawny technicznie.

👉 Efekt? Zero zmian w ruchu.

Google zaczęło „widzieć” poprawne VideoObject (jako kompletne w swojej składni), ale nie zaczęło pokazywać żadnych nowych wyników wideo.

🔹 Etap drugi: całkowite usunięcie VideoObject

W osobnym teście z wybranych stron wycięto VideoObject w całości. Wideo fizycznie nadal było na stronie, ale Google nie otrzymywało już sygnału w danych strukturalnych, że ta treść zawiera film.

👉 Efekt? –9,4% sesji organicznych 😶

Ani w pierwszym, ani w drugim teście Google nie zaczęło traktować tych stron jako wyników wideo, ale zmienił się sygnał (rankingowy), który algorytm wykorzystuje do oceny jakości strony.

I to właśnie ten sygnał (obecność / brak VideoObject) przełożył się na realne różnice w ruchu.

Link do źródła case study, o tym mowa w tym poście znajdziesz w podpiętym komentarzu:

👉 Jeśli chcesz, aby takie treści trafiały na Twoją skrzynkę mailową, zapisz się do bezpłatnego newslettera Paq Commerce: https://paq-studio.com/newsletter/

Jeśli Twoja strona jest na 11. miejscu w Google, możesz ją spokojnie usunąć z serwera. Bo statystycznie nikt i tak jej n...
12/01/2026

Jeśli Twoja strona jest na 11. miejscu w Google, możesz ją spokojnie usunąć z serwera. Bo statystycznie nikt i tak jej nie zobaczy. Ahrefs policzył to precyzyjnie: 96,98% wszystkich kliknięć dzieje się w TOP10 wyników. Reszta praktycznie się nie liczy.

Z danych Ahrefs wynika, że pozycje 11–20 generują minimalny ruch.

Po 10. wyniku krzywa kliknięć załamuje się gwałtownie; użytkownicy po prostu przestają scrollować. Na urządzeniach mobilnych ta koncentracja jest jeszcze większa: 97,24% kliknięć przypada na pierwszą dziesiątkę.

To potwierdza, że użytkownicy mobilni są jeszcze mniej skłonni do „drążenia dalej” ; liczy się tylko to, co widzą od razu.

Jak to jest, że większość z nas jednak zagląda dalej niż do TOP10?

Ahrefs pokazał też ciekawy kontrast między tym, co ludzie widzą, a tym, co faktycznie klikają.

Blisko połowa wszystkich wyświetleń wyników (45,7%) w Google dotyczy stron poza TOP10, ale aż 97% kliknięć trafia do tych z pierwszej dziesiątki 🙃

Czyli użytkownicy czasem przewijają niżej, ale nie uznają tych wyników za warte kliknięcia; podobnie, jak w sklepie, gdzie wzrokiem obejrzysz całą półkę, ale ręką sięgasz tylko po to, co leży na górze.

👉 Jeśli chcesz, aby takie treści trafiały na Twoją skrzynkę mailową, zapisz się do bezpłatnego newslettera Paq Commerce: https://paq-studio.com/newsletter/

: "Za nami 2 z 3 dni szkolenia komunikacyjnego prowadzonego przez . W   zawsze powtarzam, że sprawczość to nie tylko lic...
26/11/2025

: "Za nami 2 z 3 dni szkolenia komunikacyjnego prowadzonego przez . W zawsze powtarzam, że sprawczość to nie tylko liczby, procesy i KPI. To też umiejętność powiedzenia rzeczy wprost, zadania właściwego pytania, ustalenia granic, domknięcia tematu i adresowania problemów tak, żeby każdy po drugiej stronie wiedział, na czym stoi 🤝

I właśnie nad tym pracujemy z Mikołajem.

To jest dokładnie ta warstwa pracy, która decyduje o tym, czy współpraca z naszymi Klientami działa, czy zamienia się w pasmo nieporozumień.

Kolejne spotkanie warsztatowe na początku grudnia. Czekamy i do zobaczenia!"

Newsletter Paq Commerce skończył 4 lata 🤝Do dziś zredagowaliśmy 207 wydań, po 1 dla każdego tygodnia. Zaczęliśmy 9 listo...
14/11/2025

Newsletter Paq Commerce skończył 4 lata 🤝Do dziś zredagowaliśmy 207 wydań, po 1 dla każdego tygodnia. Zaczęliśmy 9 listopada 2021 r.

Dziękujemy za Wasze zaufanie i czas. Jednocześnie życzymy i sobie, i Wam kolejnych 4 lat.

Do zobaczenia już w najbliższy wtorek na najlepszych skrzynkach mailowych w Polsce!

👉 A jeśli jeszcze nas nie czytasz, to zapraszamy: https://paq-studio.com/newsletter/

18/10/2025

👀 Modele językowe, w tym ChatGPT, potrafią halucynować URL-e do podstron, które już dawno nie istnieją (lub nie istniały wcale). Jeśli usunąłeś stare treści, a użytkownicy trafiają dziś na błędy 404, to nie tylko problem UX; to realna strata ruchu.

W tym materiale pokazujemy:
✅ jak sprawdzić, czy Twoja strona pojawia się w syntezach ChatGPT,
✅ jak zidentyfikować uszkodzone URL-e w GA4 (źródło/medium: chatgpt),
✅ jak hurtowo zweryfikować statusy HTTP i wdrożyć przekierowania 301,
✅ oraz dlaczego ta procedura powinna być cykliczna – raz na kwartał lub pół roku.

W opisie filmu znajdziesz też kod źródłowy do AppScriptu, który automatycznie sprawdza statusy HTTP w arkuszu Google.

Zapisz się do naszego newslettera dla właścicieli małych i średnich sklepów internetowych, i bądź na bieżąco z SEO i marketingiem:
https://paq-studio.com/newsletter/
➡ Nasza agencja: https://paq-studio.com
➡ Więcej poradników SEO: https://bit.ly/2sdsPRR

Adrian Pakulski: „Zapraszam na kolejną edycję studiów podyplomowych na kierunku E-commerce w Uniwersytet WSB Merito Bydg...
10/10/2025

Adrian Pakulski: „Zapraszam na kolejną edycję studiów podyplomowych na kierunku E-commerce w Uniwersytet WSB Merito Bydgoszcz - wcześniej Wyższa Szkoła Bankowa . W tym roku ponownie spotkamy się w ramach modułu SEO/GEO, gdzie porozmawiamy o tym, jak zmienia się wyszukiwanie w erze modeli językowych i AI”.

📅 Start kierunku 15 listopada

👉 Szczegóły i zapisy tutaj: https://www.merito.pl/torun/studia-i-szkolenia/studia-podyplomowe/kierunki/e-commerce

Nasza agencja od kilku lat jest oficjalnym partnerem kierunku E-commerce na Uniwersytecie WSB Merito Toruń. Cieszymy się, że możemy współtworzyć program, który łączy praktykę branży z nowoczesną edukacją.

Nasz zespół ukończył program SensAI – SEO 3.0. To szkolenie, które skupia się na praktycznym wykorzystaniu sztucznej int...
03/09/2025

Nasz zespół ukończył program SensAI – SEO 3.0. To szkolenie, które skupia się na praktycznym wykorzystaniu sztucznej inteligencji w codziennej pracy SEO 🚀

Przez 10 tygodni przerobiliśmy automatyzacje (n8n/Make), semantykę i embeddingi, programmatic content, a także audyty treści z wykorzystaniem AI. Dzięki temu inaczej spoglądamy na architekturę treści, lepiej analizujemy dane i szybciej wyciągamy wnioski. Potrafimy sprawnie posługiwać się Cursorem i tworzyć samodzielne projekty, bazujące na Pythonie i React JS.

Dla nas to krok w stronę nowoczesnego SEO tj. takiego, które nie opiera się wyłącznie na ręcznej pracy i intuicji, ale wykorzystuje możliwości narzędzi AI, żeby oszczędzać czas i zwiększać skuteczność.

Dzięki temu kursowi możemy jeszcze skuteczniej łączyć dane, technologię i strategię – a to fundament współczesnego SEO 🤝

W ten czwartek, tj. 21 sierpnia zapraszamy na Wakacyjny Webinar SEO organizowany przez DevaGroup, podczas którego Adrian...
16/08/2025

W ten czwartek, tj. 21 sierpnia zapraszamy na Wakacyjny Webinar SEO organizowany przez DevaGroup, podczas którego Adrian Pakulski wystąpi z prelekcją:

👉 „Po co RAG’ować swojego bloga pod SEO? Jak przenosić pytania z PAA (People Also Ask) do bloga w oparciu o semantykę treści?”

Z prezentacji Adriana dowiesz się, jak wykorzystać pytania z wyszukiwarki, żeby:

▪️lepiej pokrywać intencje użytkowników dla zapytań informacyjnych,
▪️skuteczniej budować topical authority,
▪️przygotować treści pod GEO/wyniki AIO w Google.

Podczas webinaru wystąpią też: Leszek Urban (DevaGroup) w temacie: Migracja a SEO: jak uniknąć błędów oraz Bartłomiej Tomczyk (DevaGroup), który opowie o SEO od początku przy tworzeniu stron.

📌 Udział jest darmowy, zapisy tutaj:

👉 https://www.devagroup.pl/webinar/wakacyjny-webinar-seo-od-devagroup-2025

Szczegóły wydarzenia znajdziesz tu:

👉 https://www.devagroup.pl/webinar/wakacyjny-webinar-seo-od-devagroup-2025

Do zobaczenia!

01/08/2025

👀 SEO w 2025: czas porzucić CTR jako jedyne KPI?

CTR to już nie wszystko. Właśnie dlatego monitorowanie brand visibility i zapytań brandowych staje się kluczowe w czasach AI Overview; gdy Google pokazuje fragmenty Twoich treści bez konieczności kliknięcia.

Z tego wideo dowiesz się:

✅ dlaczego CTR na poziomie ~3% przy milionach wyświetleń nie zawsze oznacza porażkę
✅ jak działa algorytm Google AI Overview i zmienia lejek użytkownika, tj. z „kliknij i przeczytaj” na „zobacz, zapamiętaj, wróć”,
✅ jak zaprojektować architekturę informacji odpowiadającą zapytaniom informacyjnym, brandowym i sprzedażowym,
✅ dlaczego warto patrzeć na SEO jako funkcję brand visibility, a nie tylko źródło ruchu ze stron.

Zapisz się do naszego newslettera dla właścicieli małych i średnich sklepów internetowych, i bądź na bieżąco z SEO i marketingiem:
https://paq-studio.com/newsletter/
➡ Nasza agencja: https://paq-studio.com
➡ Więcej poradników SEO: https://bit.ly/2sdsPRR

Adres

Bohaterów Warszawy 22/37
Koszalin
75-211

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 07:00 - 15:00
Wtorek 07:00 - 15:00
Środa 07:00 - 15:00
Czwartek 07:00 - 15:00
Piątek 07:00 - 15:00

Strona Internetowa

https://paq-studio.com/dla-mediow/

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Paq Studio umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Paq Studio:

Udostępnij

Partnerzy w SEO

Umówmy się. Kompetencje analityczne nie zostały sprawiedliwie rozdzielone wśród ludzi. Mimo że w szkole biegła umiejętność posługiwania się Excelem nie była szczególnie doceniana towarzysko, to dziś prowadzenie kampanii SEO w modelu data-driven wzbudza oczywistą zazdrość wśród kolegów z branży. Pakulski, Dziubek, Owczarzak, Cywińska, Stachowski i Konczyński tworzą zespół, który z godnością znosi update’y corowego algorytmu i audyty techniczne.

Trzymamy porządek w SERP’ach, nie gadamy za dużo przy linkbuildingu i robimy wyniki, które sprzedają w e-commerce. Raportujemy w czasie, dbamy o above the fold i nie angażujemy się w wojny blastami z tymi, którzy zajmują niższe pozycje w organiku.

Mimo że do pracy przychodzimy w t-shirt’ach i tenisówkach, mamy silnie zakorzenioną dbałość o każdy detal w kampanii. Pracujemy z klientami butikowymi i korporacyjnymi. Dobrze czujemy się w pracy przy małych e-commerce’ach, które sprzedają craftowe produkty, jak i przy projektach o zasięgu ogólnopolskim. Pomagamy we wdrażaniu innowacyjnych mechanik w SEO onsite i tworzeniu relacyjnego linkbuildingu.

Unikamy podpinania się pod chwilowe luki algorytmiczne i nie poddajemy się trendom. Planujemy strategie SEO, które zwracają się latami.