17/07/2026
🏆 Ostatnie tygodnie większości z nas upłynęły pod znakiem piłkarskich emocji. Były gole, zwroty akcji i decyzje sędziego, które potrafiły zmienić losy całego meczu. My postanowiliśmy przenieść tę atmosferę na marketingowe boisko i zastanowić się....za jakie "zagrania" należałaby się czerwona kartka? 🤭
Odpowiedzi poszukaliśmy w naszym zespole.
Sylwia, Performance Marketing Director:
🟥 Czerwona kartka za brak analityki.
Wydajesz budżet na reklamy, ale nie wiesz, co dzieje się po kliknięciu? To jak grać mecz, nie patrząc na wynik. Bez poprawnie skonfigurowanego GA4 i śledzenia konwersji, kampania optymalizuje się „na czuja”, zamiast na podstawie twardych danych. Algorytmy Google Ads są jak zawodnicy - ich skuteczność zależy od jakości wskazówek, jakie otrzymują. Karmione złymi danymi, z każdym meczem grają coraz słabiej.
Efekt? Budżet trafia w działania, które wyglądają dobrze w raportach, a nie w te prowadzące do gola, czyli realnej sprzedaży.
Ruslana, Social Media Manager:
🟥 Czerwona kartka za chaos w działaniach.
Brak harmonogramu, publikowanie bez planu i tworzenie contentu "na szybko" – to jedne z najczęstszych marketingowych fauli. Social media to nie miejsce na przypadkowe zagrania. Spójna komunikacja wymaga przygotowania, regularności i pomysłu na to, dokąd marka chce zmierzać.
Karolina, Senior PPC Consultant:
🟥 Czerwona kartka za brak kontroli i testów kampanii reklamowych.
Niewykrycie przez tygodnie nieprawidłowo działającego trackingu oraz pomijanie regularnych testów oznacza brak aktywnego rozwijania kampanii – działania ograniczają się jedynie do jej utrzymania, zamiast systematycznej optymalizacji i poprawy wyników.
Weronika, Social Media Manager:
🟥 Czerwona kartka za zdanie: „Konkurencja też tak robi”.
Jeśli jedynym argumentem za stworzeniem contentu jest to, że ktoś zrealizował dany pomysł i u niego to zadziałało, to to nie jest strategia. To kopiowanie.
Marketing nie polega na powtarzaniu cudzych pomysłów. Polega na znalezieniu własnego języka, perspektywy i charakteru, które będą Twoim wyróżnikiem.
Jasne, warto obserwować trendy. Ale pamiętaj, że najlepsze marki nie tylko za nimi podążają, one dodają coś od siebie. To właśnie dzięki temu odbiorca nie tylko ogląda content, ale zaczyna utożsamiać się z marką.
A za co Ty pokazał(a)byś czerwoną kartkę w marketingu? Daj znać w komentarzu. 👇
A jeśli masz wrażenie, że w Twoich działaniach też przydałby się czasem marketingowy VAR, wiesz, gdzie nas znaleźć. 😏👉 https://friendsmakebrands.pl/kontakt/