27/03/2026
To, co kiedyś było rzemiosłem, potem sztuką, a dziś często jest napompowanym ego i buzzwordami, zostanie sprowadzone do tego, czym był kiedyś copywriting: masowej produkcji.
Nie będzie już „software house’ów” wyceniających CRM na 100k.
Nie będzie półrocznych sprintów, standupów i architektury „na przyszłość”.
Będą operatorzy.
Ludzie, którzy w kilka godzin postawią aplikację, CRM albo system dla małej firmy — dokładnie dopasowany, bez kompromisów. Koszt? Kilkadziesiąt dolarów. Czas? Jedno popołudnie.
Każda firma będzie miała swój własny system.
Nie „najlepszy z dostępnych”, tylko idealnie dopasowany do firmy i rozwiązujący problemy danej firmy.
To nie jest przyszłość „AI zabierze pracę”.
To jest przyszłość: AI zabierze barierę wejścia.
A wtedy IT przestanie być wyjątkowe.
I dobrze.
Bo zamiast nadęcia, zostanie tylko jedno pytanie:
czy potrafisz rozwiązać realny problem — czy tylko umiesz używać narzędzi?
Nowe IT nie będzie o kodzie.
Będzie o szybkości, zrozumieniu i dowożeniu.
Reszta to tylko nostalgia.
Przez lata IT było traktowane jak branża z wyższego piętra: drogie wdrożenia, długie procesy, wysoki próg wejścia i przekonanie, że bez specjalistycznej wiedzy nie da się zbudować niczego sensownego. Ten model właśnie się kończy. Nie dlatego, że technologia przestanie być ważna, al...