24/08/2026
„Jaka cena?” - tłumacząc z polskiego na nasze może oznaczać 2 rzeczy:
1️⃣ to, co prezentujesz brzmi dobrze, podaj mi cenę, bym miała powód by w sekundę odmówić sobie zakupu (❗️)
2️⃣ to, co prezentujesz brzmi dobrze, chcę wiedzieć więcej, zaczynam od pytania, które nadaję ramę ewentualnym dalszym rozważaniom (👌)
Najlepszą rzeczą, jaką możesz więc zrobić to zadać pytanie, które odsieje grupę numer 1, a grupie nr 2 da trochę więcej informacji niż tylko cyfry.
Bo tu nie chodzi o to, by cenę ukrywać - tylko sprawdzić, kto o tę cenę właściwie pyta i by nie była to tylko rozmowa o kwotach w oderwaniu od sedna tego, co sprzedajesz i jak to może (lub nie) danej osobie pomóc.
Na przykład - „oczywiście, chętnie podzielę się z Tobą szczegółami. Napiszesz jednak najpierw, co Cię sprowadza? Byśmy zobaczyły, czy rozwiązanie xyz faktycznie jest tu najlepsze zanim wejdziemy w technikalia?”
Osoba, która szuka tylko potwierdzenia „drogo czy tanio” - ucieknie, gdzie pieprz rośnie.
Osoba, która faktycznie szuka u Ciebie wsparcia wręcz ucieszy się, że interesuje Cię to, z czym przychodzi. A do tego nie zostanie z samą cyfrą - którą ciężko ocenić, bo nie zaczynacie od sedna tylko od technikaliów.
Rezonuje? Zostań na dłużej i rozgość się 🙌
Marka osobista kobiecy biznes online treści marki komunikacja sprzedaż mentoring coaching