21/08/2026
Gdy pytamy przedsiębiorców o to, skąd mają klientów, to zwykle słyszymy:
"Moi klienci przychodzą z poleceń! To najlepszy kanał pozyskiwania klientów!"
I wiesz co?
Mają rację! Ale nie do końca :-)
Bo polecenia są super.
Klienci z polecenia są zazwyczaj lepsi, łatwiejsi we współpracy, bardziej lojalni i często płacą wyższe stawki bez negocjacji.
Ale, jest jeden problem.
Co jeśli polecenia nagle się skończą? Albo będzie ich mniej? Jaki masz na to wpływ?
Gdy pracujemy z naszymi przedsiębiorcami - to widzimy taki scenariusz aż za często:
- firma świetnie funkcjonuje na poleceniach
- właściciel nie buduje żadnych innych kanałów pozyskiwania klientów ("po co, skoro polecenia działają?")
- w którymś momencie z jakiegoś powodu liczba poleceń się zmniejsza (zmiana na rynku, sezonowość...)
- no i firma wpada w poważne tarapaty, bo nie ma wypracowanych alternatywnych metod
Gdy pytamy takich przedsiębiorców: "Czy Twoja firma potrafi przetrwać, gdy polecenia się skończą?" – widzimy w ich oczach niepokój.
I słusznie.
Polecenia to świetna sprawa, ale opieranie na nich całego biznesu to jak budowanie domu bez fundamentów – może stać latami, ale gdy przyjdzie silniejszy wiatr...
Dlatego – jasne, korzystaj z poleceń. Nawet staraj się tym sterować, na ile się da. Czyli stwórz system regularnego pytania zadowolonych klientów o polecenia.
Ale nie opieraj całego swojego biznesu tylko na poleceniach.
Chyba, że chcesz mieć biznes narażony na nieustanne ryzyko.
A nie chcesz, prawda?