Agnieszka Szpunar

Agnieszka Szpunar Projektuję autentyczne kobiece marki, tak by poruszały emocje i pokazywały swoją unikalną wartość.

Bardzo się ucieszyłam, kiedy dostałam zdjęcia z sesji Joasi:)Były spójne kolorystycznie z jej identyfikacją wizualną, kt...
05/05/2026

Bardzo się ucieszyłam, kiedy dostałam zdjęcia z sesji Joasi:)

Były spójne kolorystycznie z jej identyfikacją wizualną, którą wcześniej opracowałyśmy. Miały jeden nastrój, podobne światło, dużo spokoju, ale też siły.

Dzięki temu projekt strony, który zaproponowałam, od początku mógł iść w konkretnym kierunku: pewność połączona z ciepłem.

Kiedy dostaję pakiet świetnie zrobionych zdjęć, strona zaczyna układać się bardziej intuicyjnie. Dużo prościej jest pokazać, kto naprawdę stoi za marką. Łatwiej też zbudować zaufanie. Nie trzeba też udawać klimatu, którego w tych materiałach po prostu nie ma.

Szczególnie ważne jest to w marce osobistej, gdzie zanim ktoś przeczyta ofertę, widzi twarz, spojrzenie, gesty i otoczenie. I już na tej podstawie decyduje, czy chce zostać dłużej.

📍Moja rada, jeśli planujesz stronę: zaplanuj również swoją sesję zdjęciową!

Najlepiej przygotuj różne ujęcia:
- zdjęcia poziome do pierwszego widoku,
- kadry z wolnym miejscem na tekst,
- zbliżenia dłoni, notatek, detali,
- ujęcia w pracy,
- luźniejsze zdjęcia do sekcji „o mnie”,
- kilka kadrów bardziej otwartych, z większą przestrzenią.

To bardzo pomaga w projektowaniu.
A efekt jest później bardziej spójny, bardziej naturalny i po prostu bardziej Twój:)

29/04/2026

Projekt identyfikacji wizualnej i strony internetowej dla Katarzyny Kata-Oleksik — prawniczki specjalizującej się w prawie pracy.

Celem było stworzenie marki eksperckiej, ale nie sztywnej. Nie korporacyjnej.

Ale takiej, która budzi zaufanie, porządkuje komunikację i pokazuje prawo w bardziej ludzkiej, dostępnej formie.

Powstał kompletny system: logo, paleta kolorów, typografia, brand book, materiały graficzne oraz strona www z blogiem i sklepem.

Spokojnie, rzeczowo, empatycznie — bez prawniczego dystansu:)

Najczęstsze błędy w identyfikacji wizualnej?Zazwyczaj wynikają z pośpiechu i tego, żeby „wreszcie coś było” albo z poczu...
11/12/2025

Najczęstsze błędy w identyfikacji wizualnej?

Zazwyczaj wynikają z pośpiechu i tego, żeby „wreszcie coś było” albo z poczucia, że marka od samego początku musi wyglądać perfekcyjnie. Tymczasem spójność to w większej mierze konsekwencja a nie perfekcja.

➡️ Poniżej kilka rzeczy, na które naprawdę warto zwrócić uwagę:

– zaczynasz od logo. Kuszące, wiem:) Ale bez strategii i moodboardu, logo staje się dekoracją, a nie znakiem, który coś znaczy.

– za dużo kolorów. Im więcej, tym większy chaos. Trzy, maksymalnie pięć odcieni wystarczy, jeśli wiesz, jaki klimat chcesz wytworzyć.

– typograficzny miszmasz. Różne fonty, grubości, wielkości – efekt jest zawsze ten sam: zmęczenie oka. Wystarczą jeden, dwa kroje i jasna hierarchia.

– każdy post wygląda inaczej. Kiedy wszystko ma inny styl, nikt nie zapamiętuje, że to Ty. Przygotuj kilka powtarzalnych szablonów i trzymaj się ich!

– brak plików źródłowych. Zrób jedno miejsce, w którym zapiszesz logo, kolory i czcionki. Oszczędzisz sobie godzin szukania.

– przypadkowe, stockowe zdjęcia. To tania i szybka opcja, ale zabijają unikalność. Lepiej wybierz mniej zdjęć, ale naprawdę Twoich.

Identyfikacja wizualna nie musi być perfekcyjna ani gotowa od razu. Zacznij od małych kroków: zrób moodboard, wybierz trzy kolory, dwa fonty - to wystarczy, żeby zacząć.

🙈 Z czym masz największy problem przy swojej identyfikacji wizualnej?

Napisz w komentarzu, może coś wspólnie poradzimy 😊 :)

To chyba jeden z tych elementów identyfikacji, który na początku wydaje się… trochę dziwny.Tajemniczy. Może nawet zbędny...
09/12/2025

To chyba jeden z tych elementów identyfikacji, który na początku wydaje się… trochę dziwny.
Tajemniczy. Może nawet zbędny.
Bo przecież jest logo. Po co jeszcze coś więcej?
A jednak key visual często bywa ważniejszy niż samo logo.

Dlaczego?
Bo pojawia się tam, gdzie logo już nie pasuje — albo byłoby po prostu zbyt nachalne.
Na przykład:
- na tle zdjęcia w poście,
- jako delikatna forma za tekstem na stronie,
- w narożniku prezentacji,
- na grafikach do social mediów,
- na wizytówce, e-booku albo pudełku z Twoim produktem.
To właśnie on tworzy wrażenie spójności. Nawet jeśli nie ma logo, odbiorca i tak pomyśli: „aha, to na pewno ta marka”.

A co to w ogóle jest ten key visual?
Najprościej mówiąc to motyw przewodni, który łączy wszystkie elementy Twojej marki. Taki Twój wizualny podpis.

To może być:
– delikatna linia,
– plama akwareli,
– geometryczny kształt,
– faktura,
– charakterystyczny filtr na zdjęciach,
– albo powtarzający się akcent kolorystyczny.

Ważne, żeby był powtarzalny. Bo jeśli konsekwentnie pojawia się w Twoich materiałach online i offline, zaczyna działać podświadomie - i staje się Twoim znakiem rozpoznawczym.

Nie każdy od razu wie, jaki motyw pasuje do jego marki i to zupełnie normalne. Czasem odkrywasz go dopiero po kilku projektach, kiedy widzisz, że pewien detal „wraca sam”.

*
*
*
Więcej o tym czym jest i jak znaleźć swój key visual, możesz przeczytać na moim blogu - zapraszam:)

"Kiedy pomyślałam o ilości zakładek, tekstów i decyzji, które trzeba podjąć… po prostu odkładałam tę stronę w nieskończo...
04/12/2025

"Kiedy pomyślałam o ilości zakładek, tekstów i decyzji, które trzeba podjąć… po prostu odkładałam tę stronę w nieskończoność.”

I szczerze? Nie dziwi mnie to, bo sama robię podobnie.

Jeśli mam do zrobienia jakieś duże zadania - typu generalne sprzątnie domu - odkładam to w czasie, ile się da. Zajmuję się jakimiś innymi mało ważny rzeczami byle tylko nie tym.

I to nie jest kwestia braku motywacji. Bo ja lubię, jak jest czysto i o dziwo lubię też sprzątać🙂 To jest raczej taki moment, w którym mój mózg (AuDHD) widzi wszystko naraz. Chce zrobić wszystko dobrze. I ta ogromna ilość decyzji go paraliżuje i odbiera chęć do działania.

🫣 Jak sobie z tym radzę w pracy? Mam swoje rutyny, których staram się trzymać.
▶️ Np. nie odpisuję na maile między 8 a 13, żeby się dodatkowo nie rozpraszać. To dla mnie ważne, bo wystarczy, że zerknę, że ktoś coś napisał i już przełączam się na to zadanie, zamiast kończyć to, co rozpoczęłam. A po 2-3 godzinach łapię się na tym, że nie skończyłam tego co miałam na dziś zaplanowane.

▶️ Każdy projekt identyfikacji wizualnej i strony internetowej mam rozpisany na mniejsze etapy i zadania. Dzięki temu ani ja, ani klientka nie widzimy "wielkiej góry" tylko "małe pagórki" - które są bez problemu do ogarnięcia w danym dniu.

▶️ Listy i checklisty - z wielką satysfakcją odhaczam zrobione zadanie - to nagroda dla mojego mózgu i motywacja do dalszej pracy.

❓ A Tobie, co pomaga nie utknąć w miejscu? Podziel się swoim sposobem!

Czy „brand book” to jedno z tych pojęć, które brzmią dla Ciebie zbyt poważnie?Kojarzą Ci się z grubym PDF-em pełnym zasa...
02/12/2025

Czy „brand book” to jedno z tych pojęć, które brzmią dla Ciebie zbyt poważnie?
Kojarzą Ci się z grubym PDF-em pełnym zasad, wytycznych, czyli czymś, co robią wielkie marki, a nie ktoś, kto właśnie zaczyna lub działa samodzielnie?

A tymczasem wystarczy mini brand book, jedna, dwie strony w Canvie, które po prostu pomogą Ci zachować spójność.

Taka mała ściągawka, do której można zajrzeć, gdy nie pamiętasz, jakiego odcienia koloru używałaś, albo zastanawiasz się, czy ten font to jeszcze „twój styl”, czy już niekoniecznie.

W środku wystarczy dosłownie kilka rzeczy:
- logo w różnych wersjach,
- kolory z kodami,
- czcionki z krótkim opisem, co do czego,
- przykłady zdjęć,
- ikonki,
- może fragmenty grafik, które dobrze oddają klimat marki.

Do tego kilka przykładów „tak/nie”, żeby wiedzieć, czego się trzymać.

To naprawdę nie musi być piękne ani idealne. Ważne, żeby było twoje i żeby dało się do tego wracać, kiedy coś tworzysz. Szczególnie w te dni, gdy chcesz po prostu zrobić coś szybko, albo masz wrażenie, że w Twoim wizerunku zieje nudą i może by coś zmienić🙂

Jeśli chciałabyś taki szablon mini brand booka w Canvie - napisz do mnie - chętnie udostępnię:)

Kiedy rozmawiam z klientkami o minimalizmie, prawie zawsze okazuje się, że każda z nas widzi go zupełnie inaczej. Dla je...
27/11/2025

Kiedy rozmawiam z klientkami o minimalizmie, prawie zawsze okazuje się, że każda z nas widzi go zupełnie inaczej.

Dla jednej minimalizm to biel, czerń i brak ozdobników. Dla innej: ciepłe beże, miękkie przejścia i poczucie spokoju. Albo jeszcze inaczej: surowość, geometria i zero ozdobników.

Lubię te rozmowy, bo wtedy najlepiej widzę, że minimalizm nie jest stylem graficznym, ale bardziej sposobem myślenia.

Ja uwielbiam i w designie i w wystroju pozorną sprzeczność.🙂, czyli ciepły minimalizm. A wzięło się to stąd, że lubię wizualny porządek, ale nie chłód, czy surowość. W swoim otoczeniu potrzebuję estetyki, która uspokaja, ale jednocześnie ma dodatek koloru, wyróżniający się detal, ciepłe światło, miękkie faktury, przyjemny zapach...

To dlatego w moich projektach znajdziesz dużo przestrzeni, oddechu, miękkich animacji, charakterystyczny detal i oprócz neutralnej bazy - również odrobinę koloru.

Ciepły minimalizm świetnie sprawdza się w kobiecych biznesach. Pozwala klientce oddychać, pokazać jej osobowość, historię, charakter. To podejście sprawia, że świadomie wybieramy to, co naprawdę potrzebne, nie zaśmiecamy projektu czymś, co nie ma odpowiedniej roli do spełnienia. Ciepły minimalizm fajnie porządkuje i wzmacnia przekaz.

Co dla Ciebie oznacza minimalizm?

Zima ma w sobie coś, czego inne pory roku nie mają: kontrast.Świat potrafi być biały jak papier, a zaraz obok: ciemny, g...
25/11/2025

Zima ma w sobie coś, czego inne pory roku nie mają: kontrast.

Świat potrafi być biały jak papier, a zaraz obok: ciemny, głęboki, ciężki. I właśnie te zestawienia tworzą kolory, które świetnie pracują w identyfikacji wizualnej.

To czas jasnych beżów i szarości, ale też intensywnych błękitów, chłodnych granatów, ciemnych brązów, fioletów, a nawet czerwieni, które w zimowym świetle wygląda bardziej zdecydowanie niż latem.

Zima jest zdecydowana, czysta, konkretna.
Dlatego zimowe palety sprawdzą się u marek, które chcą komunikować:
- porządek i pewność siebie
- elegancję
- spójność
- wyrazistość
- prestiż
- luksus
- jasne zasady i stabilność

Która z zimowych palet najbardziej oddaje charakter Twojej marki?

Zaczęłam uczyć się malować akwarelą. Nigdy bym nie przypuszczała, że to taka dobra lekcja odpuszczania kontroli i SPA dl...
06/11/2025

Zaczęłam uczyć się malować akwarelą. Nigdy bym nie przypuszczała, że to taka dobra lekcja odpuszczania kontroli i SPA dla głowy jednocześnie🙂

Farba rozlewa się po swojemu. Nie da się przewidzieć, jak dokładnie połączy się z wodą i w którą stronę poleci. Efekt nigdy nie jest idealnie taki, jak zaplanowałam.

Czasem to frustrujące, ale gdy odpuszczam zawsze na koniec wychodzi coś ciekawego🙂

A właściwie jak mówi - nie chodzi o sam efekt, ale o proces tworzenia, odkrywania i poddania się farbom - polecam każdemu🙂

Z tych lekcji mam jeszcze inną korzyść - wiele informacji dotyczących kolorów, struktury i kompozycji przydaje się w projektowaniu na ekranie.

Np. malowanie pejzażu warto zacząć od ustalenia, co jest najciemniejsze, a co najjaśniejsze. Po co? Żeby wyznaczyć strefy kompozycji i by całość miała zachowaną głębię, kontrast, ale i równowagę.

Ta sama zasada działa w projektowaniu stron internetowych.

Możesz nawet zrobić sobie test:

gdyby na Twojej stronie zniknęły wszystkie kolory i miałabyś wyznaczyć jej najważniejsze punkty, czy byłoby łatwo?

Czy użytkownik nadal wiedziałby, gdzie kliknąć, jakie emocje wzbudzasz i co oferujesz?

Polecam sprawdzić🙂 i chętnie poznam Wasze przemyślenia na ten temat.

30/10/2025

Że widzę detale, które inni przegapiają i poprawiam je w nieskończoność, dopóki nie stwierdzę: ok, teraz jest dobrze.

Że w pracy mam otwartych 15 zakładek i wszystko mam pod kontrolą, ale porozrzucane rzeczy w pokoju potrafią wytrącić mnie z rytmu, i nie ruszę dalej, dopóki tego nie uporządkuję?

Że brak konkretu w komunikacji potrafi pozbawić mnie energii?

Że Każdy proces mam rozpisany, poukładany w checklisty z wyznaczonymi terminami realizacji?

Że moje pomysły nie przychodzą na zawołanie. Pojawiają się między kawą a spacerem z psem,
między zadaniem dla klientki a momentem spokoju, w którym w końcu mogę usłyszeć własne myśli.

I może właśnie dlatego nasza współpraca przypomina podróż w głąb siebie po odpowiedź na pytanie kim jesteś oraz czym i jak chcesz się podzielić światu.

Że jesteś zachwycona połączeniem uważności, empatii i kreatywności i tym, że wszystko jest dopracowane w szczegółach.

Że czujesz spokój, że ktoś zadba i dowiezie na czas.
Że powstają projekty całkowicie spójne z Tobą.

➡️A co zaskakującego jest w twoim systemie pracy?

Adres

Nowa Deba

Telefon

+48696035863

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Agnieszka Szpunar umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Agnieszka Szpunar:

Udostępnij