23/04/2026
Dostaliśmy zlecenie od agencji marketingowej - zdjęcia, rolka i wirtualny spacer w sklepie Adidas w Olsztynie. Brzmiało jak ciekawy temat i intensywny dzień pracy, i dokładnie tak się zapowiadało.
Wchodzimy przed otwarciem. Duża, jasna przestrzeń, od razu zaczynam się rozglądać i w głowie układać plan: które ujęcia zrobić, w jakiej kolejności, jak to sprawnie zrealizować. My gotowi z aparatem i kamerą 360°.
Plan był prosty, czas dokładnie rozpisany - trzy godziny na zdjęcia, rolkę i spacer wirtualny. Rzeczywistość szybko go jednak zweryfikowała: sklep był przygotowany później niż zakładaliśmy, więc zostało nam znacznie mniej czasu.
Przy spacerze 360° nie może być nikogo w kadrze, więc nie da się tego robić równolegle z innymi ujęciami. Wszystko musi iść po kolei, bez żadnych skrótów.
Adrenalina robi swoje - działasz, nie zatrzymujesz się na analizę, albo raczej analizujesz szybciej niż zwykle.
Wyszliśmy na styk. Z głową pełną pytań, czy wszystko udało się dobrze zebrać i czy materiał złoży się w montażu tak, jak powinien. Ale pod tym wszystkim była też ulga i cicha satysfakcja, że dowieźliśmy temat do końca.
Finalnie daliśmy radę, a klient był zadowolony z efektu 😎