Paulina Sionkowska - PS Marketing

Paulina Sionkowska - PS Marketing Marketing, który ma sens i przynosi efekty - strategie, SEO, copywriting i wiele więcej. Wszystko zależy od Ciebie. Wracając do tematu...".

Nazywam się Paulina Sionkowska i odkąd pamiętam, zajmuję się marketingiem - najpierw jako hobby, następnie etatowo, a obecnie - "etatowo", prowadząc własną, (na razie) jednoosobową firmę (piszę "na razie", gdyż w perspektywie mam zamiar podbić rynek, prowadząc agencję kreatywną :-)). Jestem na etapie poszukiwania Klientów, a raczej Partnerów, bo tak też podchodzę do Firm, z którymi współpracuję. C

hciałabym Ci pomóc (mam nadzieję, że mogę się tak od początku spoufalić)... Zdaję sobie sprawę, że może brzmieć to dość sztampowo, w końcu z każdej strony - w reklamach telewizyjnych, radiowych, Internecie każdy chce "pomóc", "wesprzeć", "wyręczyć" itp. Ja również tak właściwie nie chcę pomóc bezinteresownie, jako że wystawię Ci fakturę, ale...

…nie chcę Cię narażać na wysokie koszty związane z zatrudnieniem na umowę o pracę. :-)

Mogę "robić" dla Ciebie marketing godzinę/dwie/pięć dziennie. Nie mam cennika swoich usług, gdyż uważam, że przed rozmową o pieniądzach należy najpierw poznać wzajemne oczekiwania, plany i dopiero wtedy można przedstawić ofertę skrojoną na miarę, pod Ciebie, dla Ciebie. Nie wiem, jak Ciebie, ale mnie najbardziej irytują telefony osób z call center banków/sieci komórkowych, które już na samym początku rozmowy, nie znając mnie, moich doświadczeń, oczekiwań twierdzą z całą stanowczością: "Pani Paulino/Droga Pani (w gorszym przypadku), dzwonię do Pani, bo mam ofertę specjalną dla naszych najlepszych klientów", na co odpowiadam: "Ale ja nie jestem Waszym klientem", a po drugiej stronie słuchawki: "...ale na pewno chce Pani nim zostać. Dlatego też nie namawiam Cię, żebyś skorzystał z moich usług przy tworzeniu tekstów na stronę www/postów na fb/contentu na Instagramie itp., bo się przecież jeszcze nie znamy. Proszę jedynie (na początku) o możliwość dania się poznać. Rozmowa kosztuje czas, to prawda, ale przecież nie trzeba spotykać się osobiście - można porozmawiać przez telefon bądź powymieniać się mailami. Jestem otwarta na alternatywne możliwości kontaktu, bo szanuję zarówno czas Twój, jak i swój. Jeśli jesteś zainteresowany moją propozycją, czekam na kontakt. Jeśli nie, a dobrnąłeś do tego etapu tekstu - dziękuję za poświęcony czas i życzę powodzenia w biznesie! :-)

Napiszę Ci o czymś, co sprawia, że Google patrzy na Twoją stronę i myśli: „ok, wiem, czym się zajmujesz”, a potem decydu...
28/04/2026

Napiszę Ci o czymś, co sprawia, że Google patrzy na Twoją stronę i myśli: „ok, wiem, czym się zajmujesz”, a potem decyduje, czy Ci ufać.

To się nazywa site focus. Jeśli prowadzisz małą firmę albo działasz jako freelancer, to ten wskaźnik może być tym, co odróżnia Cię od większej konkurencji.

Wyobraź sobie, że idziesz do lekarza. Na drzwiach gabinetu wisi tabliczka: kardiolog, dermatolog, psychiatra i specjalista od chorób tropikalnych. Wszystko w jednym. Jak się wtedy czujesz? Niepewnie? Nieufnie? No właśnie. Google czuje tak samo.

Jeśli Twoja strona ma bloga, gdzie piszesz o usługach księgowych, ale znajdziesz tam też artykuł o przepisach na pierogi, algorytm ma problem z przypisaniem Ci etykietki eksperta w czymkolwiek.

I tu właśnie pojawia się site focus - wskaźnik tematycznej spójności całej witryny. Google analizuje każdą podstronę i sprawdza, czy „pasuje” do głównego tematu domeny. Im bardziej spójnie, tym wyższy focus. Im wyższy focus, tym większe zaufanie algorytmu - i tym wyżej wyświetlasz się w wynikach wyszukiwania.

Site focus jest niski przede wszystkim wtedy, gdy:
-piszesz o wszystkim i niczym,

-tworzysz artykuły na blogu, które nie mają związku z Twoją ofertą,

-budujesz podstrony, które żyją swoim życiem i nie są ze sobą powiązane,

-nie masz linków wewnętrznych, czyli Twoje treści nie „rozmawiają” ze sobą nawzajem.

Wskaźnik jest natomiast wyższy, gdy:
-masz treści zgrupowane wokół jednego głównego tematu (i kilku pobocznych, ale powiązanych),

-regularnie usuwasz lub deindeksujesz podstrony, które nie generują ruchu i nie pasują tematycznie,

-budujesz linki wewnętrzne, które prowadzą użytkownika (i robota Google) przez spójną, logiczną strukturę.

Mała firma czy freelancer ma tu zresztą przewagę, o której rzadko się mówi.

Duże portale i serwisy piszą o wszystkim ‚żeby mieć ruch. Ty możesz pozwolić sobie na pogłębienie niszy. Możesz być tym specjalistą od jednej rzeczy, którego Google traktuje poważnie. I w tej grze naprawdę można wygrać z większymi graczami - nie budżetem, tylko spójnością strategii.

Jeśli zastanawiasz się, jak wygląda site focus Twojej strony i co można poprawić, napisz do mnie. Przyjrzę się Twojej witrynie.

To zdecydowanie najlepsze decyzje, jakie podjęłam w biznesie!Mimo że oczywiście nie jestem dumna ze wszystkich decyzji, ...
15/04/2026

To zdecydowanie najlepsze decyzje, jakie podjęłam w biznesie!

Mimo że oczywiście nie jestem dumna ze wszystkich decyzji, które podjęłam prowadząc swoją JDG, jest kilka takich, które wspominam do dziś.

Wspominam dlatego, że dzięki nim moja działalność działa tak, jak działa, a ja jestem w dobrym miejscu.

▶️Założyłam JDG

Chyba nikogo to nie dziwi, prawda? Już tyle razy pisałam, że jestem szczęśliwa, będąc “na swoim”, że ten punkt musiał się tu pojawić i chyba nie wymaga komentarza. 😀

▶️Postawiłam na relacje

W biznesie zawsze dbałam o relacje. Obszerne maile do Klientów, telefony, wiadomości na komunikatorach (odpisywanie także “po godzinach”, jeśli miałam taką możliwość), spersonalizowane prezenty na święta... Wszystko to zajmowało i zajmuje mi czas do dziś. Czas, który pewnie mogłabym poświęcić na inne zlecenia. Czy żałuję, że tyle tego czasu “tracę”? A, w życiu! Uwielbiam swoje relacje z Klientami i uważam, że są one bezcenne. Nie czuję totalnie, że coś mi “zabierają”, a wręcz przeciwnie.

▶️Założyłam BiznesMamy

Pamiętam jak dziś luty 2019 roku, gdy - krótko po przeprowadzce z Wrocławia do Poznania - napisałam na grupie “Poznańskie Mamy Doradzają”, że myślę nad organizacją spotkań dla mam prowadzących firmy. Wtedy odezwała się do mnie i - od słowa do słowa, przy kawusi i ciasteczku, po niecałych dwóch miesiącach od spotkania, zorganizowałyśmy pierwsze wydarzenie! I tak robimy do dziś, 7 pięknych lat. Nie ukrywam, że dzięki BiznesMamom nawiązałam wiele relacji - także biznesowych - i moja działalność wkroczyła na wyższy poziom! Robiąc coś dobrego dla innych, działamy pośrednio też dla siebie. Piękne, prawda? Do tego, dzięki Kasi i BiznesMamom, rozpoczęła się moja współpraca z , za którą też jestem przeogromnie wdzięczna.

▶️Nawiązałam współpracę z Alicją

Na zakończenie, jako swego rodzaju “kropkę nad i”, zostawiłam decyzję o ścisłej współpracy z  . Bez niej moja jdg byłaby zdecydowanie bardziej “samotna”! O Ali pisałam już tyle, że chyba każdy wie, ile jej zawdzięczam. To moja absolutna bratnia (biznesowa i nie tylko) dusza, za którą dziękuję każdego dnia!

A jakie są Twoje najlepsze decyzje biznesowe?😀

Google czy AI?Jak Twoi klienci szukają teraz usług?Jeszcze dwa-trzy lata temu odpowiedź była prosta. Klient, który potrz...
07/04/2026

Google czy AI?
Jak Twoi klienci szukają teraz usług?

Jeszcze dwa-trzy lata temu odpowiedź była prosta.
Klient, który potrzebował księgowej, psychologa, fotografa czy jakiegokolwiek innego usługodawcy, wpisywał zapytanie w Google, przeglądał pierwsze wyniki, wszedł na stronę lub kilka stron, przeczytał i porównał oferty i na tej podstawie podejmował decyzje zakupowe. Cały ten proces miał swoją logikę i swoje zasady, do których można się było dostosować.

Dziś jest inaczej i myślę, że wielu przedsiębiorców jeszcze tego nie poczuło. Natomiast faktem jest, że - prędzej lub później - na pewno zauważy różnicę, bo nie sposób jej nie dostrzec.

Obecnie zmienił się nie tyle wybór “narzędzia”, co rodzaj pytania. Kiedy ktoś wpisuje zapytanie w Google, szuka konkretnego miejsca - strony, oferty czy kontaktu. Kiedy pyta natomiast ChatGPT, Claude czy Perplexity, szuka od razu odpowiedzi. Ta pozornie drobna różnica zdecydowanie wpływa na to, co (i jak) jako przedsiębiorca warto robić w Sieci, żeby dać się skutecznie znaleźć potencjalnym Klientom.

Kluczowe jest to, że algorytm AI nie odsyła do listy linków. On formułuje “rekomendację”. Mówi np.: “w przypadku takich potrzeb warto rozważyć kogoś, kto specjalizuje się w tym i tym.”. Albo jesteś w tej odpowiedzi, albo Cię nie ma. Nie ma drugiej strony wyszukiwania, nie ma dalszych wyników. To bardzo zero-jedynkowa analiza, natomiast - nie da się ukryć - mocno sugestywna. Czasami aż za mocno...

Jedną z najczęściej poruszanych kwestii podczas moich konsultacji z przedsiębiorcami jest to, skąd AI wie, kogo polecać swoim użytkownikom.

Może się to wydawać mocno losowe, ale jest inaczej i odpowiedź jest mniej tajemnicza niż mogłoby się wydawać. Modele językowe uczą się na tym, co jest dostępne w Sieci - artykułach, wywiadach, opisach usług, postach w SM itp.. Jeśli w wielu miejscach pojawia się spójny obraz tego, czym się zajmujesz i do kogo kierujesz swoje usługi, masz większą szansę, że zostaniesz zauważony.

Jeśli Twoja strona istnieje, ale nic z niej nie wynika - jesteś niewidoczna dla obu światów jednocześnie. Wtedy “przegrywasz” i w Google, i wyszukiwarkach AI.

Cd w komentarzu

28/03/2026

To szkolenie przejdzie do historii!

Mojej, rzecz jasna. ;)

Ale, zupełnie szczerze, jestem tak dumna z uczestników ostatniego szkolenia z Business Model Canvas, że do dziś nie mogę uwierzyć w to, jak sprawnie i dobrze byli w stanie wypełnić swoje canvasy po tak krótkim przygotowaniu.

To było moje kolejne szkolenie w ramach i raz jeszcze dziękuję za zaufanie, świetną współpracę i ogrom wsparcia na każdym etapie. Iwona, robisz doskonałą robotę!

Szczególne podziękowania kieruję również dla , i - kobiet, na które naprawdę można liczyć i które dają realne wsparcie. Uwielbiam!🥰

Dziękuję też pozostałym uczestnikom szkolenia - wszyscy byliście super zmotywowani do tego, żeby zobaczyć swój biznes (lub potencjalną działalność) z lotu ptaka. Dzięki temu tak dobrze się z Wami pracowało, a Wy osiągnęliście naprawdę wiele.

Oby więcej takich działań!

PS Czekam na Wasze canvasy. ;)

25/03/2026

Ostatni czas to ostra jazda bez trzymanki.

Ilość projektów, szkoleń i zobowiązań przy prowadzeniu jdg i - wspólnie z moją niezastąpioną ogarniaczką - Fundacją . Do tego jeszcze obowiązki mamy dwóch cudownych (ale i mocno aktywnych) córek - bycie taksi i podręczną pamięcią dzieci, oczekiwanie pod drzwiami, pilnowanie płatności itp....

Wszystko to potrafi przytłoczyć.

Czy zamieniłabym się jednak z kimś "na życie"?
A w życiu! Nigdy!

Kocham mój wieczny niedoczas, walkę z deadline-ami i próby przedłużenia doby o choćby godzinkę.

Każdego (no, prawie każdego😅) dnia dziękuję za elastyczny czas pracy, świetnych Klientów, cudowną , z którą pracuję przy projektach brandingowych i wiele innych BiznesMam, z którymi poznałam się dzięki fundacji.

Mimo że często jest crazy, uwielbiam to!

A Ty, jak godzisz wszystkie obowiązki przy jdg?😀

„Jakim cudem tak dobrze znasz moją firmę?”To zdanie usłyszałam ostatnio od Klientki po wysłaniu jej analizy fraz kluczow...
16/03/2026

„Jakim cudem tak dobrze znasz moją firmę?”

To zdanie usłyszałam ostatnio od Klientki po wysłaniu jej analizy fraz kluczowych.
I wbrew pozorom nie chodzi tu o intuicję marketingową, a rozmowę, wnikliwość i zastosowanie odpowiednich narzędzi.

Zawsze zaczynam od rozmowy.
Rozmowy, a nie pięciominutowego briefu.
Tu bardzo pomagają mi moje doświadczenia dziennikarskie. Dzięki nim wiem, jakie pytania zadawać (i w jaki sposób to robić), by uzyskać maksymalnie dużo informacji i nie “zmęczyć” osoby po drugiej stroni.

Pytam o Klientów, proces sprzedaży, z jakimi pytaniami ludzie przychodzą najczęściej i jakie usługi są tymi “wiodącymi”. O to, co po prostu w danej firmie działa.

Dopiero potem siadam do analizy fraz. Nigdy wcześniej.

Mimo że spotkałam się z różnymi opiniami na ten temat, dla mnie analiza fraz kluczowych to nie jest tylko lista słów do „wciśnięcia” w tekst.

To moment, w którym zaczyna się układać cała historia firmy w wyszukiwarce i - zaryzykowałabym wręcz stwierdzenie - cenny element strategii marki.

Z analizy fraz doskonale widać, czego ludzie naprawdę szukają i jak nazywają problemy, które firma rozwiązuje. Ale analiza fraz to coś więcej (przynajmniej u mnie).

Nigdy nie poprzestaję na “suchej” prezentacji fraz. Zawsze dodaję coś więcej - coś, co sprawia, że analiza daje do myślenia i stanowi punkt wyjścia do czegoś większego.

Czasem pojawia się pomysł na zupełnie nową podstronę (bo któraś z fraz jest super konwertująca i jednocześnie pasuje do specyfiki firmy).
Czasem rekomenduję zmian,e struktury strony.
Do tego, niemal zawsze frazy pozwalają na uporządkowanie oferty, żeby w końcu było jasne, co firma właściwie sprzedaje. A to uporządkowanie i flow na stronie wpływa następnie na user experience witryny, istotny też w kontekście jej pozycjonowania.

Gwarantuję, że dobra analiza fraz bardzo rzadko dotyczy tylko SEO.

To po prostu sposób na szybkie i bardzo konkretne zrozumienie biznesu nawet wtedy, gdy firma nie ma jeszcze dokładnie spisanej strategii marketingowej.

W tym układzie inwestycja w analizę fraz staje się inwestycją w rozwój biznesu i narzędziem do jego przyspieszenia.

Czy warto? Spójrz na drugi slajd karuzeli i oceń samodzielnie.😉

Instagram nauczył mnie akceptacjiOstatnio, scrollując IG, trafiałam na sporo wpisów o tym, że ludzie “wychodzą” z IG, bo...
04/03/2026

Instagram nauczył mnie akceptacji

Ostatnio, scrollując IG, trafiałam na sporo wpisów o tym, że ludzie “wychodzą” z IG, bo nie mogą już znieść tych wszystkich wyidealizowanych “obrazków”. Samych szczęśliwych rodzin, idealnych ciał, perfekcyjnego porządku (nawet przy małych dzieciach), kadrów z wycieczek “na koniec świata” kilka razy w roku… Wiele osób robi sobie przerwę od IG właśnie dlatego, że na tym tle ich życie wypada zbyt “blado”.

A ja? Ja mam wręcz przeciwnie. Piszę tu zupełnie serio!

Wczoraj olśniło mnie, że mnie Instagram nauczył samosakceptacji!
Ok, może nie tylko Instagram, ale Instagram i , która odpowiada za 90% (jak nie więcej) wszystkich moich zdjęć na feedzie.

Wiesz, dlaczego?
Mnie Instagram “zmusił” trochę do tego, żeby zacząć się pokazywać w Sieci.
Do pewnego momentu “ukrywałam się” pod jakimiś szablonami wpisów w Canvie, ale te czasy dawno się skończyły, a profile bez twarzy totalnie mnie nie przekonują.

Teraz mój profil to ja - ja w każdym (ok, prawie każdym ;)) możliwym wydaniu.
W makijażu (naprawdę “od święta”), ale i całkowicie saute.
W sukience, ale i dresie.
We włosach od fryzjera (zdarza się), ale i - najczęściej - po prostu po myciu i wysuszeniu.

Przyznam szczerze, że po dodaniu pierwszych kilku zdjęć bardzo się stresowałam opinii innych.
Teraz już nie. Jest to poza mną i jestem z tego bardzo dumna.

Akceptuję siebie i “w onlajnie”, “i oflajnie” i dobrze mi z tym. Na tyle dobrze, że naprawdę mogę to powiedzieć głośno.

Długie lata nie znosiłam zdjęć i przed nimi uciekałam.
Teraz sama piszę do Kasi z pytaniem, kiedy kolejna sesja (albo i nagrywki! Kasia jest w nich świetna!).

Lubię oglądać siebie na zdjęciach. Ba, nawet lubię na nagraniach, o co bym siebie w ogóle nie posądzała, bo o ile słuchałam się często, pracując w bardzo dbałam o to, żeby oprócz głosu nie pokazać się na wizji. 😀

I, kurczę, lubię ten Instagram. Lubię szukać tam inspiracji, lubię “podglądać” wartościowych twórców, lubię serie typu “spędź 24 h z …” ( !Pamiętaj, że wciąż czekam na taki wpis u Ciebie na profilu!)

Cd w komentarzu

ChatGPT “zabiera” robotę Google?Wiesz, że ChatGPT obsługuje już prawie co piąte wyszukanie w internecie?Wg danych ze sty...
26/02/2026

ChatGPT “zabiera” robotę Google?

Wiesz, że ChatGPT obsługuje już prawie co piąte wyszukanie w internecie?

Wg danych ze stycznia 2026, niemal 18% internautów używa ChatGPT jako “zamiennika” Google.

Czy w takim razie SEO już w ogóle nie ma sensu?
Oczywiście, że nie, ale warto już nieco inaczej podchodzić do tworzenia treści.

Napiszę więcej - jest to teraz nawet prostsze niż do tej pory!

Kiedyś, żeby notować wzrosty widoczności w Sieci, wystarczało “naszpikować” treści frazami kluczowymi. Wydaje się proste, prawda? Jednak, nie do końca.

Tworzenie tekstów z frazami kluczowymi, będących jednocześnie prostymi w odbiorze, stanowiło i wciąż stanowi nie lada wyzwanie.

Pisząc natomiast treści, które łączą wymogi Google i środowiska AI, “odpada” wiele problemów, bo przestajemy pisać pod algorytm, a zaczynamy pisać pod człowieka.

ChatGPT nie „zabiera” roboty Google. On zmienia sposób, w jaki ludzie szukają informacji. Zamiast wpisywać trzy słowa w wyszukiwarkę, zadają całe pytanie. Zamiast przeglądać dziesięć linków, oczekują konkretnej odpowiedzi.

To oznacza jedno: treści muszą być naprawdę użyteczne.

Nie wystarczy już lista fraz, choć i ona jest potrzebna.
Nie wystarczy ogólnikowy artykuł na 3000 znaków ze spacjami, który nie daje wartości jego odbiorcom.
Nie wystarczy „optymalizacja”, jeśli za nią nie stoi sens.

Dzisiaj wygrywają treści, które przede wszystkim:
- odpowiadają na realne pytania,
- są napisane jasno i konkretnie,
- pokazują doświadczenie, nie tylko definicje,
- mają strukturę, z której AI potrafi wyciągnąć sedno.

To (wbrew pozorom) bardzo upraszcza pracę. Może nie od pierwszego tekstu, bo tego podejścia też trzeba się nauczyć, ale następuje to relatywnie szybko.

W końcu jeśli tworzysz treści eksperckie, spójne z ofertą, oparte na prawdziwych problemach, to nie musisz już kombinować, jak przemycić frazę pięć razy w jednym akapicie. Zamiast tego skupiasz się na tym, żeby - po prostu - temat wyczerpać.

Oczywiście, Google wciąż indeksuje strony, a AI wciąż korzysta z treści dostępnych w sieci.
Jedno i drugie potrzebuje jakości, to się nie zmieniło i - mam nadzieję - nie zmieni.

Cd w komentarzu

23/02/2026

💡Czy da się ująć cały biznes na jednej kartce?

Zapraszam na moje szkolenie organizowane przez Poznań Biznes Partner udowodnię Ci, że jest to możliwe!

Masz wrażenie, że Twój biznes składa się z porozrzucanych elementów?
Oferta jest w jednym miejscu, marketing w drugim, sprzedaż w trzecim, a decyzje podejmujesz na bieżąco, bez pełnego obrazu?

Podczas tego bezpłatnego, 3-godzinnego szkolenia zbierzesz wszystkie elementy swojego biznesu na jednej kartce papieru.

Krok po kroku:
– nazwiesz, komu realnie sprzedajesz
– zobaczysz, co dokładnie oferujesz i dlaczego ktoś miałby to kupić
– sprawdzisz, jak docierasz do klientów i co faktycznie działa
– połączysz koszty, przychody i działania w jeden spójny model

To nie jest wykład ani inspiracyjna pogadanka.
To warsztat, podczas którego pracujesz na swoim biznesie lub pomyśle i na bieżąco uzupełniasz Business Model Canvas.

Po szkoleniu:
– masz rozpoczęty, czytelny model biznesowy
– widzisz czarno na białym, co się nie spina
– wiesz, które elementy wymagają poprawy, a które warto rozwijać dalej

To szkolenie jest dla osób, które chcą przestać działać na wyczucie i w końcu zobaczyć swój biznes jako całość, a nie zbiór przypadkowych działań.

Widzimy się 26.03?😉
Link do zapisów: https://evenea.pl/pl/wydarzenie/businessmodelcanvaswpbp

W młodości podobał Ci się Brad Pitt? Wyobraź sobie, że mnie nie.Uważasz, że Taylor Swift jest ikoną współczesnego popu? ...
19/02/2026

W młodości podobał Ci się Brad Pitt? Wyobraź sobie, że mnie nie.

Uważasz, że Taylor Swift jest ikoną współczesnego popu? O, widzisz. Mnie znacznie bliżej do Lady Gagi.

I nie ma w tym nic złego.
W końcu nie ma osoby lubianej przez wszystkich,takiej, którą każdy uważa za piękną czy każdy by podziwiał.

Tak samo doskonale wiem, że nie każdemu odpowiadam ja. I to jest w porządku.

Nie jestem dla każdego.

Pracuję w konkretny sposób.
Dzielę proces na etapy.
Potrzebuję często dużo kontaktu z Klientem.
Nie zgaduję, co ktoś ma na myśli.
Nie idę na skróty. Nie chcę i nie potrafię.

Jeśli mamy stworzyć coś dobrego, muszę rozumieć kontekst, cele, ograniczenia. Potrzebuję rozmowy, zadawania pytań (czasem niewygodnych!). Dla niektórych to za dużo. Dla innych to właśnie wartość. I współpraca z takimi ludźmi jest prawdziwą przyjemnością, a jak wiesz, ja swoją pracę naprawdę uwielbiam!😍

Z drugiej strony, współpraca ze mną nie kończy się po wystawieniu faktury. Często odzywam się później. Podsyłam wnioski. Dzielę się spostrzeżeniami. Nawet wtedy, gdy ktoś już ze mną nie pracuje.

Jeśli widzę, że ktoś oczekuje czegoś, czego nie mogę dać, nie biorę zlecenia na siłę. Nie wymyślam kompetencji. Nie udaję. Przekierowuję do osób, którym ufam i wiem, że zrobią dobrą robotę.

Odkąd współpracuję z , możemy ogarniać naprawdę dużo. Rozumiemy się bez zbędnych tłumaczeń, uzupełniamy kompetencje. Ale nawet wtedy nie każdy chce kompleksowy branding bez skrótów.

I to też jest ok.

Bo dobra współpraca to dopasowanie z obu stron.
PS Ja też nie współpracuję z każdym. Też mam prawo wybierać, tak jak inni wybierają lub nie wybierają mnie.


Nie umiem sprzedawać. Nie umiem, a raczej - nie umiałam.Ba, długo nawet nie próbowałam.Zastanawiasz się, dlaczego? Powod...
12/02/2026

Nie umiem sprzedawać. Nie umiem, a raczej - nie umiałam.

Ba, długo nawet nie próbowałam.

Zastanawiasz się, dlaczego? Powodów było co najmniej kilka. Wstydziłam się, bałam się, czy jestem wystarczająco “ekspercka”, było mi głupio wciąż (wciąż wg mnie, rzecz jasna) przypominać, czym się zajmuję…

Skutkowało to tym, że moi Klienci sami nie wiedzieli, czym się zajmuję i często dowiadywali się o tym dopiero od osób, którym mnie rekomendowali, gdy te osoby korzystały z nowych usług, o których istnieniu oni nie mieli pojęcia.

Sprzedaż kojarzyła mi się z nachalnością i przekonywaniem kogoś na siłę.

Na szczęście, to już przeszłość.
A wiesz, co mi w tym pomogło?
Paradoksalnie, najbardziej… regularne postowanie na Instagramie!

W końcu, odkąd publikuję (jak dla mnie ;)) często:
• oswoiłam się z mówieniem o swojej pracy,
• nauczyłam się nazywać wprost to, co robię,
• przestałam traktować informowanie o ofercie jak „sprzedaż”, a zaczęłam podchodzić jak do komunikacji, w której jestem naprawdę dobra.

Ok, dziś wciąż nie powiem, że uwielbiam sprzedawać, ale też nie boję się tego i nie wstydzę, co uważam za swój ogromny sukces.

Bo jeśli ja nie powiem, w czym mogę pomóc, to ktoś, kto naprawdę tego potrzebuje, po prostu mnie nie znajdzie.


Adres

Poznan

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Paulina Sionkowska - PS Marketing umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Paulina Sionkowska - PS Marketing:

Udostępnij