31/08/2024
27 sierpnia Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał zgodę na odbycie przez Bonkowskiego orzeczonej (bezwzględnej kary) pobawienia wolności w trybie dozoru elektronicznego. Co to oznacza: ano, Bonkowski nie będzie już w więzieniu! Przypomnijmy, za co miał pójść siedzieć: przypiął swojego psa - swojego psa, który mu ufał i którym miał się opiekować - do haka samochodu i zaczął go ciągnąć. Pies początkowo piegł, po czym się przewrócił i był wleczony za samochodem, ALE LINA URWAŁA SIĘ Z HAKA i pies przestał być tak okrutnie ciągnięty. Co zrobił sprawca - wysiadł i podczepił psa ponownie aż ciągnął go do czasu aż ten w straszliwych mękach (nie do opisania jest, co to zwierzę musiało czuć fizycznie i psychicznie), zginął. Mógł przestać, mógł odpuścić, ale kontynuował tę straszliwą zbrodnię. Ostatecznie został skazany za uśmiercenie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem i sąd wymierzył mu karę - siedzicie? - TRZECH MIESIĘCY pozbawienia wolności, przy czym miały to być 3 miesiące bezwzględnego więzienia (bez zawiasów). Miesiącami nie stawiał się mimo wezwań do odbycia kary więzienia i uchylał się od jej odbycia. A pomimo tego wszystkiego w ostatni wtorek Sąd Okręgowy w Gdańsku zgodził się na to, by resztę kary Bonkowski odbył w trybie dozoru elektronicznego, czyli tzw. obroży - jak ją odczuje? Niemal w ogóle - po prostu będzie miał pewne ograniczenia w opuszczaniu własnego domu (!).
Zamiana więzienia na tzw. obrożę jest dobrodziejstwem, na który zasługują ci sprawcy, który - jak wskazuje ustawa - nie wykazują wysokiego zdemoralizowania... człowiek, który dokonał tak ohydnego czynu, w toku rozprawy nie wyraził nawet odrobiny skruchy i współczucia, uchylał się od stawiennictwa do zakładu karnego, pomimo prawomocnego wyroku, dziś uznany jest za wymiar sprawiedliwości za takiego, który zasługuje na najłagodniejszą formę wykonywania reszty kary. W takich momentach myślę sobie, że wymiar sprawiedliwości to w istocie wymiar niesprawiedliwości wobec zwierząt. Zarówno orzeczona kara za ten koszmarny czyn, jak i jej ostateczna forma, przerażają mnie swoją lekkością w stosunku do cierpienia, jakiego doświadczyło to zwierzę. Brak mi słów.
Wiele osób pisze do mnie w tej sprawie z pytaniem, co można zrobić. W postępowaniu działał OTOZ Animals i robił, co mógł. Teraz jednak zażalenie na postanowienie sądu o zgodzie na zamianę więzienia na obrożę może złożyć TYLKO PROKURATURA. MA CZAS DO NAJBLIŻSZEGO WTORKU I MOIM ZDANIEM BEZWZGLĘDNIE POWINNA SPRZECIWIĆ SIĘ TAK POBŁAŻLIWEMU TRAKTOWANIU osoby, która dopuściła się czegoś nieprawdopodobnie złego wobec bezbronnego zwierzęcia. Ten pies cierpiał wieloaspektowo, długotrwałe i w najwyższej skali. Póki co Prokuratura nie sprzeciwiła się temu, że Bonkowski jest wolny.
Moim zdaniem bardzo ważnę jest, by prokuratura zdawała sobie sprawę, że w odczuciu społecznym taka formy karania jest nieakceptowalna. O ile nie możemy jako społeczeństwo wywierać presji na rozstrzygnięcia procesowe, o tyle głos społeczny w tej sytuacji jest niezwykle istotny, bowiem kara ma spełniać cele także prewencji ogólnej - ma odpowiadać społecznemu poczuciu sprawiedliwości. Ta rażąco nie odpowiada mojemu (choć naprawdę daleko mi do populistki penalnej) - a jak z Wami?
Myślę, że bardzo ważne jest teraz publiczne wyrażania zdania na ten temat, nagłaśnianie sprzeciwu wobec tak pobłażliwego traktowania przestępcy dopuszczającego się katowania zwierzęcia. Trzeba mówić i pisać - warto także zwracać się do prokuratury z prośbami o wniesienie zażalenia z uwagi na społeczne poczucie (nie)sprawiedliwości.