09/01/2021
Słowo na niedzielę.
Niniejszy projekt ukończony został gdzieś na początku listopada (2020), a ja bardzo chciałem wrzucić go tutaj dokładnie 11 listopada. Jednak ze względu na kwestie związane z terminami publikacji danego wydania, nie za bardzo czułem się skłonny by uprzedzić jego premierę, więc wyszło jak wyszło, a potem w natłoku innych projektów, po prostu o nim zapomniałem ;)
Projekt okładki powstawał na przełomie października i listopada, był to gorący okres bo:
a) zaczyna się najbardziej podły okres w roku - szarówa, deszcze, smogi, krótkie dni, recesja, depresja.
b) bieżące wydarzenia społeczno-polityczne - dynamicznie zwiększa się liczba zakażeń, nowe powszechne obostrzenia (zamykają cmentarze, otwierają lasy), masowe protesty kobiet, do tego stare konflikty i podziały, czyli debaty 38 mln ekspertów w sprawie kościoła, lgbt, pandemii, piłki nożnej i wyborów w USA.
Frustrację i niepokój wyczuwali nawet najbardziej leniwi obserwatorzy rzeczywistości społecznej, a mnie udzieliły się one w sposób szczególny. Pozwoliłem wiec sobie, wyrazić je przy projekcie.
Frustracja, pomieszanie & poplątanie, arytmicznie bijące serce, siła emocji zamiast rozumu, etc. Każdy niech interpretuje to jak chce. Niestety każda odpowiedź jest poprawna i niestety wciąż aktualna :/
PS 1 Miłej niedzieli! ;)
PS 2 Na potrzeby PRowo-marketingowo-SWEGowe pozwoliłem sobie zwizualizować także kilka stron wewnątrz czasopisma (faktycznie moja praca dotyczyła tylko okładki).