07/12/2017
Rekonstrukcja rządu
Rekonstrukcja rządu? A niech sobie ich będzie nawet sto! Żadna z ekip rządzących nie potrafiła do dziś pochylić się nad losem pacjenta. Czy to małego, czy bardzo dorosłego. A okazuje się, że tak niewiele potrzeba aby ten los odwrócić o 180 stopni. Na końcu zależy to przede wszystkim od nas samych. Kilka dni temu przytoczyłem rozporządzenie, które już kilka lat temu ustaliło standard obecności rodziców w szpitalach przy chorych dzieciach. Standard ten miał być wprowadzony w życie i ostatecznie zafunkcjonować do końca tego roku. Ale już wiemy, że można to włożyć między bajki. Tak na końcu zmienić to możemy tylko my sami, bo życie pokazało, że na taką czy inną władzę nie mamy co liczyć. Nawet najbardziej magiczna rekonstrukcja rządu przez pół minuty nie sprawi, że rząd pochyli się nad naszym losem!
Zabraliśmy się ostro do pracy. Dzisiaj i jutro wyślemy do wszystkich, około 450 szpitali z oddziałami pediatrycznymi list, w którym zwracamy się z gorącą prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemu rodziców i opiekunów przebywających z chorym dzieckiem. Przedstawiliśmy Państwa, rodziców, punkt widzenia, Wasze doświadczenia i przeżycia. Poprosiliśmy dyrektorów szpitali, aby wspólnie z nami spróbowali rozwiązać ten problem biorąc pod uwagę każdy oddział, jego wielkość, warunki, specyfikę leczenia. Pragniemy razem wypracować standard, który da szansę realnie odmienić obecny stan rzeczy. Jako WOŚP jesteśmy gotowi do dużych zakupów potrzebnych mebli szpitalnych, ale nie tylko. Być może będą potrzebne jeszcze inne dodatkowe rozwiązania, nad którymi jesteśmy gotowi się pochylić.
Rekonstrukcją rządu żyjemy w Polsce od kilku tygodni. Tymczasem nam, obywatelom zajętym zmaganiami z polską codziennością, bliżej jest do rozwiązywania realnych, namacalnych problemów którymi najeżona jest ta codzienność. Nigdy jeszcze nie miałem tak silnego poczucia, że zasiadający w ławach sejmowych politycy wszystkich opcji są tak bardzo oddaleni od nas. Jakbyśmy żyli na dwóch różnych planetach!
Ja jestem bardzo zaangażowany w codzienność tej planety, na której żyję, gdzie pracuję i gdzie osobiście, poprzez działalność naszej Fundacji, stykam się z różnymi problemami Polaków. Naszą akcję „leczyć z miłością” chcę oznaczyć prostym hashtagiem – . Niech zatoczy jak największe kręgi! Fotografujcie się, rozsyłajcie w świat, niech nas będzie bardzo dużo i niech to dotrze wszędzie, bo temat ten dotyczy i bardzo małych i bardzo dużych Polaków. Chcemy bez focha, bez awantur, za to ze wspólnym zaangażowaniem i wspólnymi siłami, razem ze szpitalami i placówkami medycznymi, czyli tak po ludzku i razem, zmienić zasady gry. Jeśli to się uda, wszyscy będą zadowoleni. Ci, którzy leczą i Ci, którzy są leczeni. A przy tak wspaniałym poparciu z Waszej strony możemy realnie myśleć o zrealizowaniu tego bardzo ambitnego, naszego, polskiego, żeby nie powiedzieć - narodowego planu. Przyłączcie się do nas!
Jeśli chcesz, aby leczyć z miłością, udostępnij tę grafikę.