04/11/2024
Dzisiaj mija 20 lat od chwili zaistnienia brandu Pan Pikto w obrocie handlowym, a konkretnie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, prowadzonej wówczas "papierowo" przez Urząd Miasta w Czeladzi. Wyjątkowo ten post zarezerwuję dla liczby pojedynczej i o Panu Pikto napiszę z perspektywy czegoś, co dzisiaj nazywane jest sprawczością. To będzie bardzo osobista perspektywa.
20 lat temu chciałem otworzyć firmę, bo taka forma fukcjonowania w świecie dorosłych-zarabiających wydawała się optymalna. Założenie firmy wiązało się z perspektywą nieograniczonych apanaży:), wolnością czasu, miejsca i wszystkiego, co 27-latek 15 lat po transformacji ustrojowej mógł sobie wymyślić. I to w jakimś sensie się działo i spełniało! Pracowałem kilkanaście godzin dziennie, bo chciałem i lubiłem to, co robię. Prowadzenie agencji łączyłem z pracą w radiu. Pierwsze projekty były paliwem atomowym dla dalszych działań. Po roku rzuciłem francuską korporację medialną, by zająć się egzotycznym na Śląsku i Zagłębiu biznesem, jakim była agencja PR. Czym było te 20 lat? To czas szczęścia, nadziei, rozczarowań, sukcesów, zawirowań, zwrotów akcji, pochlebstw, porażek, krytyki, nagród, nominacji, zaskoczeń, asów serwisowych, plotek, niezapłaconych faktur, wspaniałych pracowników, wygranych przetargów, położonych projektów, średnich pracowników, uczciwości i kłamstw, osób, których nigdy nie powinno być obok, ale przede wszystkim to czas zbierania wszechstronnego doświadczenia. Obrastania nim. Pan Pikto to nie tylko 20 lat polskiego public relations, to także 20 lat polskiej gospodarki. Jednakowoż te obszary mogą inspirować, ale także demotywować, choć jeszcze nie czas, by zatrzymać się przy tym wątku. To chyba jednak za wcześnie:)
Dziękuję wszystkim, którzy dołożyli choćby mikrocegiełkę do tego czasu. Byliśmy w tym wszyscy: jako zespół Pana Pikto, jako Klienci Pana Pikto i wszyscy możliwi interesariusze. Public relations na przestrzeni tych 20 lat zmienił się tak bardzo, że trudno mi dzisiaj rozpisać matematyczny wzór na PR. Chyba nie ma takiego. Komunikacja międzyludzka jest tak złożonym i wielowątkowym procesem, że definicyjny spór akademików wydaje się chybiony. PR - choć systemowy i zaplanowany - w przeciwieństwie do propagandy - składa się z prawdy i to jest jego wyróżnik w świecie komunikacji zintegrowanej. W Panu Pikto zawsze o tym mówiłem i mogę być naprawdę dumny, że tego przestrzegałem we wszystkich naszych działaniach. I to jest największy sukces tej organizacji na przestrzeni dwóch dekad!
Dla osoby spoza branży może to zabrzmieć patetycznie. Osoby z branży wiedzą z czym się borykamy. 100 lat dla Pana Pikto - patrona moich marzeń o prowadzeniu profesjonalnej firmy public relations!
Łukasz Jurkiewicz
prezes zarządu
Pan Pikto sp. z o.o.