25/06/2023
Plan pięcioletni dopięty na ostatni guzik. Kalendarz wypełniony od góry do dołu zadaniami. Każdego dnia budzik o 5, poranny trening, śniadanie i praca do późnych godzin nocnych. Tak przez wiele lat wyglądało moje życie. Zaplanowane, pozbawione miejsca na spontaniczność, ułożone sztywno z jasno wyznaczonym celem, do którego dążyłam po trupach (a przede wszystkim po swoim…)
Po co o tym pisze? Konsekwencja jest ważna, jeżeli chcemy coś osiągnąć. Wyznaczanie celów, ciężka praca, organizacja. Warto jednak raz na jakiś czas zatrzymać się i zadać sobie jedno zasadnicze pytanie - czy idę w kierunku zgodnym z moimi potrzebami? Czy działania, które podejmuje prowadzą mnie do życia jakie chce prowadzić?
Gdy zadałam sobie to pytanie rok temu postanowiłam całkowicie wywrócić swoje życie do góry nogami. Obecnie realizuje swoje ambicje, stawiam przed sobą ambitne cele zawodowe, ale żyje na własnych zasadach. Z czystą głową, przestrzenią na pasje, na ludzi, na odpoczynek. Czy to spowoduje, że dotrę do celu wolniej? Może. Ale dzięki równowadze w życiu i dbaniu o swój dobrostan wierze, że dłużej go utrzymam i będę mieć siłę stawiać przed sobą kolejne, bez konieczności rezygnowania z siebie.