19/11/2023
Czyli o tym, że bez wzajemnego zrozumienia swoich celów, zadań, wyzwań i specyfiki pracy, zawsze będziemy w sztucznej opozycji.
Temat współpracy Marketingu i Sprzedaży to temat rzeka – w sieci znajduje się mnóstwo teorii na temat powodów często pojawiającej się małej woli współpracy, a także teoretyczne metody poprawy sytuacji. Ja postanowiłem podejść do zagadnienia nieco bardziej praktycznie.
Co z tego wyszło? Możecie sprawdzić pod linkiem w pierwszym komentarzu. Zachęcam do dyskusji, jeśli chcielibyście dodać jakieś swoje refleksje albo unicestwić moje.
Główna teza: najczęstsze zarzewia konfliktu wynikają z niezrozumienia tego, że praca w „tym drugim dziale” wygląda zgoła inaczej w naszym.
Działowi Marketingu zdarza się nie rozumieć, że:
🔹Głównym klientem KAMów jest Kupiec, na którego nie działają te same argumenty, które trafiają do konsumenta. Sprzedaż musi posiadać w ręku amunicję, która będzie oparta na twardych danych, liczbach i pomoże przezwyciężyć kupieckie bariery jak „zbyt mała marża, nie mam miejsca na półce, a czy to na pewno będzie rotować”. Na każdy z tych zarzutów można przygotować celne argumenty (patrz - pełen tekst).
🔹 Współpraca z Kupcem może wyglądać różnie – w grę wchodzą zarówno kwestie charakterologiczne, jak i specyfika danej sieci. KAM nie może się obrazić na Kupca, przestać z nim rozmawiać i zrobić przetarg na nowego (jak czasem radzi sobie Dział Marketingu z agencjami). Tak samo możemy się denerwować na to, że dyskonty chcą wszystko „na jutro” ale mądrzej się z tym pogodzić.
🔹 Sprzedaż ma inną, dużo krótszą perspektywę swoich działań, co jest potwierdzone w kwartalnych/rocznych targetach.
Z drugiej strony Dział Sprzedaży czasem nie rozumie:
🔹 Z czego wynikają niektóre działania marketingowe - prezentując wszelkie idee, strategie, mediaplany dobrze jest wytłumaczyć „dlaczego i po co”, co z czego wynika i jakie są założenia. Należałoby pokazać, na jakich danych się opieramy i umieć wytłumaczyć dlaczego z możliwych alternatyw poszliśmy tą drogą.
🔹Tego, że celem Działu Marketingu jest nie tylko wspieranie krótkoterminowej sprzedaży, ale tworzenie wartości marek, co często będzie widocznie w dłuższym okresie. Dlatego warto podkreślać, jak istotne jest budowanie dostępności mentalnej i percepcji, a także tego, jak niestety długo to trwa.
🔹 Tego, że czasem trzeba ponieść krótkoterminowe straty, żeby skorzystać w przyszłości. Na przykład kiedy wycofujemy z rynku wolumenowy produkt niskiej jakości (bo obniżał percepcję jakości marki) czy ograniczyć liczbę dedykowanych produktów dla klientów (bo zwiększając kompleksowość, na koniec zmniejszają procentowy profit)
Kluczem jest zrozumienie różnic ale bez szczerej tego chęci, nigdy się nie uda. Życzę pozytywnej współpracy nam wszystkim.