10/06/2024
To już truizm, że AI działa coraz szerzej w obszarach dotychczas zarezerwowanych dla komunikacji human-to-human. Generowane tłumaczenia, artykuły, prezentacje czy treści na SoMe to codzienność. Scenariusze seriali, piosenki ulubionych artystów czy wystąpienia polityków pisane przy wsparciu sztucznej inteligencji – to na razie jeszcze szara strefa. Co będzie dalej? Czy za jakiś czas wpływ AI na standardy komunikacji międzyludzkiej stanie się tak duży, że będziemy się do nich (automatycznie) stosować w naszych codziennych relacjach?
Podobnie jak AI, potrzebujemy informacji jak pożywienia. Ale podobnie, jak w przypadku tego, co jemy na śniadanie, liczy się też jakość przyjmowanych danych. A okazuje się, że pod tym względem, AI na razie trochę nie dowozi. Błędy w generowanych informacjach to obecnie standard i obśmiany jak sieć długa i szeroka przepis na pizzę z klejem to tylko jeden z wielu przypadków. Nauczyliśmy się unikać fast foodów, bo wiemy, że nam nie służą. Czy i kiedy nauczymy się unikać mało pożywnych danych od AI, informacyjnych pustych kalorii?
W tej sprawie wydaje się dominować opinia, że sztuczna inteligencja się poprawi. Już wkrótce jakość generowanych danych będzie lepsza, błędy zostaną wyeliminowane, a poczucie humoru Pana „okej Google” dorówna naszemu i będziemy śmiać się z jego dowcipów. Być może. Okazuje się jednak, że AI – podobnie jak homo sapiens – musi się stale szkolić. Potrzebuje do tego danych. A ponieważ przyswaja je błyskawicznie, pojawił się problem z… ograniczoną ilością wiarygodnych tekstów, na których mogłaby trenować. W końcu wiele z nich jest chronionych prawem autorskim... Rozwiązanie? Dane syntetyczne! Modele generują treści i uczą się na podstawie własnych wyników. Informacyjne perpetuum mobile! Obieg zamknięty! W ten sposób uda się podtrzymać rozwój naszych nowych narzędzi komunikacji bez angażowania porządnych, z trudem, za ciężkie pieniądze i w pocie czoła wypracowanych danych. Niestety, w ten sposób błędy w rodzaju pizzy z klejem będą powielać się w nieskończoność. Dla AI to może bez znaczenia, ale dla nas… Wiemy, że ludzkie społeczności potrzebują dostępu do nowych, świeżych genów, by rozwijać się i ewoluować w zgodzie ze swoją naturą… Jak będzie w przypadku AI? Czy zamiast tworzyć przydatne narzędzie komunikacji, powiększamy śmietnik informacyjny?
Co Ty o tym myślisz? 🤔