24/01/2023
Tworzenie treści to nie tylko pisanie. To także nie jest „czarowanie słowami” ani słowotwórstwo – chociaż to ważny element całości. Dla mnie na cały proces tworzenia contentu składają się trzy poziomy – a tylko pewna część, może nawet 20%, to samo układanie liter i zdań.
💡 Insight, czyli co chcę powiedzieć. Mądra treść to nie tylko informacje, ale także insight, czyli wgląd. Ten ostatni może rzecz jasna narodzić się w wyniku ciekawego zestawienia już dostępnych na rynku informacji, ale koniec końców czytelnik musi zyskać nowe spojrzenie na sprawę. Twórca treści jest więc w tym przypadku myślicielem, jednoosobowym think tankiem, który tworzy nową wiedzę i wnioski. Liczy się zatem krytyczne myślenie i oczytanie – takie cechy należy w sobie wyrabiać.
🎲 Struktura, czyli jak to ułożyć. Porządkowanie informacji i wybór tych, które mają znaczenie to istota tego etapu. Musisz ubrać tę wiedzę w odpowiednią strukturę – od wstępu do zakończenia. Zaplanować, jaki układ tekstu najlepiej wyrazi znaleziony w poprzednim etapie insight. Odrzucić to, co niepotrzebne. Złączyć to, co się powtarza. Po prostu – skupić się i połączyć kropki.
🖊️ Słowa, czyli jak to napisać. I tutaj, na koniec, pojawia się typowa copywriterska robota – mówiąc krótko, ułożenie takiego tekstu, który jest zrozumiały, ciekawy, prosty, budzi emocje i tak dalej. Gdy mamy już insight i strukturę, a jednocześnie dysponujemy wachlarzem technik językowych i słuchem literackim, powinno być już z górki.
W ten sposób właśnie powstają . Ostatecznie liczą się słowa, ale to tylko wierzchołek góry lodowej – wcześniej jest bardzo dużo myślenia, a pierwszy i drugi etap nierzadko się przenikają.