24/06/2020
🌎
🇵🇱 Sytuacja przedłużającego się zamknięcia granic uświadamia mi, jak wiele radości - ale i inspiracji - dawały mi podróże. Gdy raz połknie się tego bakcyla, trudno tak po prostu zarzucić kotwicę i osiąść. Oczywiście, z początku lockdown był pouczającym doświadczeniem. Zwolniłam tempo, doceniłam najbliższe otoczenie, do którego wcześniej nie przykładałam wagi - pobliskie ulice Warszawy, parki, bulwar wiślany, przedwojenne kamienice. Później jednak przyszło uczucie, że czegoś bardzo mi brak. Czegoś nieznanego?
Odkurzyłam dziś fotografie z Paryża. Trochę tamtejszego street artu, trochę wspaniałości z Centrum Pompidou - galerii znanej z największej w świecie kolekcji sztuki współczesnej. To jedno z moich ulubionych miejsc na ziemi - zawsze wychodzę stamtąd z poczuciem, że ta wizyta mnie wzbogaciła. Jeśli macie ochotę spojrzeć na to miejsce moimi oczami, zapraszam do oglądania.
🇬🇧 The situation of extended closure of borders makes me realize how much joy - but also inspiration - travel gave me. Once you swallow this bug, it's hard to just drop the anchor and settle down. Of course, lockdown was an educational experience at first. I slowed down, I appreciated the immediate surroundings, to which I had not paid much attention - nearby streets of Warsaw, parks, Vistula boulevard, pre-war tenement houses. Later, however, came the feeling that I was missing something. Something unknown?
I dusted photos from Paris today. A bit of street art there, a bit of splendor from the Pompidou Center - a gallery known for the world's largest collection of contemporary art. This is one of my favorite places on earth - I always leave with the feeling that this visit has enriched me. If you want to look at this place with my eyes, I invite you to watch.