18/12/2022
Proszę, poświęćcie chwilę, podawajcie dalej, dzielcie się. To ważne!❤️
Non-fiction, które sprawia, że drżymy w swoich posadach. Nie spodziewałam się, że dostanę tu tak mądrą, tak ważną, tak współczesną lekturę.
Dziękuję, dziękuję i raz jeszcze dziękuję!
Czytajcie ją, bo może zmienić żyć wiele❤️
||"Kto zjada wilcze jagody? O zaburzeniach odżywiania inaczej", Małgorzata Jankowska, Imprint Media Agencja Wydawnicza, , , ||
Dziewczyno, kobieto, córko, mamo, babciu...
Chłopaku, mężczyzno, synu, ojcze, dziadku...
Dietetyku, nauczycielu, psychologu, po prostu człowieku...Bo tak bardzo bym chciała żeby przeczytał ją każdy.
Będzie to intensywna przeprawa z tych najważniejszych. O "epidemii współczesności", która zalewa świat, a w jakimś stopniu, nawet jeśli nie bezpośrednio, dotyczy i Ciebie, i mnie. Sama Autorka przez kilkanaście miesięcy dotykała dna. By się odbić.
Czasem to anoreksja, bulimia, innym razem kompulsywne objadanie, ortoreksja, zespół nocnego objadanie, a może zespół przeżuwania czy anarchia żywieniowa...Często w towarzystwie depresji i niskiego poczucia własnej wartości. Piekło. Innym razem to po prostu nie lubienie siebie, swojego wyglądu i nieustanne dążenie "do".
O ciele, które dziś odmienia się przez wszystkie przypadki, a które po prostu pragnie być przyjęte. Takie, nie inne.
O kulcie, ideałach i wizjach, dalekich od prawdy. Będących niczym za małe naczynie, do którego przecież trzeba się zmieścić. Bo tak.
O tym, że można być anoreksją i bulimią.
O błędnym kole uzależnienia, które nie chce stać się prostokątem.
O stereotypach, mitach, przedmiotowości i kłamstwach, wciskanych dziś w każdy zakamarek poczucia własnej wartości.
Dziewięć losów osób, ktore przemieniły swój Wilczy Głód na Apetyt na Życie. Nie, nie magią. Sobą i sięganiem po wsparcie. Herosi. Różni Ich wszystko, bo zaburzenia odżywiania mogą mieć twarz nastolatki, ale i pięćdziesięciolatka. O tych, którzy doświadczyli, ale na tym nie poprzestali.
To nie jest lektura, która wieje chłodem. Autentyczna, intymna, bo dotyka najgłębiej ukrytych tkanek człowieka. Jego zagubienia, tęsknot i deficytów. Nie oskarża, nie uznaje za pustą fanaberię, nie krytykuje. Daje pole do wypowiedzenia się i słucha. Jest dyskursem, a nawet polemiką. Wielogłosem, który nikomu nie zamyka ust. Łzy wyciska. Oczyszczające.
Jest Anna Gruszczyńska, która nie uznaje zaburzeń odżywiania za chorobę na tle psychicznym.
Karolina, która nie umiała opanować głodnej złości.
Aleksandra, w której budził się wstyd.
Iwona, która chciała pokazać innym, że jest idealna.
Natalia, która potrafiła doskonale się maskować.
Paulina, która na misje wyjechać zapragnęła.
Katarzyna, która miała ubrać się w dres i postać przed lustrem, co okazało się kamieniem.
Kamila, która od dzieciństwa czuła się niewystarczająco dobra.
Barbara i Marek wraz z ich wersją all inclusive.
Kłaniam się przed Wami nisko! Daliście nam swoje mikrocodzienności, które zrobić mogą makro rzeczy ❤️
_______
"Wyobraź sobie, że właśnie kupiłaś prześliczne buty - najmodniejszy fason tego roku. W obecnym sezonie prezentują je wszystkie celebrytki i instagramowe gwiazdki. Cudo! Problem jest tylko jeden - te buty dostępne są wyłącznie w rozmiarze 36. Dziewczyny, które mają z natury małe stopy, mogą zmieścić się w nie bez problemu i błyszczeć na salonach. Ty jednak nosisz rozmiar 38. "I co teraz?" - pytasz samą siebie. "Poddać się i kupić Inn, gorsze buty? (...) "Nigdy! Muszę za wszelką cenę zmieścić w nie swoje stopy. Jedynie wtedy będziesz piękna i akceptowana".
________
Wiecie, że nie stronię od tematów ważnych, ale i trudnych, bo te często idą w parze. Ja o nich po prostu muszę! Wewnętrzny imperatyw. I chcę żeby było to nasze miejsce rozmowy, ale także znajdowania wsparcia. Bo często zwycięża bezsilność, supły lęków i pęta odrzuceniam. Może TA książka stanie się czyjąś trampoliną, bo niewątpliwie ma ogromny potencjał.
To nie jest książką o spadaniu. To książka o rozkładaniu skrzydeł.
Przepiękna. Przeważna.