13/04/2026
Słowo „Google”, wraz z ewolucją naszych nawyków, przekształciło się w „googlowanie”. Ludzie wpisywali w wyszukiwarki słowa kluczowe, aby odnaleźć w sieci interesujące ich treści.
Dziś pytają sztuczną inteligencję. Czy będziemy to nazywać „eiajowaniem”? Trudno przewidzieć, jak rozwinie się język, ale wiele marek doświadcza właśnie momentu “Ej? Aj!”
Według prognoz Gartnera ruch z klasycznych wyszukiwarek spadnie w tym roku aż o 25%, ponieważ masowo przesiadamy się na odpowiedzi generatywne. W 2026 roku kluczem do sukcesu nie jest już tylko „bycie na pierwszej stronie” w tej czy innej wyszukiwarce, gdyż pojawia się na nich coraz mniej konsumentów. Prawdziwa gra toczy się o to, aby znaleźć się w odpowiedziach najróżniejszych modeli sztucznej inteligencji.
SEO zastępuje GEO (Generative Engine Optimization). I jest to zmiana wykraczająca daleko poza znalezienie nowych, dostosowanych do AI fraz kluczowych. Proces zaczyna się gdy umieszczając treści w internecie, dostarczamy modelom LLM danych, na których będą się one uczyć. To z kolei wpływa na sposób, w jaki będą odpowiadać i które marki oraz produkty rekomendować.
Dostosowanie się do świata GEO jest złożone i wymaga zrozumienia, jak sztuczna inteligencja interpretuje treść, markę oraz samego konsumenta. W tym celu w Molecular wykorzystujemy autorską technologię pozwalającą „podejrzeć”, co kryje się w wektorach osadzeń (embedding vectors), za pomocą których większość modeli wyszukuje adekwatne dane do odpowiedzi na zadane pytania.
Dzięki temu nie tylko lepiej rozumiemy zachowanie sztucznej inteligencji, ale jesteśmy w stanie tworzyć treści, które precyzyjniej odpowiadają na pytania zadawane tym modelom przez konsumentów.
Poniżej przykład przestrzeni semantycznej dla elektrycznych szczoteczek do zębów jednej ze znanych marek według jednego z modeli LLM 👇