05/08/2025
Czy da się zaistnieć z książką wydaną w self-publishingu?
Tak – jeśli ma się plan, samozaparcie i dobry produkt.
Kiedy moja żona kończyła pisać książkę: "BOBEK. Poważny królik o niepoważnym imieniu": wiedzieliśmy, że nie możemy pozwolić, by ta historia przepadła gdzieś w gąszczu tysięcy tytułów. To był moment, w którym selfpublishing stał się dla mnie nie tylko opcją – ale pełnoprawnym, strategicznie zaplanowanym projektem.
Przed startem przejrzałem masę materiałów i analiz – i szybko stało się jasne, że sprzedaż od początku musi być wielowariantowa:
➡️ papier + e-book + audiobook
➡️ różne kanały, różne grupy docelowe, różne punkty styku, dystrybutorzy itd.
Dziś Bobka można czytać i słuchać na www.bobek.com.pl, a także na Storytel, Legimi i Empik Go.
Po drodze:
🎯 influencer marketing – i tu zasada „nigdy za dużo” często się sprawdza, choć tylko dobrze dobrani twórcy naprawdę działają.
🎯 konkursy dla pisarzy – nie tylko prestiżowe, ale i realnie napędzające zasięg
🎯 testowanie – ogromna wartość selfpublishingu to możliwość sprawdzania wielu wersji podejścia. Co działa? Co nie? Szybko widać.
Efekt?
✅ 2. miejsce w TOP sprzedaży maj Motyle Książkowe
✅ TOP 100 maj w księgarni Bonito
✅ i co najważniejsze – dziesiątki wiadomości od czytelników, którzy śmieją się, wzruszają i wracają do tej historii razem z dziećmi, ale też wiele rozmów telefonicznych przy okazji sprzedaży :)
To doświadczenie dało mi więcej niż niejeden duży budżet.
Zderzyło teorię z praktyką, pozwoliło wyciągnąć konkretne wnioski i – co najważniejsze – potwierdziło, że jeśli projekt ma duszę, da się go obronić bez dużej machiny wydawniczej, co do której mam mieszane uczucia.
Masz pytania o strategię, dystrybucję, influencerów, formaty?
Z chęcią podzielę się doświadczeniem.
hasztag hasztag hasztag hasztag hasztag hasztag hasztag hasztag hasztag