Ubrana w Siebie

Ubrana w Siebie Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Ubrana w Siebie, Konsultant ds. wizerunku, Warsaw.

◽️ Pomagam kobietom w zmianach

◽️Dyplomowana trenerka warsztatu psychologicznego
◽️Certyfikowana trenerka mentalna i grupowa
◽️Warsztaty i sesje indywidualne
◽️Stylistka i mentorka kobiet
◽️ Fundacja Superolemodels

www.ubranawsiebie.pl

Idę do Ciebie tato. To zdanie- mantra, które towarzyszy mi  w górach, szczególnie gdy ciężkie podejście albo zwyczajnie ...
10/08/2026

Idę do Ciebie tato.
To zdanie- mantra, które towarzyszy mi w górach, szczególnie gdy ciężkie podejście albo zwyczajnie gdy chwilowy brak sił.

A że góry to życie, dosłownie i symbolicznie, to dobrze by było mieć obok przewodnika, dlatego od jakiegoś czasu czuję potrzebę obecności mojego taty.

A moja droga do niego jest bardzo długa, czasem kręta, innym razem prowadząca na manowce, z których znów wracam, żeby znów do niego. Albo z nim tuż za moimi plecami.
I choć nawet nie zdążyłam go poznać, to często mam wrażenie, że znamy się całe życie.

No właśnie, życie.

Cały czas sprawdza, czy aby drogą, którą idziesz jest Twoja.

Ostatnio mocno tego doświadczyłam w swojej sferze zawodowej, która w moim odczuciu mówi wiele o relacji z ojcem właśnie. Życie zapytało mnie kilka razy czy na pewno chcesz to robić i jak bardzo do tego staniesz.

Stanęłam.
W prawdzie i w odwadze, z ufnością, że dzięki temu, czego doświadczam będę mogła być jeszcze bliżej człowieka, a to podstawa do bycia psychologiem.
Bo jak to mówi moja ulubiona pani profesor, odpowiadając na pytania studentów o wybór narzędzi czy rodzaju terapii, „Najważniejsze to być człowiekiem. Od tego zacznij”

I pytanie, czy zawodowo mogłam być w innym miejscu, wybrać coś łatwiejszego, iść do tego na skróty?
Odpowiedź, no nie mogłam jeśli chciałam iść do taty.

Tata psycholog. To zobowiązuje😎

No więc idę. I czasem też zabieram do niego jego wnuki😊

A Ty idziesz?

Pozdrawiam Cię serdecznie w Twojej drodze, z akcentem na Twoja👑

Pocztówki z wakacji. Tym razem o byciu uważnym w niewymuszonej świadomości siebie. I taka sytuacja. Piękny wieczór, nadm...
04/08/2026

Pocztówki z wakacji.
Tym razem o byciu uważnym w niewymuszonej świadomości siebie.

I taka sytuacja.

Piękny wieczór, nadmorski klimat tej części Czarnogóry.
Idziemy na kolację. Obsługuje nas młody kelner. Bardzo młody.

Obserwuję go, gdy przy stoliku obok bierze do ręki rachunek i przystawia go tak blisko do twarzy, że już wiem, że niewiele widzi.
Gdy podchodzi do naszego stolika pytam uprzejmie i z lekkim przymrużeniem oka- „Może czas na okulary?”
Trochę zaskoczony, a jednak zauważony odpowiada, że w okularach średnio dobrze wygląda, a gdzieś zapodział swoje szkła.

Widząc trud, z jakim pracuje zachęcam, że może jednak okulary pomogłyby zobaczyć więcej i sprawiłyby że będzie mu łatwiej pracować.
Nie naciskam, raczej bardzo z nim empatyzuję. Sama bez okularów często czuję się bardzo ograniczona.

Dwa wieczory później wracamy do tej samej restauracji i kogo widzę (nomen omen)? Ten sam kelner w okularach.

Podchodzi do nas i pyta.
„ I jak? Wyglądam inteligentnie prawda”?
„ O tak, świetnie Ci w nich i co najważniejsze, widzisz”.

I już do siebie - … i możesz być bardziej uważny w niewymuszonej świadomości siebie.
Uważny na to co w Tobie i na to, co wokół w większej lekkości i niewymuszeniu właśnie.

I te symboliczne okulary.
Takie zwykłe ludzkie spotkanie, które poszerza horyzont.
Chcę takich wciąż i ciągle jestem na nie otwarta.
A Ty?
Pozdrawiam Cię najserdeczniej i życzę pięknego dnia🌷🌷

Pocztówki z wakacji Z tych wakacji już się trochę uzbierało. Różne miejsca różne perspektywy i patrzenie szerzej i szerz...
30/07/2026

Pocztówki z wakacji
Z tych wakacji już się trochę uzbierało.
Różne miejsca różne perspektywy i patrzenie szerzej i szerzej.

Więc z ostatniej pięknej wyprawy do Czarnogóry taka widokówka.

Siedzimy sobie na pomoście nad jednym z pięknych jezior czarnogórskich, a obok dzieje się życie.

Dwoje dorosłych, dwoje dzieci i topiące się wiaderko jednej z dziewczynek.
Zero krzyku, żadnej pretensji, bez pouczania jak je wyciągnąć, bez pośpiechu ani nerwowych ruchów.

Mała właścicielka stoi i patrzy jak jej wiaderko nabiera wody, po cichutku popłakuje, bo już czuję stratę.
W tym czasie mama też niespiesznie próbuje je wyciągnąć, ale ono odpływa dalej.
Dziewczynka popłakuje odrobinę głośniej tak, jakby żegnała się z nim i traciła nadzieję.
Wszystko w spokoju i przepływie. I gdy wydaje się, że nie ma ratunku dla wiaderka, powolnie zupełnie znikąd zbliża łódka z dwójką dorosłych, jedno wiosłuje, drugie skinieniem głowy, bez słów daje znać że wyłowi zabawkę z wody.
I tak się dzieje.
Radość dziewczynki, wdzięczność reszty grupy, gestami, bez słów.
Wszystko rozgrywa się na moich oczach, a ja widzę w tym magię, połączenie, spokój, relację i sens odpuszczenia i przepływu, poddania się sytuacji z przestrzenią na to, że dopiero gdy odpuszczę mogę zrobić miejsce na magię ludzkiego spotkania, wsparcia losu, obecności jakiegoś bliżej nieokreślonego opiekuna, który przychodzi wtedy gdy zrobisz mu przestrzeń.

Taka i jeszcze ogromnie bardziej różnorodna Czarnogóra, o której jeszcze wspomnę jak pozbieram te piękne kawałki, których tam doświadczyłam.

Na dziś bardzo żywe to czym chce się podzielić z Tobą.
I zawsze chętna posłuchania czym Ty chcesz się podzielić.

Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę pięknych wglądów w życie, bo w nim prócz trudów dzieje się piękno.

TAKA WARSZAWA śpiewa Beata. A my wyśpiewałyśmy, wytańczyłyśmy, wyspacerowałyśmy  siebie i Warszawę.  Anglia i Kraków prz...
19/05/2026

TAKA WARSZAWA
śpiewa Beata.

A my wyśpiewałyśmy, wytańczyłyśmy, wyspacerowałyśmy siebie i Warszawę.

Anglia i Kraków przybyły do Warszawy.
Usłyszałam, że z lekkim niepokojem i niepewnością co i kto w tej stolicy i jak nas przywita.
Trochę o zobaczeniu i byciu zobaczoną, akceptowaniu i byciu zaakceptowaną.
Przychodzi mi do głowy relacji z obiektem rodem z terapii Gestalt.
Obserwowałam budzenie się jej i z radością w sercu coraz głębsze upewnianie się w tym, że wszystkie trzy- Iza, Dagmara i Warszawa coraz bardziej się ze sobą zaprzyjaźniają. A ja w moim ulubionym miejscu obserwacji i towarzyszenia.

Wiem o czym to jest, bo mam bardzo podobnie z miastami, które dla mnie są żywym organizmem i z ciekawością obserwuję jak rodzą się moje relacje z nimi.
Z Warszawą zaprzyjaźniam się od kilkudziesięciu lat, kiedy to pierwszy raz przyjechałam jako nastolatka i poznałam Warsa i Sawę w wydaniu miejskim, kulturowym i zakupowym.
Po latach to już mocno zbudowana przyjaźń, o którą dbam i chyba z tego miejsca czuję, jak ważne jest dla mnie to, że moje gościnie polubiły i będą chciały wracać.
Zapraszam najserdeczniej.

A jaka jest Twoja relacja z Twoim miejscem na ziemi? Czy pamiętasz o tym jak się budziła, zmieniała? To może być fascynująca historia o relacji jeśli tylko uznać że to żywy organizm.

Pozdrawiam Was, Ciebie najserdeczniej. Gdziekolwiek to miejsce na ten moment.
Justyna

Adres

Warsaw

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 19:00
Wtorek 09:00 - 19:00
Środa 09:00 - 19:00
Czwartek 09:00 - 19:00
Piątek 09:00 - 19:00
Sobota 09:00 - 19:00

Telefon

+48518584524

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Ubrana w Siebie opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Ubrana w Siebie:

Skróty

Udostępnij