04/08/2026
Pocztówki z wakacji.
Tym razem o byciu uważnym w niewymuszonej świadomości siebie.
I taka sytuacja.
Piękny wieczór, nadmorski klimat tej części Czarnogóry.
Idziemy na kolację. Obsługuje nas młody kelner. Bardzo młody.
Obserwuję go, gdy przy stoliku obok bierze do ręki rachunek i przystawia go tak blisko do twarzy, że już wiem, że niewiele widzi.
Gdy podchodzi do naszego stolika pytam uprzejmie i z lekkim przymrużeniem oka- „Może czas na okulary?”
Trochę zaskoczony, a jednak zauważony odpowiada, że w okularach średnio dobrze wygląda, a gdzieś zapodział swoje szkła.
Widząc trud, z jakim pracuje zachęcam, że może jednak okulary pomogłyby zobaczyć więcej i sprawiłyby że będzie mu łatwiej pracować.
Nie naciskam, raczej bardzo z nim empatyzuję. Sama bez okularów często czuję się bardzo ograniczona.
Dwa wieczory później wracamy do tej samej restauracji i kogo widzę (nomen omen)? Ten sam kelner w okularach.
Podchodzi do nas i pyta.
„ I jak? Wyglądam inteligentnie prawda”?
„ O tak, świetnie Ci w nich i co najważniejsze, widzisz”.
I już do siebie - … i możesz być bardziej uważny w niewymuszonej świadomości siebie.
Uważny na to co w Tobie i na to, co wokół w większej lekkości i niewymuszeniu właśnie.
I te symboliczne okulary.
Takie zwykłe ludzkie spotkanie, które poszerza horyzont.
Chcę takich wciąż i ciągle jestem na nie otwarta.
A Ty?
Pozdrawiam Cię najserdeczniej i życzę pięknego dnia🌷🌷