29/07/2025
Tytuł dzisiejszego wpisu nawiązuje do słynnego skeczu radiowego pt. „Para-męt pikczers, czyli kulisy srebrnego ekranu" z programu „60 minut na godzinę", w którym występowali Marian Kociniak (jako Maniek) i Andrzej Zaorski (jako Jędrek). Skecze ich autorstwa były emitowane w Programie III PR, a tematem każdego było streszczenie jednego filmu w formie satyrycznej recenzji. Każdy odcinek zaczynał się od rozpoznawalnej wizytówki „Momenty był? Masz!" W ciągu kilku minut można było przeżyć niemalże cały film. Słuchało się tego z dużą przyjemnością i czekało na następny odcinek.
Ten format radiowy przypomniał mi się w związku z newsem z zeszłego tygodnia o tym, że znika z telewizji CBS „The Late Show with Stephen Colbert".
Media uznały, że koniec „The Late Show" to coś więcej niż tylko koniec programu. To symbol zmiany pokoleniowej w konsumpcji mediów i raczej wyraźny sygnał, że tradycyjna telewizja linearna ustępuje miejsca nowym modelom konsumpcji treści.
Młodsi widzowie nie chcą już godzinnych programów. Chcą momentów. Fragmentów. Klipów. Zamiast siadać przed ekranem wieczorem, przeglądają skróty filmów i programów na TikToku, Instagramie czy YouTube Shorts w każdej wolnej chwili.
To, co kiedyś było całościowym doświadczeniem, dziś rozbija się na skróty liczone w sekundach, maksymalnie w minutach. Dotyczy to zarówno filmu, jak i sportu.
Zmiana modelu konsumpcji treści niesie za sobą problem monetyzacji. Przy produkcji „The Late Show" pracowało około 200 osób. Platformy społecznościowe nie zapewniają takich przychodów reklamowych jak tradycyjna ramówka telewizyjna. Model biznesowy zbudowany wokół długich formatów i dużych zespołów nie ma jak się utrzymać w erze TikToka.
To nie tylko wyzwanie dla telewizji, ale także szansa dla marek, agencji i twórców. Trzeba przestać myśleć w kategoriach „programów" i zacząć tworzyć momentogenny content – zaprojektowany z myślą o udostępnianiu, scrollowaniu, powielaniu.
Pytanie: czy jesteśmy gotowi na media, które istnieją tylko w minutowych klipach?