29/07/2026
🚨Kolejny wyrok ważny dla wolności mediów. Gratulacje dla Daniela Długosza.
Wydawca i dziennikarz Daniel Długosz wygrał proces karny o zniesławienie z Anną Morawiecką, siostrą byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Sprawa dotyczyła publikacji o jej zatrudnieniu w Urzędzie Miejskim w Trzebnicy.
Gratulacje. To ważny wyrok i ogromna satysfakcja dla całego środowiska dziennikarskiego.
👉To także kolejna sprawa pokazująca, jak w praktyce wykorzystywany jest art. 212 Kodeksu karnego. Jak podkreślił sąd w uzasadnieniu, przepis ten nie może wywoływać efektu mrożącego wobec dziennikarzy. Problem w tym, że często już samo wniesienie prywatnego aktu oskarżenia taki efekt wywołuje.
W naszej redakcji pamiętam szczególnie jedną sprawę. Pozwane zostały dwie początkujące dziennikarki. Proces wygrały. Ale paraliż pozostał.
Mechanizm był podobny: utrudnianie zbierania materiałów, choć chodziło o spółkę samorządową, a później pozew karny o tytuł artykułu. Tytuł zaakceptowałam jako redaktor naczelna, jednak w postępowaniu karnym odpowiada wyłącznie autor tekstu. To zasadnicza różnica względem procesu cywilnego, w którym odpowiedzialność może obejmować również wydawcę czy redaktora.
🚨🚨Od lat organizacje dziennikarskie apelują o likwidację art. 212 k.k., wskazując, że przepis wywodzi się z czasów PRL i może być wykorzystywany do wywierania presji na media. Mimo to nadal obowiązuje.
Dziennikarze często opisują problemy innych, ale o własnych mówią rzadziej. A skutki takich procesów są bardzo realne. Wspomniane dziennikarki nie pracują już w zawodzie. Podobnie było z inną, początkującą reporterką z naszej redakcji. W jej przypadku polityk (pozwał ją i mnie- jako wydawcę) - w procesie cywilnym zażądał od nas po 50 tys. zł. Sprawę wygrałyśmy, ale ona wcześniej powiedziała mi wprost, że nie udźwignie takiego ciężaru. Odeszła z dziennikarstwa.
Dlatego każda taka sprawa to nie tylko wyrok dotyczący jednej publikacji. To także przypomnienie, jak ważne jest, by prawo chroniło wolność słowa, a nie zniechęcało do zadawania trudnych pytań.